Archive for Sierpień, 2013

Czekanie

sobota, Sierpień 31st, 2013

Tak można podsumować ostatnie dwa dni.
Samolot w Warszawie czekał na mnie, pierwszy raz wzywano mnie na pokład bo włożenie całej elektroniki do plecaka zawsze trochę trwa.

P1010462 (Copy)
Dwanaście godzin na lotnisku w Katarze. Przesiadka w Moskwie kosztowałaby mnie godzin trzydzieści sześć.
Siedem godzin na lotnisku w Pekinie. Bo wyjśce w pekińską noc nie brzmiało zachęcająco dla mojego zmęczonego ciała.

P1010472 (Copy)
Na dokładkę – trzy godziny na dworcu w Pekinie. Na dworcu na którym już byłem ale nie potrafię przypomnieć sobie kiedy i jestem w 100% pewny że gdy spojrzę na wszystkie bilety kolejowe jakie mam nie zobaczę tam stacji Beijing.

P1010482 (Copy)

Rok temu myślałem że jestem na końcu świata i jeszcze godzinę drogi na północ, teraz to już sam nie wiem co myśleć. Bez dwóch zdań jest to najdłuższa podróż transportowa w moim życiu. Rozbijmy to sobie.
Trzy godziny do Warszawy.
Pięć godzin do Doha.
Osiem godzin do Pekinu. No dobrze, dziewięć bo samolot miał jakieś poważne opóźnienie.
Sześć godzin do Changchun.
Godzina do hotelu.

P1010489 (Copy)
Czterdzieści sześć godzin w sumie. Dwadzieścia trzy na czekanie i dwadzieścia trzy podróży. Mam za sobą już dłuższą podróż transportową, ale takie kombo czekania i podróży to dla mnie nowość. Ciało wariuje, jeszcze się nie przestawiło do Chin, na szczęście podróże na wschód są o tyle łatwiejsze że przesuwamy się czasowo do przodu. Powroty do Polski są pod tym względem o wiele gorsze bo czasowo cofniemy się.

P1010492 (Copy)

Kierunek Changchun

piątek, Sierpień 30th, 2013

Changchun. To miasto będzie przewijać się wielokrotnie na tym blogu przez następny rok, a pewnie i dłużej. Właśnie do niego przeprowadzam się na najbliższy rok szkolny. A w związku z tym wypadałoby trochę je Wam przybliżyć.

Changchun, jest stolicą prowincji Jilin, jednej z bodajże czterech zwanych dongbei czyli północny wschód, bo znajdują się na północnym wschodzie Chin i słyną z zim. Bynajmniej nie dlatego że są krótkie i ciepłe.

Nazwa Changchun oznacza długa wiosna i wywodzi się z języka Dżurdżenów (o nich też przyjdzie mi napisać), samo miasto jest średniej wielkości, zamieszkuje w nim ponad 3 miliony ludzi.

Historia

Wioskę założono na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego wieku. Dokładnie w roku 1889 nadano jej prawa miejskie.

W 1898 zbudowano pierwszą stację kolejową na drodze z Harbinu do Lushun. Dzięki temu Changchun stało się drugi najbardziej zaludnionym miastem w prowincji Jilin. Tereny te należały wtedy jeszcze do Rosji.

W wyniku wojny rosyjsko japońskiej w latach 1904-1905 stacja kolejowa w Changchun była ostatnią stacją na tym terenie która została pod kontrolą Rosji. Kilka kilometrów na południe Japończycy wybudowali nową stację kolejową która była pierwsza stacją na nowej linii.

Tak oto Changchun stało się poważnym węzłem komunikacyjnym między rosyjską koleją wschodnio chińską I japońską koleją południowo mandżurską.  Dzięki temu miasto rozwijało się szybciej niż inne miasta w okolicy.

