Środy

P1030556 (Copy)

Dalej są nijakie. No poważnie. Można pomyśleć że skoro najpierw mam trzy zajęcia kolegium a potem jeszcze dwie godziny z dzieciakami to nie będzie nijako. A jednak kurczę, a jednak. Jedyne co z tej nijakości wyciąga ten dzień to Smile która się śmieje, dzwoni i ciągle tylko mówi że chce mi opowiedzieć co się działo na tym kursie językowym w Harbinie, za który zapłaciła mnóstwo kasy i który, moim zdaniem, jest bezwartościowy jeżeli chodzi o naukę języka angielskiego. Aczkolwiek jeżeli dziewczyna dzięki temu ma poczuć się pewniej i w dodatku czuje się pewniej to nie jest to kasa wyrzucona w błoto, wręcz przeciwnie.

P1030564 (Copy)

Jestem zupełnie wybity z rytmu. Na pierwszych zajęciach w kolegium miałem dość i chciałem kilku studentów wyrzucić za gadanie. No za gadanie…jak tak można, na szczęście pogadałem z Nimi i się uspokoili trochę. Potem poszło już trochę lepiej, ale nie było dzisiaj tej wybitnej dziewczyny z Shandong (Szantung ble), może dała się przekonać że to faktycznie nie Jej poziom i zrezygnowała? Albo jest chora?

P1030559 (Copy)

Właśnie – chora. Rozpoczął się sezon chorobowy, ludzie kichają, kaszlą i ogólnie rzecz biorąc nie robią najlepszego wrażenia. W sumie to co się dziwić, hanlu się zaczęło, więc na północnym wschodzie – zima.

Owoców coraz mniej, nawet gruszki są niewyraźne, tylko patrzeć jak ceny skoczą i trzeba będzie się żywić bananami bo nic innego już nie będzie dostępnego w rozsądnej cenie.

P1030560 (Copy)

Docierają do mnie głosy (to bardzo eufemistyczny zwrot) jakobym po macoszemu potraktował pobyt w Baihe, skoro Panie się domagają, to Panie dostaną, ale dopiero w weekend. To będzie bardzo pracowity weekend bez wątpliwości, a jeżeli pogoda dopisze to już w ogóle będzie super.

P1030561 (Copy)

Chiński Kącik Kulturowy

Mieszkania przy szkołach学区房) czyli mieszkania znajdujące się w pobliżu najlepszych szkół.

Obecnie wiele Chińskich rodzin robi wszystko by wynająć lub kupić mieszkanie w pobliżu najlepszych szkół by dzieci miały do nich jak najlepszy dostęp, dlatego też ich ceny rosną w zastraszającym tempie.

W maju 2013 roku sprzedano w Pekińskiej dzielnicy Wudaokou mieszkanie w cenie 100000 RMB za metr kwadratowy, czyli dwa razy więcej niż wynosi średnia w okolicy. Wszystko dlatego że wokół znajduje się kilka świetnych szkół oraz uniwersytetów.

Zgodnie z zarządzeniami władz Pekinu uczniowie nie są zobowiązani do podchodzenia do jakichkolwiek egzaminów w trakcie ich obowiązkowej edukacji. Mogą udać się do szkoły znajdującej się najbliżej ich domu. Ponieważ jednak poziom edukacji różni się od szkoły rodzice są w stanie wydać ogromne ilości pieniędzy byle ich dziecko miało dostęp do dobrej szkoły. Dotyczy to wszystkich mieszkań, niezależnie od wieku czy stanu.

Guess who’s back!

P1030539 (Copy)

To miał być dzień jak każdy inny dzień biegowy. Pobiegałem chwilę na bieżni przy kolegium, ale po 25 minutach musiałem się zbierać bo zaczęły się lekcje. Co ciekawe przed ósmą jest już zimno i wypadałoby biegać w rękawiczkach…25 minut to trochę za mło pobiegłem więc w stronę innej bieżni i tam pobiegałem już spokojnie dobijając do dziesiątki. Biegło mi się zadziwiająco lekko, o wiele przyjemniej niż w poprzednim tygodniu, to chyba kwestia tak długiego wypoczynku od wszystkich innych bodźców treningowych.
Wróciłem do mieszkania i zląkłem się gdy drzwi się nie chciały otworzyć. Zląkłem się tym bardziej że nigdzie nie miałem zapisanych numerów telefonów do kogokolwiek z firmy. Na szczęście gdy się uspokoiłem przypomniałem sobie że zamek kręci się w drugą stronę…aż się za czoło złapałem bo sam się sobie nadziwić nie mogłem.
Powrót z wyprawy po tofu nie przyniósł już takich niespodzianek, także nie pozostało nic innego jak tylko tofu pociachać i zamrozić. Teraz mam jedną szufladę pełną tofu a drugą piersi z kurczaka.

