Przekupiłem ich!

IMG_2013
Tunel w drodze do szkoły

Tak! Udało mi się przekupić klasę ósmą. Obejrzeliśmy trochę  Up, ale dopiero po tym jak rozmawialiśmy o tym co by kupili za milion dolarów. Prawdę mówiąc nie sądziłem że to zadziała, ale zadziałało i jestem z siebie bardzo zadowolony. Owszem, nie jest to najlepsze strategia, ani na pewno nie długoterminowa, ale jeżeli działa to mam to w nosie.

IMG_2021
Pogadanka przed pierwszą lekcją.

Obiad to dzisiaj trójka i tofu, tofu i jakieś kiełki, ale głównie to tofu. Za 5 RMB. Ach…trochę papryki tez tam było, ale bez przesady znowu. Smaczne i mam wrażenie, że to tofu było najzwyczajniej w świecie ugotowane z papryką bo nie miało praktycznie żadnego smaku. Będę musiał kiedyś spróbować przyrządzić je właśnie w ten sposób. Papryki mam pod dostatkiem, tofu też, także nic nie stoi na przeszkodzie. No może jedna rzecz…mam smaka na fasolkę po bretońsku i chociaż wiem że przygotowanie jej tutaj będzie praktycznie niemożliwe (no poważnie, żeby nigdzie nie było wędzonego boczku?) to spróbuję.

IMG_2026
Mogło by być ostrzejsze.

IMG_2029
’Macie jakies dziwne smaki lodów?’ 'Nie!’ Słodki ziemniak z  kukurydzą.

Plan na ten tydzień miałem taki żeby w jakiś dzień zrobić 40km na Meridce, bo raz w życiu zrobiłem coś koło 40 w Polsce, ale chciałem potem umrzeć (z całego serca odradzam taki duży i popularny sklep rowerowy w Rudzie Śląskiej, bo w Chinach, pomimo problemów językowych, wszystko ze mną ustawiali i pytali się czy gra, czego w tamtym sklepie nie uświadczyłem). A że zadzwoniłem dzisiaj do Damona i umówiliśmy się na piątek i sobotę to nie wiedziałem czy dam radę po powrocie zrobić tę 40 to postanowiłem zrobić dzisiaj. No to wyciągnąłem Meridkę z mieszkania, włączyłem muzykę i pojechałem. Nie miałem dzisiaj ochoty na kręcenie się wokół jeziora, więc pojechałem w stronę świątyni, a potem jeszcze trochę dalej. Pola, wzgórza, domy i droga. O tych drogach muszę w końcu coś napisać bo kilka rzeczy rzuca się w oczy. Zawróciłem, pojechałem w stronę mieszkania, ale to dopiero ~22 kilometry, więc pojechałem dalej w stronę fabryki, a potem za fabrykę i dotarłem do znaków mówiących że 5km w lewo a znajdę coś tam. Nauczyłem się nie ufać tym znakom. Nie mniej jednak kiedyś spróbuję tam pojechać i zobaczyć co i jak. Jechałem dalej prosto aż dotarłem do rondka i uświadomiłem sobie że to pierwsze z dwóch rondek na drodze do Xuzhou. Ucieszony tym faktem zawróciłem i jeszcze musiałem się trochę po okolicy wokół mieszkania pokulać. Jutro muszę podskoczyć do sklepu rowerowego i kupić lampę, bo to jakaś masakra. O 19 nie ma już światła, a niektóre drogi są nieoświetlone. Gdyby nie mój wyborny słuch wpadłbym na człowieka który stał na poboczu i rozmawiał przez komórkę.

IMG_2033
5 kilometrów do…

Nie wiem jak będą wyglądać jutrzejsze interwały, ale spinać się nie będę, w końcu po takim dniu mam prawo mieć trochę cięższe nogi.

CoTamSłychaćwChinach

Liczba osób z wirusem H7N9 wzrosła do siedmiu. Cztery nowe przypadki zachorowań odnotowano w prowincji Jiangsu (to już u mnie).  Pozostałe trzy rozkładają się następująco – Szanghaj dwa i prowincja Anhui 1. Nie wiadomo jeszcze w jaki sposób doszło do zakażeń zwłaszcza że osoby te nie miały ze sobą kontaktu.
Z dotychczasowych obserwacji klinicznych wynika że wirusem nie można zarazić się od innej osoby, jednakże nie jest to jeszcze pewne z powodu nikłej ilości zachorowań.