W 1932 roku stolica Mandżuko, marionetkowego państwa pozostającego pod kontrolą Japonii została przeniesiona z Jilin do Changchun.  Zbudowano tam, będący obecnie muzeum, pałac cesarski. Okres ten nie był zbyt dobry dla mieszkańców tego terenu, źródła mówią o przymusowym poborze do armii japońskiej, obozach pracy, czy brutalnym traktowaniu cywili. Pomimo tego miasto dalej się rozwijało, w całości zostało zaplanowane przez Japończyków.

Miasto zostało zdobyte przez armię czerwoną w 1945 roku, gdzie obozowała do roku 1946. Oddziały KMT rozpoczęło okupację miasta w 1946 i utrzymywało je do 1948 kiedy to po pięciu miesiącach oblężenia zostało zdobyte przez Chińską Armię Wyzwoleńczą. Oblężenie to kosztowało śmierć między stu a trzystu tysięcy ludzi. Informacje o tym okresie w dalszym ciągu nie zostały ujawnione.

Klimat

Wyróżnia się cztery pory roku. Zimy są długie (od listopada do marca) zimne i wietrzne, aczkolwiek suche. Wiosna i jesień są relatywnie krótkie z lekkimi opadami, aczkolwiek najczęściej suche i wietrzne. Lata są długie i ciepłe, rzecz jasna wietrzne. Temperatury ekstremalne wahają się między -33 a 35.

Kuchnia

Żeń-szeń, uznawany za jeden ze skarbów Północno-wschodnich Chin jest często stosowanym dodatkiem. Sławną potrawą jest kurczak w środku którego umieszczony jest żeń-szeń. Kuchnia łączy wpływy koreańskie, z powodu sporej mniejszości koreańskiej, z tradycyjną kuchnią chińską.
Popularne są także jelenie ogony uznawane za afrodyzjak i podawane na wielu weselach.
A z powodu bliskości rzeki Songhua bez problemu można dostać potrawy z rybami.

Święto Środka Jesieni

czwartek, Sierpień 29th, 2013

Święto Środka Jesieni, czyli中秋节, to jedno z ważniejszych świąt w Chińskiej Republice Ludowej oraz Wietnamie. Powiązany jest ze żniwami i obchodzi się go piętnastego dnia ósmego miesiąca księżycowego (najczęściej we wrześniu lub październiku).

Alternatywne nazwy

Święto księżyca, ponieważ jest powiązany z pełnią księżyca oraz oddawaniem czci księżycowi.

Święto ciasteczek księżycowych, ponieważ w jego trakcie je się ciasteczka księżycowe.

Święto Zhongqui.

Święto latarni, jak określa się je w Singapurze i Malezji.

Święto  spotkań, ponieważ w dawnych czasach kobiety wykorzystywały czas wolny w trakcie tego święta by odwiedzić swoich rodziców.

Święto dzieci, w Wietnamie, ponieważ to właśnie dzieci odgrywają nim największą role.

Znaczenie święta

Święto to składa się z trzech bardzo blisko powiązanych ze sobą czynności:

Spotkań, czy to z rodziną czy z przyjaciółmi

Dziękczynienia by podziękować za udane zbiory i/lub spotkania

Modlitwy o coś dobrego dla dzieci, męża, żony lub o piękno, zdrowie czy szczęście

Pochodzenie

Chińczycy obchodzą to święto od czasów dynastii Shang (XVI-X wiek p.n.e.), przypuszcza się świeto to zostało zapoczątkowane oddawaniem czci bogom gór po udanych zbiorach. Święto to zaczęło nabierać na znaczeniu w czasach dynastii Tang (618-907). Jedna z legend mówi że cesarz Xuanzong z dynastii Tang zapoczątkował oficjalne obchody w swoim pałacu. Sam termin środek jesieni pojawił się po raz pierwszy w Zhou Li, jednym z klasycznych tekstów konfucjańskich, spisanych w czasach Zachodniej dynastii Zhou (1046-771 p.n.e.)