P1030540 (Copy)

Po obiedzie poszliśmy z Margaret na ulicę handlową, ale po drodze nie mogłem nie zapytać:
– A właściwie to dlaczego jesteś w tym kolegium?
– Dlaczego jestem w kolegium?
– Tak, słabo Ci szło w szkole?
– Nie. Przez pierwsze dwa lata pracowałam bardzo ciężko i miałam bardzo dobre oceny, ale w trzeciej, najważniejszej, klasie był ogromny stres i nie potrafiłam się skupić na nauce. Większość moich znajomych jest na uniwersytetach, a ja w kolegium.

Może są tu jednak jakieś fajne historie o ludziach, którzy chcieli się tu dostać? Bo na razie to wszystko jest strasznie przygnębiające, takie miejsce dla odrzuconych.

P1030542 (Copy)

Gdy się już z Margaret pożegnaliśmy pojechałem na dworzec. Wiedziałem już gdzie się udać, więc skierowałem się w kierunku odpowiedniego okienka, wyjąłem papierek i bez nadziei, bo nikt do mnie nie dzwonił, podałem go Pani w okienku. Pani przepisała numerek, powiedziała siedem juanów i dała karteczkę…Zdziwiony i ciągle lekko powątpiewający zapytałem gdzie? I poszedłem.
Hala zastawiona milionami paczek była cichutka, pracownicy akurat mieli przerwę a ja sobie w miarę możliwości porozmawiałem z Chińczykami czekającymi przy wejściu. Byli na tyle sympatyczni, że wepchnęli moją kartkę w rękę z jednego pracowników wracających z przerwy. Poczekałem dziesięć minut i…meridka…meridka…przyjechała. Podniosłem siodełko, pożegnałem się i pojechałem do mieszkania. Po drodze wyprzedziłem dwa autobusy stojące w korkach i dojechałem…W sobotę, lub niedzielę, trzeba będzie ją umyć i znaleźć lekarza, który ją wyleczy. Najważniejsze jednak, że już jest na miejscu.

P1030552 (Copy)

Chiński Kącik Kulturowy

Hanlu (寒露), czyli dosłownie zimna rosa, to jeden z 24 tradycyjnych chińskich nazw dzielących pory roku. Wypada w okolicy ósmego października i oznacza pierwsze chłody.

Temperatura na południu spade poniżej 20 stopni, w dorzecu Jangcy utrzymuje się w okolicach 10 stopni, a na północy spade poniżej 10 i oznacza nadejście zimy.

W tym okresie opady wynoszą w okolicach 20 mm na południu, pomiędzy 30 a 40 mm na wschodzie a na północy pojawia się śnieg.

Zgodnie z tradycyjnymi Chińskimi wierzeniami ludzie używają energię na wiosnę i lato a zbierają ją w czasie jesieni i zimy. TO w tym okresie powinno jeść się więcej produktów takich jak sezam, ryż, miód, czy mleko, oraz jeść więcej mięsa. Ostre jedzenie, oraz czosnek czy imbir nie są wskazane.

To także okres w którym kwitną chryzantemy. A że Hanlu zaczyna się w okolicach święta dwóch dziewiątek to ludzie lubią sobie pooglądać kwitnące chryzantemy, oraz napić się chryzantemowego wina, czy też powiesić chryzantemy na drzwiach lub oknach by odgonić złe moce.

Gaokao

Czyli narodowy egzamin wstępny do edukacji wyższej to w ogromnym uproszczeniu chiński odpowiednik polskiej matury.
Historia
Wszystko zaczęło się gdy w Chinach wprowadzono ‘współczesną’ edukację trzeciego stopnia, czyli w 1952. Od 1958 egzamin ten był modyfikowany przez ‘Wielki Skok Naprzód’. Bardzo szybko zastąpiona zunifikowaną rekrutację rekrutacją wewnętrzną przez ośrodki edukacyjne, dodajmy do tego coraz większą kontrolę uczniów i cenzurę a mamy prosty środek na wzrost niepokoju społecznego. Od 1962 zaczęły oburzać się, krzywdzone w procesie rekrutacji, klasy robotnicze. W lipcu 1962 egzamin został oficjalnie anulowany i zastąpiony polityką promowania robotników, rolników i żołnierzy.