[iframe src=”http://www.endomondo.com/embed/workouts?w=piYSQgZd5dE&width=500&height=500&width=500&height=500″ width=”500″ height=”500″ frameborder=”0″ scrolling=”yes”]

Chciałbym…

Od dzisiaj, w założeniu od wczoraj ale poniedziałki są beznadziejne jeżeli chodzi o zajęcia, męczymy się z tekstem o trzech tysiącach lat handlu. A że tekst długi i trudny to będziemy się z nim męczyć przez dwie godziny. Trudny jest bo wyszło mi z 20 slajdów ze słówkami, czyli sporo. Bo znając życie nie wszystko wyłapałem. Na rozgrzewkę przed tekstem serwuję dzieciakom kilka pytań związanych z zakupami, w tym jedno którym chciałbym się podzielić ‘Co byś kupił/a mając milion dolarów?’, a podzielę się po te odpowiedzi dają nam jako taki pogląd tego jakie pragnienia mają 16-latkowie z końca innego kontynentu. Najbardziej popularne odpowiedzi dzisiaj to: jedzenie i ubranie, potem dom, gdzieś tam w dalekim tyle samochód i podróże. Jedzenie i ubranie. O ile ubranie mogę zrozumieć bez problemu, tak z tym jedzeniem mam pewien problem. Mieszkając całe życie w Polsce nie zdawałem sobie sprawy z tego jak istotne jest jedzenie dla kultur azjatyckich, bo to nie tylko Chiny. Znaczy coś tam wiedziałem że w Japonii jedzenie jest bardzo ważne, w końcu ten temat pojawiał się praktycznie we wszystkich kreskówkach, filmach czy książkach. W sumie to wystarczy porównać jak często pojawiają się posiłki w filmach akcji z Hollywood oraz tych z Azji. Mimo tej wiedzy nie byłem tak naprawdę świadomy tego jak istotne jest jedzenie. No bo jeżeli 9 z 10 uczniów mówi że przede wszystkim kupiłoby swoje ulubione jedzenie to nie można tego tematu zignorować.

IMG_1990

A skoro o jedzeniu mowa, to dzisiaj poszedłem do trójki, gdzie wziąłem sobie tofu za 4 RMB. Bardzo dobre tofu, mogłoby być więcej papryki, ale już nie będę wybrzydzać. Zastanawiam się czy nie zacząć nosić własnego słoika z papryką i sobie dokładać i chyba faktycznie zacznę tak robić.

IMG_1996
I to nie jest tak, że tych fasolowych jest tylko jeden rodzaj…

Pewnie już nie pamiętacie, ale dwie dziewczyny z klasy jedenastej poprosiły mnie o przygotowanie scenek z których mogłyby ułożyć jakiś śmieszny dialog. Także przygotowałem trzy, miały sobie wybrać jeden. I dzisiaj, po chyba 3 tygodniach, przyszły do mnie z prośbą żebym rozpisał Im jedną z tych propozycji i zrobił dialog. Ha…to pójdzie to szuflady angielskiej. Nie jest jakiś bardzo śmieszny, ale powinien być na odpowiednim dla Nich poziomie.

IMG_2002
Siedziała tak sobie i patrzyła przed siebie. Patrzyła bo oczy miała otwarte. Buty ściągnięte, nogi wyciągnięte. Sądząc po zdjęciach z satelity to jeszcze parę lat temu zamiast tego płotu były pola. Kto wie czy gdy była dzieckiem to nie chodziła właśnie na to pole pracować.

Ach…podobno jutro zajęcia kończą się o 1530, ale  popołudniowe zaczynają się o 1255. Podobno, bo informacja pochodzi od jednego z uczniów…chociaż to całkiem możliwe, godzinowo się zgadza i mamy wtedy trzy zajęcia, więc odpadają konsultacje. W takim razie jutro się oberwie temu uczniowi z piątki który stwierdził że nie mamy zajęć popołudniu.

W klasie 12 skończyliśmy oglądać ‘Total Recall’, ale ten remake i gdzieś tak od połowy filmu nasuwało mi się, że ja bym zakończył to sceną w której Quaid budzi się w Rekall i zostaje zaproszony do recepcji by uiścić opłatę. I gdzieś tak pod koniec, przez ułamek sekundy miałem nadzieję że scenarzyści pójdą tą drogą, ale jednak nie…jednak nie.

IMG_2006
Herbata.

CoTamSłychaćwChinach

W lato Chiny wyslą na orbitę drugą w swojej historii kobietę. Bedzie to Wang Yaping na pokładzie Shenzhou 10. Wang, oraz jej towarysze, spędzą na orbicie 15 dni na przełomie lipca I sierpnia. Druga chińska kosmonautka pochodzi z Yantai w prowincji Shandong (praktycznie sąsiadka), ma 35 lat, męża i dziecko. W 2008 roku uczestniczyła w misji ratunkowej po trzęsieniu w Syczuanie.

Prognoza

pogody, mają to do siebie że są…no cóż, prognozami. Miało dzisiaj lać jak z cebra, a słonko świeci, temperatura w okolicach 16 stopni, słowem żyć nie umierać.
W dodatku klasa piąta obwieściła, że w środę zajęcia mamy tylko rano, więc pół dnia byłoby wolnego. Żadna inna klasa jeszcze tego nie potwierdziła a Lydii nie ma drugi dzień w szkole, więc pewnie dowiem się dopiero w środę.

IMG_1975

Kilku uczniów z klasy trzeciej musiało stać pod ścianą w czasie zajęć. Poszli do sklepu, złapał Ich nauczyciel i kazał stać w czasie lekcji, a Oni posłusznie stali, chociaż nauczyciela nie było. A przynajmniej tego który Ich złapał. Bardzo mnie to zdziwiło i zanim uświadomiono mi że to kara powiedziałem Im żeby sobie usiedli, bo to tylko mnie rozprasza, ale Oni odmówili. W końcu jedna z uczennic wyjaśniła o co chodzi. Posłuszeństwo nie wpajane, ale wpojone.