Oddawanie czci księżycowi

Istotnym elementem tego święta jest oddawanie czci księżycowi. Starożytni Chińczycy wierzyli że odrodzenie jest powiązane z księżycem i wodą. Ludność Zhuang ma legendę w której księżyc i słońce są parą a gwiazdy ich dziećmi i gdy księżyc zajdzie w ciążę staje się okrągła a po porodzie przyjmuje kształt sierpa. Poglądy te sprawiły że kobiety często oddają część księżycowi. Na niektórych terenach Chin w dalszym ciągu wyznaje się poglądy iż ‘mężczyźni nie oddają czci księżycowi a kobiety nie składają ofiar kuchennym bogom.’

Dary składa się Chang’e, znanej jako Księżycowa Bogini Nieśmiertelności. O tej historii pisałem już tutaj – http://rainreborn.pl/2013/05/niedziela-i-przegapione12/ więc sam się zacytuję:

Chang’e i jej mąż Houyi byli nieśmiertelnymi mieszkającymi w niebie. Pewnego dnia Nefrytowy Cesarz zamienił swoich dziesięciu synów w dziesięć słońc które spaliły ziemię. Nie udało mu się ich powstrzymać więc przywołał na pomoc Houyi który był znanym łucznikiem. Udało mu się zestrzelić dziewięciu, ale ostatniego postanowił ocalić. Cesarzowi nie spodobała się (bardzo delikatnie mówiąc) śmierć dziewięciu synów więc odebrał Houyi i Chang’e nieśmiertelność i zesłał ich na ziemię.
Chang’e cierpiała okrutnie z tego powodu, Houyi więc jak na kochającego męża przystało ruszył na długą podróż której celem było zdobycie pigułki nieśmiertelności.  W jej trakcie spotkał  Xi Wangmu (Królową Matkę Zachodu) która zgodziła się dać mu pigułkę, ale ostrzegła że muszą się nią podzielić po połowie.
Houyi schował pigułkę do szkatułki i ostrzegł Chang’e żeby jej nie otwierała. Żona jednak była zbyt ciekawa i znalazła pigułkę. Gdy zauważyła że mąż wraca wystraszyła się że dowie się o jej niecierpliwości i połknęła cała pigułkę. Zaczęła się unosić do nieba, a Hooyi chciał ją zestrzelić by nie leciała wyżej, ale nie mógł zmusić się do wycelowania we własną żonę. Chang’e unosiła się aż dotarła na księżyc.
Doskwierała jej samotność, ale spotkała nefrytowego królika który tworzył eliksiry. Drugą osobą która dotrzymuje jej towarzystwa to drwal Wu Gang, który został zesłany na księżyc gdyż obraził bogów próbą zdobycia nieśmiertelności. Dano mu jednak nadzieję na powrót. Miał ściąć drzewo na księżycu. Okazało się to niemożliwe bo po każdym uderzeniu odrastało na nowo.

Lampiony

Istotną częścią obchodzenia tego święta jest noszenie jasno święcących latarni, zapalanie lampionów na wieżach czy puszczanie latarni w niebo. Jedna z tradycji polega na pisaniu zagadek dla innych osób.

Ciężko jest doszukać się początków tradycji z lampionami, jednak jest pewne że nie miały one miejsca przed dynastią Tang. Tradycyjnie latarnie były traktowane jako symbole płodności i służyły głównie jako zabawki i dekoracje. Obecnie jednak lampiony stały się symbolem święta.

Wraz z transformacją chińskiego społeczeństwa tradycje z innych festiwali zaczęły pojawiać się w święcie Środka Jesieni, w tym umieszczanie lampionów na wodzie by wskazać kierunek duszom topielców, co początkowo było częścią Święta Duchów,  obchodzonego miesiąc wcześniej.