Rodzice czekający na dzieciaki.
Na początku lat 70-ych Mao Zedong zrozumiał że walka o władzę w kraju odbija się zarówno na nim, jak i na kraju więc postanowił kontynuować reformowanie uniwersytetów. Tym razem zaczęto wybierać studentów w oparciu o koneksje polityczne i pochodzenie, a nie na podstawie wyników w szkole. Trwało to aż do końca śmierci Mao w 1976 roku. Pod koniec roku 1977 Deng Xiaoping wznowił działanie egzaminu i od tej daty możemy mówić o gao kao.
Ten pierwszy egzamin znosił ograniczenia wiekowe oraz jakiekolwiek oficjalne wymagania co do dotychczasowej edukacji. Jak nietrudno się domyślić wywołało to prawdziwą lawinę zgłoszeń. Najmłodsi mieli lat kilkanaście, a najstarsi dobiegali czterdziestki. Łącznie do egzaminu przystąpiło 5,7 miliona ludzi. Chociaż ministerstwo edukacji kazało przyjąć dodatkowo 63 tysiące studentów to 272971 studentów było najniższą, procentowo, ilością przyjętych w historii Chińskiej Republiki Ludowej.
Na tym można by poprzestać, ale reformom nie było końca, wiele prowincji przygotowuje sobie egzamin samodzielnie, podobnie jak Szanghaj czy Pekin.


Tutaj egzaminów nie przewożą kurierzy a wojsko.

I chociaż przyjmuje się teraz więcej niż 5% podchodzących do egzaminu, bo aż 40%, to i tak ilość miejsc jest nieporównywalnie mniejsza od ilości chętnych dlatego też egzamin ten jest obarczony ogromną presją.
Ciekawostka
W 1970 roku mniej niż 1% chińczyków miało wyższe wykształcenie, a na studia przyjmowano mniej niż 0,1% populacji. W latach 70-ych około 70% studentów dostało się na uniwersytet dzięki wsparciu politycznemu.


Koniec nauki – koniec książek. Tutaj się ich nie odspzedaje.

Jak to wygląda?
Zacznijmy od tego że egzamin nie jest jednolity (wyobrażacie to sobie? W takim małym czterdziestomilionowym kraju jest olbrzymi burdel przy maturach, a co dopiero tutaj…), jest oceniany różnie w różnych prowincjach, a nawet w nich wiele zależy od miejsca. Przeprowadza się go najczęściej pod koniec drugiego semestru i trwa trzy dni.
Czasami uczniowie tworzą listę uniwersytetów które ich interesują tuż przed egzaminem, czasem po egzaminie, a czasem dopiero po poznaniu wyników (to się nazywa konkretna informacja). Mogą sobie podzielić unwiersytety według preferencji: first minute, najważniejsze, zwykłe , techiczne i masa innych, i wybrać sobie 4-6 kierunków. Przykładowo w Szanghaju uczniowie podawali listę preferowanych uniwersytetów w kategoriach: first minute, najważniejsze i zwykłe przed egzaminem, ale resztę dopiero po poznaniu wyników.
Obowiązkowe przedmioty to:
– Chiński
– Matematyka
– Język obcy (najczęściej angielski, ale zdarza się też japoński, rosyjski i francuski)
Dodatkowo można zdawać:
– Fizykę
– Chemię
– Biologię
– Historię
– Geografię
– Nauki polityczne
Kandydaci wybierają przedmioty dodatkowe w zależności od preferowanego kierunku.
Każda prowincja ma swoje zasady, jednak istnieje kilka zasad ogólnokrajowych:
– Przestrzegać konstytucji oraz praw Chińskiej Republiki Ludowej
– Mieć dyplom ukończenia szkoły średniej, lub odpowednik
– Być dobrego zdrowia
– Przeczytać i przestrzegać zasad podchodzenia do egzaminu oraz studiowania
– W przypadku akademii wojskowych i policyjnych w przypadku specjalności języki obce nie można mieć więcej niż lat 20 i trzeba być stanu wolnego, w przypadku akademii policyjnych podobnie ale można mieć lat 22.
– W przypadku uczniów z Shao Nian Ban (największych chińskich bystrzaków) szkoła musi ich wybrać, wysłać certyfikaty do akceptacji, poinformować o wymaganiach i przedstawić sytuację komisji, która rozpatruję wszystkie sprawy indywidualnie. Uczniowie z Shao Nian Ban muszą stanowić bardzo mały procent wszystkich podchodzących do egzaminu. Muszą mieć bardzo wysokie IQ, świetne oceny, oraz musieli być w trzeciej klasie szkoły średniej gdy mieli mniej niż 15 lat lub mniej.

A tym z kolei mówimy ‘zai jian’:
– obecni studenci
– uczniowie którzy nie mają ukończyć szkoły średniej w tym roku podszywający się pod kogoś kto ma ukończyć
– uczniowie nie posiadający kompletu dokumentów
– więźniowie, lub osoby które złamały prawo karne Chińskiej Republiki ludowej


To traktujmy w ramach anegdoty. Bo o ile to drugie zadanie jest prawdziwe tak pierwsze może być wyjęte z kontekstu.