IMG_1969

Na obiad poszedłem do trójki gdzie mięcho z tofu i fasolą (na ostro! W końcu na ostro!) aż się do mnie uśmiechało, więc z radością wydałem te 10 RMB. Był to również ostatni raz gdy wziąłem zupę w innej stołówce niż czwarta. Tam to przynajmniej coś pływa a w każdej innej jest sama woda.  Nigdy nie podejrzewałbym siebie o to że będę jeść kości, a jednak jakoś  tutaj potrafią mięso tak przygotować że nawet przegryzanie się przez kość sprawia przyjemność. jem znacznie mniej mięsa niż w Polsce, ale jak już się dorwę to jem nawet kości.

IMG_1977
A może ta Pani czeka na Doktora?

Ach…wczoraj rozpoczął się trzeci sezon ‘Gry o tron’ i wznowiono siódmy sezon ‘Doctor Who’ i w tym momencie następuje walka, co zrobić…iść na rower czy jednak dać nogom trochę odpocząć i w końcu coś obejrzeć, bo odkąd zacząłem czytać to nie obejrzałem ani jednego filmu czy serialu…nie odczułem tego jakoś boleśnie, ale fakt jest faktem.
Wygrała regeneracja, teraz pozostaje pytanie: Westeros czy podróż z Tardis…
Tardis, bo Westeros nie chciało do mnie przybyć.

IMG_1978
Tak, uwierzcie własnym oczom.

Idąc do szkoły natknąłem się na robotników stawiających te słupy które były widoczne parę dni temu w galerii, pewnie za kilka dni zawisną na nich reklamy a za parę tygodni na tym ogromnym polu przed szkołą zacznie się budowa mieszkań. Robotnicy przygotowujący wylewkę zawołali mnie do siebie, więc podszedłem i powiedziałem że idę do szkoły, no to pomachali mi ręką na drogę. Podobnie było gdy wracałem do mieszkania. Powiedziałem że idę do domu, pomachałem, pośmiałem się i poszedłem.

CoTamSłychaćwChinach
Odkopano już ciała 17 górników z zasypanej kopalni złota w Tybecie.

Niedziela i przegapione z tygodnia#6

Untitled

Wtorek
Pora na wyjaśnienie wtorkowego wpisu. Na przedostatnich zajęciach dostałem smsa od Tracy że przyjedzie do Jiawang za 2 godziny. Lydia oczywiście nic nie wiedziała, co Tracy usprawiedliła o tak:
– Nie wiedziałam gdzie Ona mieszka, myślałam że gdzieś daleko więc nie chciałam robić  kłopotów.
Tak…
W każdym razie, dokulała się do Jiawang i sobie porozmawialiśmy, poszlajaliśmy się po cichym i spokojnym Jiawang. A potem zjedliśmy kolację w postaci zupy z pierogonudlami w barze pod blokiem. No i następnego dnia pojechała dalej.
I taki dialog z Lydią ze środy, w ramach bonusu:
– No i co o Niej sądzisz?
– Tak jak Ci mówiłem, jest bardzo sympatyczna i miła.
– Zaproponuj Jej żeby się do Ciebie przeprowadziła!
– Hahahaha, co?
– Tak! Tak zrób!
– Ale przecież Ona ma pracę w Pekinie, że o rodzinie i życiu nie wspomnę.
– Miłość wszystko pokona!
– Eee…
– Jak chcesz to z Nią o tym porozmawiam!
– Wiesz co, jestem dużym chłopcem, poradzę sobie.
(…)
– A Ona to przyjechała do Ciebie czy w sprawach biznesowych?
– No o to to musisz Ją zapytać.
– Myślałam że Ci powiedziała!
Zastanawiam się czy umieścić tu jakiś komentarz, ale myślę że jest to zbyteczne.

IMG_1910
Świeżutkie, kupione wczoraj.

Przedstawienie
Również we wtorek uczniowie z klasy siódmej odegrali scenę z ‘Kupca Weneckiego’ (do obejrzenia na youtube).  Podziwiam Ich bo w wolnym czasie nauczyli się ról na pamięć, dodali do tego trochę gry aktorskiej, czyli spisali się bardzo dobrze jak na czas i możliwości. Lydia poszła z filmem z tego wystąpienia do dyrektora, bo…
– Chcę żeby wzięli udział w pokazie w Jiawang.
– No jeżeli uważasz że to się nadaje to jak najbardziej powinnaś Im pomóc.
(…)
– Dyrektor powiedział że oni nie mieli ani kostiumów, ani nie było dużo gry i chciałby zobaczyć Ich na żywo!
– No wiesz, nauczenie się kwestii na pamięć to spory wysiłek i podziwiam Te dzieciaki, ale prawdę mówiąc to muszę się z Nim zgodzić, o ile brak kostiumów czy rekwizytów to nie problem, tak mogliby dodać trochę więcej ekspresji.
– Ale wtedy to nie byłoby takie przedstawienie po angielsku!
– Eee… masz więcej doświadczenia ode mnie i wiesz jak to powinno wyglądać w Chinach, więc jeżeli uważasz że tak było świetnie to nie będę się kłócić.
No tak, bo jeżeli ktoś dokłada grę aktorską do wykutych na blachę słów to przestaje recytować a staje się aktorem, a my chcemy by te dzieciaki robiły dokładnie to co miliony przed nimi. Nie chcemy dać Im możliwości ekspresji, chcemy by byli tacy sami. ‘Mali, smutni, zarozumiali (…)’

IMG_1925
Takie tam w Chinach.