Ciasteczka księżycowe

Pieczenie i dzielenie się ciasteczkami księżycowymi jest jedną z najważniejszych tradycji. Tradycyjnie okrągłe kształty symbolizują kompletność i jedność, dlatego też dzielenie się okrągłymi ciasteczkami symbolizuje kompletność i jedność rodziny. W niektórych częściach Chin jedną z tradycji jest pieczenie ciasteczek w nocy święta. Najstarsza osoba w domostwie tną ciasteczka i rozdziela je pomiędzy pozostałych członków rodziny co ma symbolizować spotkanie rodziny. Obecnie jednak coraz rzadziej piecze się ciasteczka w domu a darowuje się ciasteczka kupione.

Zgodnie z tradycją biznesmen Turpan zaoferował ciasteczka cesarzowi Taizong z dynastii Tang piętnastego dnia ósmego miesiąca. Cesarz przyjął ciasteczko, wskazał na księżyc i powiedział ‘Chciałbym zaprosić ropuchę by skosztował te ciasteczka’. Cesarz następnie podzielił się z wszystkimi swoimi ministrami czym zapoczątkował zwyczaj dzielenia się ciasteczkami. Z czasem stały się one znane jako ciasteczka księżycowe.

Inna legenda mówi o tym że w czasach okupacji mongolskiej pod koniec czasów dynastii Yuan (1280-1368) Chińczycy Han przekazywali ukryte wiadomości o rozpoczęciu rebelii w czasie Święta Środka Jesieni w ciasteczkach księżycowych.

Inne jedzenie

Cesarz spożywał także korzenie lotosu, co ma symbolizować pokój, oraz arbuz pocięty w kształt płatów lotosu, co ma symbolizować powrót.
Rodziny spotykały się by pić herbatę i rozmawiać czekając aż księżyc odbije się w herbacie.

Ofiary w postaci jedzenia umieszczano na ołtarzach a były to jabłka, gruszki, brzoskwinie, winogrona, melony, pomarańcza i pompela. Jadeitowemu królikowi składano ofiary w postaci fasoli i grzebionatki.

Zaloty i swatanie

Święto to jest także tradycyjnym okresem na świętowanie małżeństw. Dziewczyny modliły się do Chang’e o to by spełniła ich miłosne marzenia.

Na niektórych terenach Chin odbywają się tańce dla osób w stanie wolnym. Młode kobiety zachęca się do rzucania chusteczek w stronę młodych mężczyzn a ten który je złapie ma szansę na udany romans.

Gry i inne

Jedna z aktywności nosi nazwę Wniebowzięcie i polega na tym że jedna z młodych kobiet wybranych spośród innych zostaje wzięta do rzeczywistości ludzkiej w otoczeniu dymu z kadzideł. Jednocześnie opowiada o wszystkich kształtach i dźwiękach które widzi i słyszy.

Inna aktywność nosi nazwę wejście do ogrodu i biorą w niej udział młodsze dziewczyny, każda z nich opisuje swoją wizytę w niebiańskich ogrodach. Według legendy liściaste drzewo przedstawia ją a ilość i kolory kwiatków mówi o płci i liczbie dzieci jakie urodzi.

Mężczyźni grali w grę wstąpienie do ośmiu nieśmiertelnych w czasie której jeden z ośmiu nieśmiertelnych przejmował kontrolę nad graczem który potem przyjmował rolę  mędrca lub wojownika.

Dzieci grały w grę otoczenie ropuchę w czasie której grupa otaczałaby jedno z dzieci wybrane do bycia królem ropuchą i śpiewała piosenkę zmieniającą dziecko w ropuchę. Jego zadaniem było skakać dopóki nie polano go wodą.

Święto duchów

czwartek, Sierpień 29th, 2013

Święto duchów znane także jako święto głodnych duchów to jedno z tradycyjnych chińskich świąt. Obchodzi się go piętnastej nocy (czternastej na południu Chin) siódmego miesiąca.