Szkoły artystyczne, policyjne, wojskowe i sportowe mają dodatkowe egzaminy.
Gaokao jest jedynym egzaminem dającym możliwość studiowania. Słaby wynik gwarantuje brak studiów w tym roku.
Systemy
3+X – czyli 3 podstawowe plus kilka wybranych z dodatkowych. Łącznie uzyskujemy 750 punktów 150 z każdego obowiązkowego i po 100 z dodatkowych.
3+2 – czyli 3 podstawowe plus dwa dodatkowe
4+X – czyli 4 obowiązkowe . 3 wiadomo jakie plus egzamin z przedmiotów ścisłych dla chcących studiować kierunki ścisłe lub coś artystycznego dla ‘artystów. Plus coś dodatkowego. Egzamin ten działał w prowincji Guangdong ale już się od niego odchodzi.
3+1+X – czyli 3 obowiązkowe za 150 każdy + 1 z listy dodatkowych także za 150, ale wynik ten nie jest brany pod uwagę w przypadku szkół zawodowych i technicznych. I X dodatkowych.
3+2+X – czyli 3 obowiązkowe + 2 z listy dodatkowych, ale oceniane są po ‘amerykańsku’ czyli A+,A itd., oraz X czyli ogólny egzamin z przedmiotów ścisłych lub humanistycznych zależnie od tego co chce się studiować. Stosowany w Jiangsu, czyli ‘u mnie’.
3+X+1 – czyli 3 obowiązkowe plus X, czyli jeden z dwóch egzaminów ogólnych z przedmiotów ścisłych lub humanistycznych i 1 czyli egzamin z umiejętności potrzebnych w życiu codziennym. Stosowany w Shandong od 2007 roku.
Ale to jest ble!
Korpucja
Zdarza się że egzamin wycieknie, że się kogoś przekupi, więc ble.
Égalité!
Nie oszukujmy się, nie ma równości w społeczeństwie, niektóre regiony są rozwinięte bardziej, inne mniej, niektórzy ludzie są bogatsi niż inni. Dlatego też rządy każdej z prowincji muszą zwiększać nakłady na edukację by zmniejszyć niechęć do egzaminu.
Ale o co chodzi?
Uniwersytety ustalają liczbę uczniów których mogą przyjąć z danej prowincji. Wiadomo że najwięcej przyjmą z tej w której się znajdują. A że niektóre prowincje są bogatsze i mają lepsze uniwersytety to ludzie się oburzają. Jest też coś innego. Taka prowincja Henan ma mniejszą liczbę dostępnych miejsc na uniwersytetach niż Pekin. Dlatego też uczeń w prowincji Henan musi pracować ciężej niż ten w Pekinie by dostać się w ogóle gdziekolwiek, nie wspominając o dobrym uniwersytecie.
Przykład: uniwersytet Pekiński chce przyjąć 1800 uczniów na kierunki ścisłe z Pekinu (o miejsca stara się 80000), a 38 z prowincji Shandong (o co stara się 660000 uczniów). Jednakże wygląda to trochę inaczej w przypadku gorzej rozwiniętych prowincji jak Tybet czy Xinjiang z których uczniowie traktowani są preferencyjnie.
Czyli ble!


A tych potraktujemy inaczej!
Czyli kto ma łatwiejszą drogę. Uczniowie pochodzący z mniejszości narodowych, osoby z zagranicy, osoby z Tajwanu, dzieci ofiar wojny. Dodatkowe punkty dostają także osoby osiągające dobre wyniki na olimpiadach naukowych i innych konkursach, a także wyróżniające się ‘politycznie lub moralnie’.
No i rzecz jasna niektóre rodziny to wykorzystują. Emigrują do innych krajów, przekupują oficjeli by zostali wpisani na listę mniejszości, podrabiają nagrody i tak dalej.
TO JEST PRESJA!
Do egzaminu można podejść tylko raz do roku. Cała nauka sprowadza się do wkuwania ogromnych ilości materiału i niekończących się egzaminach, oraz pisaniu tak by wpasować się w klucz.
Mówi się że to najbardziej stresogenny egzamin na świecie. Może i tak, więc kilka anegdotek:
– lekarze przepisują dziewczynom tabletki antykoncepcyjne by przypadkiem im okres nie przeszkadzał w egzaminie
– w niektórych miejscach wprowadza się ciszę nocną by uczniowie mogli się w spokoju wyspać przed egzaminem
– jeden dzień z życia kogoś takiego:
co wieczór o 10:15 mama czeka niecierpliwie przy drzwiach, córka nerwowo naciska klakson i obojętnie jak szybko mama otworzy drzwi córka jest niezadowolona bo straciła kilka sekund. W domu czeka na nią miska z gorącą wodą i jest to jedynych kilka minut odpoczynku od nauki, bo zaraz potem mama wręcza jej książkę i każe iść do łóżka. A kiedy idzie spać? Różnie, czasem po północy, częściej około 2-3. Pobudka o 6:30, poranna nauka, śniadanie i do szkoły
– jesteś chory i chcesz się uczyć? Spoko, szkoła podrzuci Ci do klasy kroplówkę dożylną, tak jak tutaj


– przykład z życia siódmego ogólniaka w Xuzhou – dla 60 uczniów podchodzących do gaokao w roku 2013 pozostałych 2500 uczniów musi wybyć ze szkoły zupełnie. Na 3 dni.

