Przekupiłem ich!

IMG_2013
Tunel w drodze do szkoły

Tak! Udało mi się przekupić klasę ósmą. Obejrzeliśmy trochę  Up, ale dopiero po tym jak rozmawialiśmy o tym co by kupili za milion dolarów. Prawdę mówiąc nie sądziłem że to zadziała, ale zadziałało i jestem z siebie bardzo zadowolony. Owszem, nie jest to najlepsze strategia, ani na pewno nie długoterminowa, ale jeżeli działa to mam to w nosie.

IMG_2021
Pogadanka przed pierwszą lekcją.

Obiad to dzisiaj trójka i tofu, tofu i jakieś kiełki, ale głównie to tofu. Za 5 RMB. Ach…trochę papryki tez tam było, ale bez przesady znowu. Smaczne i mam wrażenie, że to tofu było najzwyczajniej w świecie ugotowane z papryką bo nie miało praktycznie żadnego smaku. Będę musiał kiedyś spróbować przyrządzić je właśnie w ten sposób. Papryki mam pod dostatkiem, tofu też, także nic nie stoi na przeszkodzie. No może jedna rzecz…mam smaka na fasolkę po bretońsku i chociaż wiem że przygotowanie jej tutaj będzie praktycznie niemożliwe (no poważnie, żeby nigdzie nie było wędzonego boczku?) to spróbuję.

IMG_2026
Mogło by być ostrzejsze.

IMG_2029
’Macie jakies dziwne smaki lodów?’ 'Nie!’ Słodki ziemniak z  kukurydzą.

Plan na ten tydzień miałem taki żeby w jakiś dzień zrobić 40km na Meridce, bo raz w życiu zrobiłem coś koło 40 w Polsce, ale chciałem potem umrzeć (z całego serca odradzam taki duży i popularny sklep rowerowy w Rudzie Śląskiej, bo w Chinach, pomimo problemów językowych, wszystko ze mną ustawiali i pytali się czy gra, czego w tamtym sklepie nie uświadczyłem). A że zadzwoniłem dzisiaj do Damona i umówiliśmy się na piątek i sobotę to nie wiedziałem czy dam radę po powrocie zrobić tę 40 to postanowiłem zrobić dzisiaj. No to wyciągnąłem Meridkę z mieszkania, włączyłem muzykę i pojechałem. Nie miałem dzisiaj ochoty na kręcenie się wokół jeziora, więc pojechałem w stronę świątyni, a potem jeszcze trochę dalej. Pola, wzgórza, domy i droga. O tych drogach muszę w końcu coś napisać bo kilka rzeczy rzuca się w oczy. Zawróciłem, pojechałem w stronę mieszkania, ale to dopiero ~22 kilometry, więc pojechałem dalej w stronę fabryki, a potem za fabrykę i dotarłem do znaków mówiących że 5km w lewo a znajdę coś tam. Nauczyłem się nie ufać tym znakom. Nie mniej jednak kiedyś spróbuję tam pojechać i zobaczyć co i jak. Jechałem dalej prosto aż dotarłem do rondka i uświadomiłem sobie że to pierwsze z dwóch rondek na drodze do Xuzhou. Ucieszony tym faktem zawróciłem i jeszcze musiałem się trochę po okolicy wokół mieszkania pokulać. Jutro muszę podskoczyć do sklepu rowerowego i kupić lampę, bo to jakaś masakra. O 19 nie ma już światła, a niektóre drogi są nieoświetlone. Gdyby nie mój wyborny słuch wpadłbym na człowieka który stał na poboczu i rozmawiał przez komórkę.

IMG_2033
5 kilometrów do…

Nie wiem jak będą wyglądać jutrzejsze interwały, ale spinać się nie będę, w końcu po takim dniu mam prawo mieć trochę cięższe nogi.

CoTamSłychaćwChinach

Liczba osób z wirusem H7N9 wzrosła do siedmiu. Cztery nowe przypadki zachorowań odnotowano w prowincji Jiangsu (to już u mnie).  Pozostałe trzy rozkładają się następująco – Szanghaj dwa i prowincja Anhui 1. Nie wiadomo jeszcze w jaki sposób doszło do zakażeń zwłaszcza że osoby te nie miały ze sobą kontaktu.
Z dotychczasowych obserwacji klinicznych wynika że wirusem nie można zarazić się od innej osoby, jednakże nie jest to jeszcze pewne z powodu nikłej ilości zachorowań.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.