Sąsiadka
W przerwie między czwartkowymi zajęciami poszedłem do mieszkania, a potem poszedłem porobić interwały i tak patrzę a tu pod blokiem siedzą dwie sąsiadki (wyglądają jak mama z córką, ale pewności nigdy nie ma) i coś tam pichcą w garze. Popatrzyłem, popatrzyłem i poszedłem pobiegać. Wróciłem, popatrzyłem znowu, pouśmiechałem się i poszedłem do szkoły. Gdy wróciłem po raz trzecie pomaszerowałem do domu, zdążyłem zdjąć buty, bo nawet nie plecak i nagle słuchać walenie w drzwi, otwieram i patrzę a tam ta starsza sąsiadka trzyma w rękach worek orzeszków. Uśmiecha się i wciska mi je na siłę. Podziękowałem oczywiście i teraz czekam żeby się zrewanżować bo mam jeszcze coś z Polskich słodyczy…a orzechy to oczywiście te w papryce. Palą jak ogień. Pycha :)

IMG_1932
Nazwa nastepnego miasteczka.

Damon
W piątek wieczorem, gdy przechodziłem przez fazę ‘jeszcze tylko jedna strona’  która zakończyła się  w sobotę, zadzwonił Damon i zapytał czy dalej chcę się spotkać. Po krótkiej dyskusji doszliśmy do wniosku że najlepszy będzie następny tydzień bo mamy wolne. Także za tydzień ruszam do Xuzhou i mam nadzieję że akademik Damona nie będzie zbyt chłodny nocą.

IMG_1940
Cyrk!

Niedziela
Wchodzę na QQ.
– Hello, jestem twoim uczniem.
– Cześć, jak tam leci?
– Siedzę w szkole i jest strasznie nudno.
– Tylko uważaj żeby nauczyciel nie wziął Ci telefonu.
Dwudziesty pierwszy wiek moi drodzy.

IMG_1953
W parku jest klatka z małpkami. Niektóre były przykute łańcuchem, wszystkie wyglądały na chore. Ta konkretna ma niesamowicie mądre spojrzenie. To taka smutna mądrość.

Wskoczyłem na rower i pojechałem. Najpierw ruszyłem w stronę jeziora, bo chciałem zobaczyć dokąd zaprowadzi mnie droga. I gdzieś tak po 40 minutach zaprowadziła mnie do słupków wyznaczających koniec ulicy targowej a zarazem kres jazdy samochodem. Przed sobą zobaczyłem piach i błoto, uznałem więc że pora zawrócić. Teraz widzę, na zdjęciach z satelity którym ufać nie można, że kawałek dalej jest kolejne jezioro.

IMG_1957
Zburzyli mur przed tym budynkiem więc wkrótce powstaną tam sklepy i kawiarnie.

Zawróciłem i zrobiłem sobie przerwę przy przejeździe kolejowym gdzie kierowcy tirów machali do mnie. To taka mała odmiana. Wracałem drogą równoległą do tej którą przyjechałem i dotarłem do wyjazdu na fabrykę…Pewnego dnia będę musiał przejechać ponownie koło niej by pojechać dalej w stronę tego olbrzymiego jeziora, ale do tego jeszcze jest parę tygodni. O ile w ogóle się na to rzucę.

PKND

Pierwsza zasada poruszania się po drodze – Patrz KURWA Na Drogę. Raz udało mi się ominąć dziewczynę która nagle się zatrzymała by napisać coś na komórce, ale gdy wracając do mieszkania koło zaczęło trzeć o krawężnik pozostało mi jedynie zeskoczyć z Meridki i w miarę dostojnie przekoziołkować przez prawy bark. Co należy zrobić niezwłocznie po koziołkowaniu? Wyłączyć Garmina, potem można się zastanawiać czy wszystko w porządku. Tym razem można było zadzwonić dzwoneczkiem  i powiedzieć że wszystko gra. Chociaż pierwsza połowa dzisiejszego rowerowania to jakaś tragedia, no ale czego oczekiwać skoro pojechałem z pełnym brzuchem. Dopiero po jakiejś godzinie się rozruszałem  W ogóle to miałem inne plany na dzisiaj, chciałem jechać dalej ale taka pogoda że cieszę się że w ogóle poszedłem.