Święto Środka Jesieni

Szczęśliwego Święta Środka Jesieni!
Pisałem o nim tutaj: http://rainreborn.pl/2013/08/2110/
A rok temu obchodziłem go o tak: http://rainreborn.pl/2012/09/zawody-sportowe-dzien-pierwszy/

P1020818 (Copy)

Innymi słowy to już moje drugie ŚŚJ w Chinach. Kurczę, jak ten czas leci. Jeszcze nie tak dawno to wszystko było dla mnie takie nowe, a teraz wszystko takie już jakieś…oklepane. Chociaż nie do końca, bo teraz wiem więcej niż wiedziałem rok temu i spoglądając dzisiaj na księżyc będę wypatrywać Chang’e. Kto wie, może zobaczę, albo przynajmniej jadeitowego królika.

P1020820 (Copy)

Rano poszedłem pobiegać i w końcu była wolna bieżnia przy kolegium. Robiąc kolejne kółka natrafiałem na coraz więcej studentów z klubu którzy zapraszali mnie na dzisiejsze spotkanie. Także oczywiście pojawię się, bo hej…skoro zapraszają. No i siedzenie z nimi ma dzisiaj tę przewagę nad chodzeniem na dworze że w pomieszczeniu nie hula wiatr tak silny że nawet przydrożni sprzedawcy wszystkiego co tylko możliwe decydują się na krótszy czas pracy. A to ludzie którzy nawet w porze deszczu nie rezygnują.

P1020821 (Copy)

ŚŚJ to czas spotkań z rodziną i znajomymi. Niestety ta pierwsza jest za daleko, no i nie obchodzi ŚŚJ, więc dorwałem dzisiaj na QQ i poprzez telefon kilka osób z Jiawang. Dzieciaki dalej narzekają na szkołę, mówią że tęsknią (i chociaż uczniom nie można wierzyć, o czym już pisałem, to w to akurat wierzę) i nie rozumieją dlaczego wywiało mnie aż do Changchun. Czasem tak jest w życiu że nie wszystko zależy od nas i czasem trzeba coś poświęcić, przeboleć przez jakiś czas by w przyszłości mogło być lepiej. Traktuję ten pobyt w Changchun jak pobyt przez rok w Chińskim ogólniaku.

P1020824 (Copy)

A na osłodę pozostają mi ciasteczka księżycowe:

P1020828 (Copy)

Chiński Kącik Kulturowy

Ciasteczka księżycowe (月饼) to tradycyjny produkt produkowany z okazji Święta Środka Jesieni.

P1020829 (Copy)

Pochodzenie

Ciasteczka te zaczęto wytwarzać w czasach dynastii Yuan (1271–1368). Były to czasy niechęci do państwa i rebelii. Zhu Yunzhang był jednym z przywódców powstań, zjednoczył ludzi by rozpocząć powstanie. Niestety dla niego, żołnierze wierni rządowi sprawdzali korespondencje przez co kontaktowanie się między powstańcami było utrudnione. Wkrótce Zhu wpadł na pomysł i stworzył ciasteczko z wiadomością, które miało być rozdawane w czasie Święta Środka Jesieni.

Znaczenie

W czasie Święta Środka Jesieni każdy zje przynajmniej jedno ciasteczko księżycowe. Tradycyjnie są owalne co ma symbolizować zjednoczenie rodziny. Dlatego też Chińczycy obdarowują się ciasteczkami księżycowymi.

Rodzaje

By sprostać potrzebom współczesnych konsumentów stworzono nowe rodzaje ciasteczek księżycowych, są to między innymi:
– ciasteczka księżycowe z lodów
– zdrowe ciasteczka księżycowe, zawierające żeń-szeń, wapń, oraz inne zdrowe składniki
– ciasteczka księżycowe wypełnione herbatą, zieloną fasolą lub przetworem z lilii, wszystko by ochłodzić organizm.

Pałac marionetkoweo cesarza

P1020200 (Copy)

Z samego rana siłownia i drugi raz godzina na bieżni. Jedna z Chinek podsunęła mi pomysł żeby przynieść tablet z filmami i oglądać je w czasie biegania. Na razie słucham podcastów, ale kto wie czy oglądanie filmów tego nie wyprze za kilka miesięcy. W ogóle to na siłownię ruszyłem inną trasą niż zwykle i odkryłem targ na ulicy. Rozłożone wzdłuż jezdni ubrania, jedzenie, herbaty. Niby standard, ale dobrze o czymś takim wiedzieć.