Święto to różni się od święta Qingming  (Święto obchodzone 15 dni po równonocy wiosennej. Najprościej byłoby przyrównać je do dnia Wszystkich Świętych bo przypomina je pod tym względem że w jego trakcie odwiedza się groby przodków.
Nazywane jest również dniem czyszczenia grobów bo właśnie wtedy czyści się groby, ofiaruje się zmarłym jedzenie, herbatę, wino, pali papier przypominający pieniądze. A niektórzy ludzie noszą ze sobą gałążki wierzbowe, lub umieszczają je nad drzwiami/bramami by odgonić złe duchy. To właśnie w ten dzień rozpoczyna się wiosenne oranie, odbywają się różne imprezy, puszcza się latawce, czy odpala petard. Jest również istotne z powodu zbiorów herbaty. Herbata zebrana przed tym świętem jest droższa od tej zebranej po (ale czy w gruncie rzeczy każda nie jest zebrana po i wszystkie prócz jednej będą zebrane przed?-
http://rainreborn.pl/2013/04/interwaly-3), oraz od święta Chung Yeung (o nim jeszcze będzie) tym iż uznaje się iż w jego trakcie zmarli odwiedzają żywych.

Tego dnia Niebo, Piekło i świat żywych otwierają się i zarówno Taoiści jak i Buddyści wykonują rytuały przemieniające i rozgrzeszające zmarłych. Siódmy miesiąc księżycowy jest miesiącem duchów i typowym dla niego jest oddawanie czci przodkom. Do rytuałów należą także ofiary w postaci jedzenia, palenie kadzideł, oraz palenie specjalnego papieru i innych rzeczy. W czasie serwowania wyszukanych obiadów zostawia się miejsca wolne dla zmarłych.

Zarówno wyznawcy chińskiego buddyzmu jak i taoizmu uznają że święto duchów wywodzi się z pism buddyjskich, jednakże wiele z ceremonii wywodzi się z chińskich religii ludowych lub chińskiej tradycji.

Ulambana

Dla wyznawców buddyzmu Mahayana ósmy miesiąc księżycowy jest miesiącem radości. Często piętnasty dzień ósmego miesiąca jest dniem radości dla mnichów buddyjskich. Ma to nawiązywać do radosnego dnia Buddy: gdy żył jego uczniowie medytowali w lesie w czasie pory deszczowej. Trzy miesiące później, piętnastego dnia siódmego miesiąca wyszli z lasu by uczcić zakończenie medytacji i zdać raport Buddy.
Buddyjskie pochodzenie święta sięga historii, która przybyła z Indii a następnie została zaadaptowana do warunków chińskich.

Mnich buddyjski Maudgalyayana zaczął myśleć o swoich rodziców i zastanawiał się co się z nimi stało. Użył swoich zdolności by dowiedzieć się że narodzili się na nowo, jego ojciec narodził się w rzeczywistości bogów, jednakże jego mama odrodziła się w piekle Avici, czyli rzeczywistości głodnych duchów i przyjęła postać głodnego ducha który nie mógł jeść z powodu bardzo chudego przełyku. Została tym duchem ponieważ pożądała pieniędzy i nie udzielała pomocy mnichom buddyjskim którzy ją odwiedzali.

Budda nakazał Maudgalyayanie umieścić jedzenie na czystym talerzu wyrecytować mantrę siedem razy by je pobłogosławić po czym pstryknąć palcami by przywołać ducha i wskazać palcem na czystą glebę. Dzięki temu mama Maudgalyayany narodziła się, jako pies.
Następnym krokiem było ofiarowanie jedzenia i ubrań pięciuset potrzebującym w konsekwencji czego mama narodziła ponownie jako człowiek.

Obrządki religijne

Wyznawcy buddyzmu i taoizmu odprawiają ceremonie mające wyzwolić duchy od cierpień, budowane są ołtarze a księża i mnisi odprawiają odpowiednie rytuały: rzucają ryż i inne pokarmy by rozdzielić je między zmarłych.

W domach pali się kadzidło, a niektóre sklepy zostają zamknięte by uczynić drogi otwarte dla duchów.