No dobrze, mamy sobotę wielkanocną więc wypadałoby przynajmniej jakieś jajko zjeść. A że pod ręką miałem akurat te stuletnie w błocie i łupinami ryżu to postanowiłem się do niego dobrać. Trwało to dobrych kilka minut, ale w końcu usunąłem całą warstwę błota. I teraz wykażę się swoją ignorancją. Szukałem w internecie informacji o tym co mam zrobić z tym jajkiem gdy w końcu pobędę się błotnej skorupy, ale nigdzie nie potrafiłem doszukać się choćby wzmianki o tym. Także postanowiłem jajkiem zakręcić by sprawdzić czy jest ugotowane. Logicznie rzecz biorąc powinno być, ale w Chinach lepiej logikę wyłączyć i wszystko sprawdzać. Także zakręciłem i jajko kręciło się niczym płyta winylowa. Także mogłem zabrać się do otwieranie. Trzeba było trochę popukać, ale w końcu skorupka uległa. Obieranie trochę trwało, a potem trzeba było jeszcze usunąć tę białą część i już można było jeść. Wszyscy mówią żeby tym grzybopodobnym nalotem się nie przejmować, także się nim nie przejmowałem. Mam tylko jedną radę – jeżeli chcecie naprawdę docenić smak tego jajka starajcie się go nie wąchać. W przeciwnym wypadku może Was odrzucić, nawet jeżeli macie silny żołądek. Bo smaczne jest i spróbować warto, w dodatku wcale nie jest jakieś absurdalnie drogie.

 IMG_1882

IMG_1883

IMG_1884

IMG_1885

IMG_1886

IMG_1887

IMG_1888

IMG_1889

IMG_1890

CoTamSłychaćwChinach
Już ponad 28 godzin trwają poszukiwania górników kopalni złota która została zasypana przez osuwisko w Tybecie. Kopalnia znajduję się na poziomie 4600 metrów nad poziomem morza i część ekipy ratowniczej cierpi na chorobę wysokościową, w dodatku ziemia dalej się osuwa. Mówi się o 83 zasypanych górnikach.

Cztery lata temu w Chinach, 74-letni emerytowany nauczyciel rozpoczął swoją prywatną vendettę polegającą na rzucaniu cegłami w samochody przejeżdzające przez skrzyżowanie, niedaleko jego osiedla, na czerwonym świetle. Zmotywowała go do tego śmierć jego sąsiadki która została potrącona przez samochód rok temu. Panu ‘udało’ się uszkodzić 30 samochodów po czym policja go  powstrzymała, jednak nie został o nic oskarżony.

IMG_1905
Piwo z browaru Harbin, założonego przez rosjanina pochodzącego z Warszawy.

Zimno

W sensie, tak na 12-14 stopni. Znowu zaczynam od pogody, ale widzę że w Polsce robi się już coraz cieplej więc zima chyba powoli ucieka. Tylko z niedowierzaniem spoglądam na prognozę na jutro, ma być 10-12 stopni i padać…chyba przyjdzie mi przesunąć wypad z Meridką na niedzielę.

IMG_1863
Dla Nich piątki do jazda bez trzymanki.
Piątki to taki dzień który rozkręca się powoli, bo rano tylko dwa zajęcia w dodatku rozdzielone godzinną przerwą a potem uderza jak młot pneumatyczny bo mam cztery godziny bez przerwy. Klasy z jednej strony są w porządku bo to 11 która jest super chyba że śpi, 13 która też jest na poziomie, 12 która zawsze krzyczy że chce obejrzeć film i 1, czyli najlepsza klasa w szkole. Ten tydzień jest strasznie luźny, aż sam się zdziwiłem bo przecież mam naprawdę fajne zajęcia przygotowane, no ale jak dzieciaki są ciągle oklapnięte to nie będę się nad Nimi znęcał.

IMG_1880

A właśnie…od kilku dni chcę to napisać, ale ciągle zapominam. Pojawił się Pan Taksówkarz z którym witałem się co rano w poprzednim semestrze. Odkąd wróciłem nie widziałem Go ani razu i myślałem że się przeniósł gdzieś indziej. Nie ma też Pana Strażnika, herszta strażników z bramy, powiedział że wyjeżdża z okazji Święta Wiosny, ale myślałem że wróci…nie wrócił do tej pory, więc pewnie już nie wróci. I tak sobie myślę że znalazł kobietę swoich marzeń w rodzinnej wiosce. Taką miłość z dzieciństwa, która była od Niego młodsza, ale w której po cichu się podkochiwał, aż w końcu zebrał się na odwagę i wyznał swoje uczucia. Ona przyznała że też się w Nim podkochiwała. Wzięli szybko ślub i zamieszkali razem łącząc dwie rodziny, oraz chcąc dać początek nowej. Tak sobie lubię myśleć przynajmniej.

IMG_1876

Na obiad poszedłem do jedynki, w końcu to piątek więc nie musiałem walczyć o miejsce. Wziąłem sobie tofu z jajkami i papryką. 5 RMB. Całkiem w porządku, ciekawi mnie tylko jak oni przygotowują to tofu, bo mi tak w domu nie wychodzi…Za to wczoraj w sklepie kupując stuletnie jajka dorwałem inną paprykę, tak na wypadek gdybym nie znalazł papryki z sezamem, żebym mógł ją sobie sam zrobić. Sezam  jest na szczęście obecny we wszystkich sklepach. A dzisiaj piątek więc pora na zakupy. I to takie porządniejsze bo przecież czeka mnie trzydniowy weekend po którym nastąpi sześć dni pracy. Gorzej będzie tylko w maju gdzie powinien znaleźć się siedmiodniowy tydzień pracy…jakaś makabra.