P1020205 (Copy)
Przy okazji okazało się że dobrze zrobiłem wybierając siłownię zamiast bieżni bowiem na obu znanych mi okolicznych bieżniach odbywało się ćwiczenia wojskowe/prezentacje pierwszoroczniaków.

P1020206 (Copy)

Ruszyłem w końcu do pałacu marionetkowego cesarza, czyli 偽滿皇宮博物.

P1020232 (Copy)

A co to?

Pałac był oficjalną rezydencją stworzoną przez cesarską armię Japonii dla ostatniego cesarza Chin – Puyi. Mieszkał w niej pełniąc rolę cesarza Mandżukuo, marionetkowego cesarstwa podlegającego Japonii.

P1020245 (Copy)

A coś więcej?

W czasie okupowania Mandżurii przez Japonię w latach 1931-1945 cesarz Puyi został ustawiony na czele Mandżukuo. Puyi zamieszkiwał pałac w Changchun od 1932 do 1945 roku.

P1020255 (Copy)

Po upadku Mandżukuo pałac został częściowo zniszczony i rozkradziony przez żołnierzy radzieckich. To co z niego zostało przetworzono na muzeum otworzone w 1962, odnowiono go dwukrotnie – w 1984 i 2004 roku. To tutaj Bernardo Bertolucci nakręcił film Ostatni Cesarz.

P1020264 (Copy)

Pałac został zbudowany na wzór zakazanego miasta, zajmuje obszar 43,000 metrów kwadratowych. Na jego terenie znajdowały się ogrody, stawy z rybami, basen, schron przeciwlotniczy, kort do tenisa, małe pole golfowe i tor przeszkód dla koni.

P1020302 (Copy)

Pałac składa się z kilku budynków ale nie jest on w najmniejszym stopniu intrygujący.

P1020315 (Copy)

Owszem, zawiera mnóstwo świetnie zachowanych eksponatów z tego okresu, jest to kawał historii, ale już od wejścia czuć że coś tu nie gra. Potem człowiek patrzy na dachy i wiadomo że Chińczycy wiele wspólnego z planowanie tych budynków nie mieli.

P1020332 (Copy)

Owszem, jest dużo koloru złotego, ale bardzo mało zdobień, niewiele czerwieni. Pałac nie wygląda w najmniejszym stopniu jak pałac. Przypomina ogromny dom z salą tronową która nie wywarła na mnie żadnego wrażenia.

P1020335 (Copy)

Pałac wydał mi się smutny i chociaż pełen ludzi to opuszczony. Do tego stopnia że gdy któraś z pań trzymająca kartoniki z napisem please be quiet poruszała się to podskakiwałem ze strachu bo nie spodziewałem się w tym budynku żadnego ruchu. Do zakazanego miasta się nawet nie umywa.

P1020340 (Copy)

Za to bardzo podobała mi się ekspozycja poświęcona ostatniemu cesarzowi od cesarza do cywila.

P1020344 (Copy)

Z jednej strony żal mi Go bo jako cesarz marionetka całkowicie podlegał Japończykom i musiał Ich słuchać, a z drugiej strony…no z drugiej strony to nie musiał być Im podległy, ale nie mnie oceniać Jego wybory.

P1020386 (Copy)

Swoje w życiu wycierpiał na pewno i jako cesarz marionetka i po wojnie gdy dziesięć lat przebywał w więzieniu.

P1020363 (Copy)

O wiele ważniejszym miejscem niż pałac cesarski było muzeum poświęcone japońskiej okupacji Mandżurii. Przerażającym miejscem podkreślę.

P1020411 (Copy)
Oczywiście nie wszystko było przetłumaczone, ale treści można było się domyślić. Nikomu w końcu nie potrzeba dokładnych opisów maszyn do tortur, czy eksperymentów medycznych przeprowadzonych na Chińczykach.

P1020450 (Copy)

P1020443 (Copy)

Strasznie smutne miejsce.

P1020455 (Copy)

Dobrze. O ile dojazd do pałacu do pół biedy, bo wystarczy wziąć taksówkę z dworca i przepłacić. Przepłacić bo to kiepski kurs dla kierowcy – mała szansa na szybki kurs powrotny.

P1020486 (Copy)

O tyle powrót to…no cóż, powiem tak: to że jeden przystanek nazywa się UlicaPiękna nie znaczy że inny na drugim końcu ulicy Pięknej będzie się nazywać inaczej niż UlicaPiękna. Innymi słowy – półtorej godziny z buta i trzy autobusy później wylądowałem na spotkaniu klubu.