Czternaście dni po święcie ludzie puszczają lampiony na wodzie by odprowadzić dusze do odpowiedniego miejsca. Lampiony te stawia się na papierowych łódkach.

JIN CHAN

czwartek, Sierpień 29th, 2013

Jin Chan
Jin Chan, czyli 金蟾, dosłownie złota ropucha, nazwę też można przetłumaczyć jako ropucha pieniężna lub żaba pieniężna.
TO mityczne zwierzę pojawiać miało się tylko w czasie pełni księżyca blisko domostw lub firm zwiastując rychłe przybycie dobrych wieści.
Jedna z chińskich legend mówi o tym że Jin Chan była zachłanną żoną jednego z ośmiu nieśmiertelnych i została zamieniona w ropuchę jako kara za kradzież brzoskwiń nieśmiertelności.
Jin Chu zazwyczaj przedstawia się jako ropuchę z czerwonymi oczami, rozszerzonymi nozdrzami i tylko jedną tylną łapą, powinna siedzieć na kupce tradycyjnych chińskich pieniędzy a w pysku powinna trzymać pieniądz. Ropusze często towarzyszy Liu Hai, żyjący w dziesiątym wieku chiński alchemik który poznał sekret nieśmiertelności.
Według wierzeń Feng Shui Jin Chan przyciąga i chroni bogactwo oraz chroni przed niepowodzeniem. Według tych wierzeń posążek Jin Chan nigdy nie powinien być skierowany w stronę głównych drzwi (na zewnątrz), oraz nigdy nie powinien być w łazience, sypialni, jadalni lub kuchni.

Katar

wtorek, Sierpień 27th, 2013

Pierwsze zderzenie z Katarem to faktycznie zderzenie bo
uderzyła mnie prosto w twarza fala ciepła. Pierwsze co pomyślałem że
to od samolotu boprzecież tu nie może być aż tak ciepło, a jednak
jest. 34 stopnie to nie zawszete same 34 stropnie.
Lotnisko w Doha jakie jest to widać na zdjęciach, to co ciśnie się na
usta jko najlepszy opis to centrum handlowe bo o ile gdzies indziej te
bezcłówki są przynajmniej schowane w czymś co ma przypominać sklepy
tak tutaj stoją zupełnie otwarcie.
Czasem cięzko jest zabić 12 godzin, zwłaszcza gdy trzeba to zrobić w
nocy. Pozornie wydawałoby się że nie ma w tym nic trudnego, ale tylko
pozornie. Cięzko spać gdy oczy nie chca się zamknąć, z boku ciągle
ktoś mówi next passenger please, a po godzinie każą Ci się przenieść
bo zamykają bramę. Takie przymusowe przesiedlenia nigdy nie kończą się
dobrze, czasem towarzyszy im jakaś ideaologia, a czasem jedynie
niechęć władzy do konkretnej ludności (co w sumie tez się często
podpina pod ideologię). W moim przypadku było o tyle dobrze że z
miejsca gdzie klimatyzację ktoś podkręcił do okolic 14-16 stopni (lub
jakiegoś odpowiednika by była tak właśnie odczuwalna) przeniosłem się
do miejsca w którym było trochę cieplej i udało złapać mi się kilka
godzin snu.
Oczywiście musi być o toaletach – tak przepłnionych ludźmi toalet nie
widziałem na żadnym lotnisku, widziałem na kilku dworcach w Chinach
ale to dlatego że tam, jeżeli w ogóle jest toaleta, to jest tylko
jedna. W Pekinie jest pod tym względem lepiej i rozpieszczają kilkoma
kibelkami na dworcach. A ilosc kibelkow na lotnisku w Pekinie moze
wywolac zawroty glowy.
Za 2 godziny odlatuje samolot do Pekinu i chciałbym napisać że to
ostatnia część podróży, ale potem czeka mnie jeszcze pociąg do
Changchun. Docelowo mam tam być około 21, a jak będzie to się okaże.