IMG_1877

Interwały

Piszę to z nieukrywaną satysfakcją i poczuciem że wielu z Was ponownie się narażę, ale muszę się tym podzielić. Cienka bluza z długim rękawem i krótkie spodenki. Owszem, było troszeczkę zimno ale to ten rodzaj zimna który zwiastuje wiosnę. A to uczucie gdy w końcu czuje się wiatr na nogach jest wprost cudowne.
Dzisiaj postanowiłem trochę skrócić sobie bieg i nie robiłem dodatkowego zakrętu w stronę starego centrum, zamiast tego zrobiłem pół okrążenia na stadionie a potem ruszyłem. 10 razy po 30 sekund z 60 sekundowymi przerwami na odpoczynek. Przy dziewiątej chciałem powiedzieć dość, ale sprężyłem się jeszcze na dziesiątą i wyszło dobrze. Lepiej niż tydzień temu i bez porównania do pierwszego treningu, w dodatku zmieściłem się w 40 minutach, więc zrobiłem jeszcze małą pętelkę pod blokiem.  Za tydzień powtórka i wiem że lekko nie będzie, ale to dobrze, bo jaka byłaby z tego przyjemność. Bardzo cieszy mnie fakt że dzisiaj powrót był szybszy od drogi do szkoły, to znaczy że te wolne przerwy są dobrym pomysłem. I naprawdę nie ma wielu lepszych rzeczy na poprawę humoru.

IMG_1853
Macie lody o dziwnych smakach? Nie! A te to jakie? Fasolowe!

Klasy były dzisiaj zdruzgotane, część rozbita po wynikach z wczoraj, część rozbita pogodowo, więc nie było sensu Ich dręczyć. Tylko Brigitte i Sophie zapytały:
– Jesteś z nas niezadowolony, prawda?
– Nie! W żadnym wypadku! Bardzo lubię Waszą klasę, ale widzę że dzisiaj nie macie sił, bo pewnie jesteście zmęczeni. No i wiem że ten przedmiot nie jest dla Was taki ważny, wiem że niektórzy chcą rozmawiać i naprawdę możecie, ale wiem że większość nie chce a nie będę nad Wami wisiał i Was dręczył.

IMG_1855
Wielkanoc to i jajka. Stuletnie.

– Wiesz Bart, czasem nudzi mi się w szkole, życie jest takie nudne.
– Wiesz co Brigitte, ja w Twoim wieku miałem po dziurki w nosie szkoły. Miałem fatalnych nauczycieli i właściwie to lubiłem tylko jeden przedmiot. Niemiecki.
– Chcę się nauczyć wielu języków, bo czuję się szczęśliwa gdy rozmawiam z ludźmi.

– Bart, to ja z Tobą rozmawiałam na QQ!
– To Ty jesteś Dr. HC?
– Tak!
Dr. HardCore to dziewczyna. Ha…

IMG_1850

Na obiad poszedłem do jedynki gdzie wziąłem mięsko z warzywami, nie było to nawet ostre, ale całkiem całkiem smaczne. 8 RMB za tyle mięsa to dość tanio, bo w trójce byłoby równe 10. Tylko ten tłok…Jeszcze jutro, a potem pora już na trójkę.

CoTamSłychaćwChinach

Dwa sądy w autonomiczny regionie Xinjiang Uygur skazały 20 osób za udział w akcjach terrorystycznych mających na celu oderwanie regionu od kraju. Skazano ich za organizację oraz udział czynności terrorystycznych oraz nielegalne przekraczanie granicy.
Dwóch przywódców grupy skazano na dożywocie. Pozostałych spotkały kary w wysokości od 5 do 15 lat pozbawienia wolności.
Region ten posiada niezwykle bogate złoża ropy oraz gazu ziemnego.

Konsultacje

W poprzednim semestrze środy mnie irytowały. Osiem godzin zajęć bez przerwy. No dobrze, siedem plus konsultacje. I wracałem do domu zmęczony jak koń po westernie. W tym semestrze mam w środy sześć zajęć i konsultacje. Łącznie, jak nie trudno policzyć, siedem. Czyli najwięcej, ale jakoś wraca mi się przyjemniej. Może to kwestia tego że mam fajniejsze klasy? A może pogoda? A może pogoda i fajniejsze klasy? No i siedem to nie osiem.