P1020513 (Copy)

Święto Środka Jesieni

Święto Środka Jesieni, czyli中秋节, to jedno z ważniejszych świąt w Chińskiej Republice Ludowej oraz Wietnamie. Powiązany jest ze żniwami i obchodzi się go piętnastego dnia ósmego miesiąca księżycowego (najczęściej we wrześniu lub październiku).

Alternatywne nazwy

Święto księżyca, ponieważ jest powiązany z pełnią księżyca oraz oddawaniem czci księżycowi.

Święto ciasteczek księżycowych, ponieważ w jego trakcie je się ciasteczka księżycowe.

Święto Zhongqui.

Święto latarni, jak określa się je w Singapurze i Malezji.

Święto  spotkań, ponieważ w dawnych czasach kobiety wykorzystywały czas wolny w trakcie tego święta by odwiedzić swoich rodziców.

Święto dzieci, w Wietnamie, ponieważ to właśnie dzieci odgrywają nim największą role.

Znaczenie święta

Święto to składa się z trzech bardzo blisko powiązanych ze sobą czynności:

Spotkań, czy to z rodziną czy z przyjaciółmi

Dziękczynienia by podziękować za udane zbiory i/lub spotkania

Modlitwy o coś dobrego dla dzieci, męża, żony lub o piękno, zdrowie czy szczęście

Pochodzenie

Chińczycy obchodzą to święto od czasów dynastii Shang (XVI-X wiek p.n.e.), przypuszcza się świeto to zostało zapoczątkowane oddawaniem czci bogom gór po udanych zbiorach. Święto to zaczęło nabierać na znaczeniu w czasach dynastii Tang (618-907). Jedna z legend mówi że cesarz Xuanzong z dynastii Tang zapoczątkował oficjalne obchody w swoim pałacu. Sam termin środek jesieni pojawił się po raz pierwszy w Zhou Li, jednym z klasycznych tekstów konfucjańskich, spisanych w czasach Zachodniej dynastii Zhou (1046-771 p.n.e.)

Oddawanie czci księżycowi

Istotnym elementem tego święta jest oddawanie czci księżycowi. Starożytni Chińczycy wierzyli że odrodzenie jest powiązane z księżycem i wodą. Ludność Zhuang ma legendę w której księżyc i słońce są parą a gwiazdy ich dziećmi i gdy księżyc zajdzie w ciążę staje się okrągła a po porodzie przyjmuje kształt sierpa. Poglądy te sprawiły że kobiety często oddają część księżycowi. Na niektórych terenach Chin w dalszym ciągu wyznaje się poglądy iż ‘mężczyźni nie oddają czci księżycowi a kobiety nie składają ofiar kuchennym bogom.’

Dary składa się Chang’e, znanej jako Księżycowa Bogini Nieśmiertelności. O tej historii pisałem już tutaj – http://rainreborn.pl/2013/05/niedziela-i-przegapione12/ więc sam się zacytuję:

Chang’e i jej mąż Houyi byli nieśmiertelnymi mieszkającymi w niebie. Pewnego dnia Nefrytowy Cesarz zamienił swoich dziesięciu synów w dziesięć słońc które spaliły ziemię. Nie udało mu się ich powstrzymać więc przywołał na pomoc Houyi który był znanym łucznikiem. Udało mu się zestrzelić dziewięciu, ale ostatniego postanowił ocalić. Cesarzowi nie spodobała się (bardzo delikatnie mówiąc) śmierć dziewięciu synów więc odebrał Houyi i Chang’e nieśmiertelność i zesłał ich na ziemię.
Chang’e cierpiała okrutnie z tego powodu, Houyi więc jak na kochającego męża przystało ruszył na długą podróż której celem było zdobycie pigułki nieśmiertelności.  W jej trakcie spotkał  Xi Wangmu (Królową Matkę Zachodu) która zgodziła się dać mu pigułkę, ale ostrzegła że muszą się nią podzielić po połowie.
Houyi schował pigułkę do szkatułki i ostrzegł Chang’e żeby jej nie otwierała. Żona jednak była zbyt ciekawa i znalazła pigułkę. Gdy zauważyła że mąż wraca wystraszyła się że dowie się o jej niecierpliwości i połknęła cała pigułkę. Zaczęła się unosić do nieba, a Hooyi chciał ją zestrzelić by nie leciała wyżej, ale nie mógł zmusić się do wycelowania we własną żonę. Chang’e unosiła się aż dotarła na księżyc.
Doskwierała jej samotność, ale spotkała nefrytowego królika który tworzył eliksiry. Drugą osobą która dotrzymuje jej towarzystwa to drwal Wu Gang, który został zesłany na księżyc gdyż obraził bogów próbą zdobycia nieśmiertelności. Dano mu jednak nadzieję na powrót. Miał ściąć drzewo na księżycu. Okazało się to niemożliwe bo po każdym uderzeniu odrastało na nowo.