Pożegnanie z Jiawang

sobota, Sierpień 24th, 2013

Kierunek Changchun

piątek, Sierpień 23rd, 2013

Changchun. To miasto będzie przewijać się wielokrotnie na tym blogu przez następny rok, a pewnie i dłużej. Właśnie do niego przeprowadzam się na najbliższy rok szkolny. A w związku z tym wypadałoby trochę je Wam przybliżyć.

Changchun, jest stolicą prowincji Jilin, jednej z bodajże czterech zwanych dongbei czyli północny wschód, bo znajdują się na północnym wschodzie Chin i słyną z zim. Bynajmniej nie dlatego że są krótkie i ciepłe.

Nazwa Changchun oznacza długa wiosna i wywodzi się z języka Dżurdżenów (o nich też przyjdzie mi napisać), samo miasto jest średniej wielkości, zamieszkuje w nim ponad 3 miliony ludzi.

Historia

Wioskę założono na przełomie osiemnastego i dziewiętnastego wieku. Dokładnie w roku 1889 nadano jej prawa miejskie.

W 1898 zbudowano pierwszą stację kolejową na drodze z Harbinu do Lushun. Dzięki temu Changchun stało się drugi najbardziej zaludnionym miastem w prowincji Jilin. Tereny te należały wtedy jeszcze do Rosji.

W wyniku wojny rosyjsko japońskiej w latach 1904-1905 stacja kolejowa w Changchun była ostatnią stacją na tym terenie która została pod kontrolą Rosji. Kilka kilometrów na południe Japończycy wybudowali nową stację kolejową która była pierwsza stacją na nowej linii.

Tak oto Changchun stało się poważnym węzłem komunikacyjnym między rosyjską koleją wschodnio chińską I japońską koleją południowo mandżurską.  Dzięki temu miasto rozwijało się szybciej niż inne miasta w okolicy.

W 1932 roku stolica Mandżuko, marionetkowego państwa pozostającego pod kontrolą Japonii została przeniesiona z Jilin do Changchun.  Zbudowano tam, będący obecnie muzeum, pałac cesarski. Okres ten nie był zbyt dobry dla mieszkańców tego terenu, źródła mówią o przymusowym poborze do armii japońskiej, obozach pracy, czy brutalnym traktowaniu cywili. Pomimo tego miasto dalej się rozwijało, w całości zostało zaplanowane przez Japończyków.

Miasto zostało zdobyte przez armię czerwoną w 1945 roku, gdzie obozowała do roku 1946. Oddziały KMT rozpoczęło okupację miasta w 1946 i utrzymywało je do 1948 kiedy to po pięciu miesiącach oblężenia zostało zdobyte przez Chińską Armię Wyzwoleńczą. Oblężenie to kosztowało śmierć między stu a trzystu tysięcy ludzi. Informacje o tym okresie w dalszym ciągu nie zostały ujawnione.

Klimat

Wyróżnia się cztery pory roku. Zimy są długie (od listopada do marca) zimne i wietrzne, aczkolwiek suche. Wiosna i jesień są relatywnie krótkie z lekkimi opadami, aczkolwiek najczęściej suche i wietrzne. Lata są długie i ciepłe, rzecz jasna wietrzne. Temperatury ekstremalne wahają się między -33 a 35.

Kuchnia

Żeń-szeń, uznawany za jeden ze skarbów Północno-wschodnich Chin jest często stosowanym dodatkiem. Sławną potrawą jest kurczak w środku którego umieszczony jest żeń-szeń. Kuchnia łączy wpływy koreańskie, z powodu sporej mniejszości koreańskiej, z tradycyjną kuchnią chińską.
Popularne są także jelenie ogony uznawane za afrodyzjak i podawane na wielu weselach.
A z powodu bliskości rzeki Songhua bez problemu można dostać potrawy z rybami.