Dzisiaj sobie trochę rozmawiamy o filmach, trochę jeszcze o środowisku, ale tak po prawdzie to ja się już przygotowuję do przyszłego tygodnia i czwartku z piątkiem wolnych. Co prawda w niedzielę będę musiał iść do szkoły i odrabiać piątek (czy naprawdę nie lepiej byłoby zrobić piątek wolny, zamiast tak cudować?) ale co tam…

No i jutro idę biegać. Aż mi się buzia śmieje gdy pomyślę o tej pogodzie. 12 stopni w plusie…rany…to już powód by wyciągać krótkie spodenki. I to jeszcze w marcu…coś niepojętego w Polsce. Co z tego że będzie to zaledwie kilka kilometrów, parę kółek i w gruncie rzeczy to lepiej się streszczać żeby nie spóźnić się na zajęcia w klasie dziesiątej. Pójdę pobiegać to jest najważniejsze.

IMG_1829
Człowiek aż tęskni za trójką.

Na obiad poszedłem do jedynki, gdzie najpierw odstałem swoje w kolejce i nie mogłem się zdecydować co wybrać bo wszystko wyglądało bardzo podobnie, ale w końcu zdecydowałem się na jakieś mięso i tofu. Z papryką, bo nie na ostro. Wziąłem sobie też zupę, ale ona się do tej z czwórki nie umywa. W jedynce to po prostu woda. 8 RMB, czyli tak jak w trójce, szału nie ma. Jest za to głośniej. Co też ma swoje zalety bo mogłem dzisiaj porozmawiać z jednym z uczniów o koszykówce, a to zawsze plus.

IMG_1830
Ołówek i ostrzałka.

Kontynuacja do ‘ktoś tu buja’ z niedzieli.
Uczniowie klasy ósmej powiedzieli Lydii że oni są trzecią najlepszą klasą w szkole z angielskiego. Pomińmy na razie Ich zachowanie, ale Oni dopiero dzisiaj dostali wyniki z egzaminów…Mam nadzieje że będą wywieszone to sam sobie sprawdzę, bo bardzo mnie to ciekawi.

IMG_1831IMG_1832
Ostrzałka.

Konsultacje. Ech…ja muszę albo szybko ukończyć dogłębny kurs z psychologii, albo poszukać jakiegoś psychologa który mi pomoże, bo…
Dzisiaj przyszła taka dziewczyna. Z klasy trzeciej. Bardzo sympatyczna, w ogóle Jej nie kojarzę z poprzedniego semestru, ale w tym odzywa się bardzo często i zawsze mówi z sensem, trochę cicho ale widać że bardzo Jej zależy a to zawsze cieszy, a podejść do Niej to nie jest żaden problem przecież.
I dzisiaj zaczęła opowiadać jaka to jest nieszczęśliwa, jak nic Jej w życiu nie daje radości, że jest dobra jedynie z angielskiego i chińskiego, ale nawet na tych przedmiotach marzy o tym by wyjść ze szkoły i robić…no tak właściwie to może coś czytać…ale w gruncie rzeczy to wszystko jedno byle tylko nie siedzieć w szkole. Że rodzice są wobec Niej bardzo wymagający, ale nie wobec brata (taka kultura), że z matmy idzie Jej fatalnie, że czuję iż tylko może polegać na przyjaciołach, nie na rodzinie. Że od pięciu lat daje z siebie wszystko w szkole i ma już tego dość, a czasem na zajęciach wyciąga nóż i tnie książki, czasem też trochę nacina siebie by skupić się na zajęciach chociaż wie że to nie jest mądre.
I wszystko to mówiła w obecności sześciu innych uczniów, których praktycznie nie zna, ale którzy w gruncie rzeczy się nie przysłuchiwali bo gadali między sobą.
W takich chwilach jestem zły na siebie że nie wziąłem się jeszcze za czytanie żadnej mądrej książki (a kilka ze sobą wziąłem), bo nie wiedziałem co Jej powiedzieć…tylko zgodnie z prawdą przyznałem że też szkoły miałem w Jej wieku dość, też mnie nauczyciele zniechęcili, szkoła odebrała radość nauki, ale miałem hobby które dawało mi radość i znajomych oraz rodzinę która mnie wspierała, powiedziałem że zawsze może ze mną porozmawiać i że ją podziwiam bo nie wiem czy ja w Jej wieku potrafiłbym tyle o sobie po angielsku opowiedzieć, że Jej angielski jest bardzo dobry i niech nawet nie próbuje mówić że jest inaczej.

Wyglądasz na szczęśliwego

Tak dzisiaj usłyszałem w klasie szóstej. Wyglądam bo jestem, a co mam nie być tak po prawdzie. A w dodatku dzisiaj pooglądaliśmy sobie filmy rano. Popołudniu obejrzymy chyba remake ‘Total Recall’ do końca. A tak to głównie oglądamy ‘Up’ (Odlot). Jeden z moich ulubionych filmów animowanych. Zresztą pisałem już o nim, więc nie ma się co powtarzać.

Moja sąsiadka z klasy dziesiątej zapytała czy jestem wolny 4 kwietnia bo Jej mama chciałaby mnie znowu zaprosić na obiad. No oczywiście, że jestem. Tym razem przyjdę przygotowany.  Bardzo to przyjemne, wiem że tu głównie chodzi o to żeby Jej córka mogła sobie angielski podszkolić troszkę, ale to i tak bardzo fajne.