Lampiony

Istotną częścią obchodzenia tego święta jest noszenie jasno święcących latarni, zapalanie lampionów na wieżach czy puszczanie latarni w niebo. Jedna z tradycji polega na pisaniu zagadek dla innych osób.

Ciężko jest doszukać się początków tradycji z lampionami, jednak jest pewne że nie miały one miejsca przed dynastią Tang. Tradycyjnie latarnie były traktowane jako symbole płodności i służyły głównie jako zabawki i dekoracje. Obecnie jednak lampiony stały się symbolem święta.

Wraz z transformacją chińskiego społeczeństwa tradycje z innych festiwali zaczęły pojawiać się w święcie Środka Jesieni, w tym umieszczanie lampionów na wodzie by wskazać kierunek duszom topielców, co początkowo było częścią Święta Duchów,  obchodzonego miesiąc wcześniej.

Ciasteczka księżycowe

Pieczenie i dzielenie się ciasteczkami księżycowymi jest jedną z najważniejszych tradycji. Tradycyjnie okrągłe kształty symbolizują kompletność i jedność, dlatego też dzielenie się okrągłymi ciasteczkami symbolizuje kompletność i jedność rodziny. W niektórych częściach Chin jedną z tradycji jest pieczenie ciasteczek w nocy święta. Najstarsza osoba w domostwie tną ciasteczka i rozdziela je pomiędzy pozostałych członków rodziny co ma symbolizować spotkanie rodziny. Obecnie jednak coraz rzadziej piecze się ciasteczka w domu a darowuje się ciasteczka kupione.

Zgodnie z tradycją biznesmen Turpan zaoferował ciasteczka cesarzowi Taizong z dynastii Tang piętnastego dnia ósmego miesiąca. Cesarz przyjął ciasteczko, wskazał na księżyc i powiedział ‘Chciałbym zaprosić ropuchę by skosztował te ciasteczka’. Cesarz następnie podzielił się z wszystkimi swoimi ministrami czym zapoczątkował zwyczaj dzielenia się ciasteczkami. Z czasem stały się one znane jako ciasteczka księżycowe.

Inna legenda mówi o tym że w czasach okupacji mongolskiej pod koniec czasów dynastii Yuan (1280-1368) Chińczycy Han przekazywali ukryte wiadomości o rozpoczęciu rebelii w czasie Święta Środka Jesieni w ciasteczkach księżycowych.

Inne jedzenie

Cesarz spożywał także korzenie lotosu, co ma symbolizować pokój, oraz arbuz pocięty w kształt płatów lotosu, co ma symbolizować powrót.
Rodziny spotykały się by pić herbatę i rozmawiać czekając aż księżyc odbije się w herbacie.

Ofiary w postaci jedzenia umieszczano na ołtarzach a były to jabłka, gruszki, brzoskwinie, winogrona, melony, pomarańcza i pompela. Jadeitowemu królikowi składano ofiary w postaci fasoli i grzebionatki.

Zaloty i swatanie

Święto to jest także tradycyjnym okresem na świętowanie małżeństw. Dziewczyny modliły się do Chang’e o to by spełniła ich miłosne marzenia.

Na niektórych terenach Chin odbywają się tańce dla osób w stanie wolnym. Młode kobiety zachęca się do rzucania chusteczek w stronę młodych mężczyzn a ten który je złapie ma szansę na udany romans.

Gry i inne

Jedna z aktywności nosi nazwę Wniebowzięcie i polega na tym że jedna z młodych kobiet wybranych spośród innych zostaje wzięta do rzeczywistości ludzkiej w otoczeniu dymu z kadzideł. Jednocześnie opowiada o wszystkich kształtach i dźwiękach które widzi i słyszy.

Inna aktywność nosi nazwę wejście do ogrodu i biorą w niej udział młodsze dziewczyny, każda z nich opisuje swoją wizytę w niebiańskich ogrodach. Według legendy liściaste drzewo przedstawia ją a ilość i kolory kwiatków mówi o płci i liczbie dzieci jakie urodzi.

Mężczyźni grali w grę wstąpienie do ośmiu nieśmiertelnych w czasie której jeden z ośmiu nieśmiertelnych przejmował kontrolę nad graczem który potem przyjmował rolę  mędrca lub wojownika.

Dzieci grały w grę otoczenie ropuchę w czasie której grupa otaczałaby jedno z dzieci wybrane do bycia królem ropuchą i śpiewała piosenkę zmieniającą dziecko w ropuchę. Jego zadaniem było skakać dopóki nie polano go wodą.