IMG_1804

Na obiad znowu poszedłem do czwórki, ale to faktycznie był ostatni raz, bo ten skromny wybór jest naprawdę skromny. Chociaż tyle że o zupę nie trzeba walczyć. Dzisiaj wziąłem sobie fasolę z tofu. Trochę tam papryki było, ale za mało żeby powiedzieć że to było na ostro. Smaczne było, ale zdecydowanie wolę stołówkę numer trzy. Jutro wracam do jedynki, ale tym razem będę próbował czegoś innego. Zobaczymy co tam mają do zaoferowania poza tackami.

Wiem że to widać na zdjęciach, ale czuję że muszę to napisać: tu jest wiosna! To niesamowite, ale tak właśnie jest! Dzisiaj jest tak w okolicach 10-12 stopni i uczniowie mówią że zimno. Nie dość że wszystko kwitnie to jeszcze pięknie pachnie. Zdjęcia mogę Wam pokazać, ale tych zapachów już nie, także uwierzcie mi na słowo, że w szkole pachnie tak jak w Polsce na łąkach, ptaki są wszędzie, ćwierkają rano, słychać je w czasie posiłków na stołówce i wtedy gdy idę spać. W Polsce już za parę tygodni też tak będzie.

IMG_1814
Cosiek.

Dzień się na tym nie zakończył, ale o tym przeczytacie w niedzielę.

Odpoczynek

To chyba jakieś problemy w komunikacji bo okazało się że klasa siódma jednak filmu nie obejrzała, a klasa dwunasta obejrzała. Także dzisiaj klasa siódma dokończyła oglądanie ‘Life of Pi’.
– Podobał się?
– Tak.
– Dlaczego?
– …
‘Patrzę i milczę, to wystarczy za komentarz.’
Jak sobie człowiek uświadomi że jego zajęcia wcale nie są takie ważne a po egzaminie należy dać dzieciakom odpocząć, bo w Chinach jest powiedzenie ‘Nie ma egzaminu, nie ma zabawy’ (tak, ja też nie). Ja żadnych problemów nie robiłem. Pooglądaliśmy rano filmy, posłuchaliśmy muzyki.  Czyli zrobiliśmy takie zajęcia z których jestem średnio zadowolony, ale gdy widziałem że temat ‘środowisko i zanieczyszczenia’ Ich w ogóle nie rusza to uznałem że nie ma sensu walić głową w mur. I na co te wszystkie dni sadzenia drzew, informacje o dniach wody, tematy o ochronie środowiska na zajęciach z angielskiego czy projekty o środowisku na biologię skoro po egzaminach najważniejszy okazuje się relaks. Chciałbym zobaczyć wyniki z tych egzaminów.

IMG_1781

Pycha.

Na lunch poszedłem do czwórki i pierwsze co rzuca się w oczy to ilość uczniów, która jest bardzo ale to bardzo niewielka. Wziąłem sobie zupę (za zupę się nie płaci) oraz kalafior na ostro (5RMB) i zagryzłem to jeszcze kukurydzą (3RMB). Trochę rozgotowany ten kalafior, ale zjadliwy. Tylko martwi mnie znikomy wybór potraw…oprócz kalafiora było dzisiaj tylko fasola i coś z mięsem, czyli dość kiepsko. Także jeszcze jutro i chyba w środę przyjdzie mi wrócić do jedynki…

IMG_1782
Wszystko kwitnie.

Dobrze że popołudniu czeka mnie klasa druga i pierwsza. Oni nawet jeżeli nie będą bardzo zainteresowani tematem to przynajmniej będą chcieli ze mną porozmawiać.  A ostatnio obiecałem jednemu z chłopaków z klasy drugiej że Mu pokażę zdjęcia Medison Square Garden. Swoją droga jak można pokazywać zdjęcia Nowego Jorku i zapomnieć o Mekce koszykówki? Jak widać można.

IMG_1783
Wiem że teraz mnie trochę nienawidzicie…

Pisałem na pewno że koszykówka to język który łączy nie tylko pokolenia ale także kraje. Miałem to szczęście w życiu że zacząłem interesować się tym sportem pod koniec kariery Jordana, potem pojawił się Kobe i ten świetny dunk w czasie debiutanckiego sezonu, no i Shaq. Teraz dla nich rolę Jordana czyli gwiazdy u schyłku kariery pełni Kobe, młodym gniewnym jest Kyle Irving a atletycznym monstrum którego nikt nie może powstrzymać jest James. I możemy sobie o tym porozmawiać. Pomimo tego że dzieli nas 20+ lat i kilka tysięcy kilometrów.

IMG_1784
…ale w Polsce za parę tygodni też tak będzie.

Albo gry…dzisiaj jeden z dzieciaków zapytał się mnie jak nazywa się gra której główny bohater jest przystojny (miliony), zabija potwory (dalej miliony) i nazywa się Dante – Devil May Cry!

Patrzę na te propozycje z niedzieli i pusto mam w głowie. Wyciągnąłem z siebie dwie historie. Jedną po polsku, drugą po angielsku, ale kolejna nie chce mi przejść przez palce. Lepiej odpuścić i podejść do tematu jutro na świeżo. Poza tym obiecałem sobie 1-2, nie więcej.