Gaokao

Czyli narodowy egzamin wstępny do edukacji wyższej to w ogromnym uproszczeniu chiński odpowiednik polskiej matury.
Historia
Wszystko zaczęło się gdy w Chinach wprowadzono ‘współczesną’ edukację trzeciego stopnia, czyli w 1952. Od 1958 egzamin ten był modyfikowany przez ‘Wielki Skok Naprzód’. Bardzo szybko zastąpiona zunifikowaną rekrutację rekrutacją wewnętrzną przez ośrodki edukacyjne, dodajmy do tego coraz większą kontrolę uczniów i cenzurę a mamy prosty środek na wzrost niepokoju społecznego. Od 1962 zaczęły oburzać się, krzywdzone w procesie rekrutacji, klasy robotnicze. W lipcu 1962 egzamin został oficjalnie anulowany i zastąpiony polityką promowania robotników, rolników i żołnierzy.


Rodzice czekający na dzieciaki.
Na początku lat 70-ych Mao Zedong zrozumiał że walka o władzę w kraju odbija się zarówno na nim, jak i na kraju więc postanowił kontynuować reformowanie uniwersytetów. Tym razem zaczęto wybierać studentów w oparciu o koneksje polityczne i pochodzenie, a nie na podstawie wyników w szkole. Trwało to aż do końca śmierci Mao w 1976 roku. Pod koniec roku 1977 Deng Xiaoping wznowił działanie egzaminu i od tej daty możemy mówić o gao kao.
Ten pierwszy egzamin znosił ograniczenia wiekowe oraz jakiekolwiek oficjalne wymagania co do dotychczasowej edukacji. Jak nietrudno się domyślić wywołało to prawdziwą lawinę zgłoszeń. Najmłodsi mieli lat kilkanaście, a najstarsi dobiegali czterdziestki. Łącznie do egzaminu przystąpiło 5,7 miliona ludzi. Chociaż ministerstwo edukacji kazało przyjąć dodatkowo 63 tysiące studentów to 272971 studentów było najniższą, procentowo, ilością przyjętych w historii Chińskiej Republiki Ludowej.
Na tym można by poprzestać, ale reformom nie było końca, wiele prowincji przygotowuje sobie egzamin samodzielnie, podobnie jak Szanghaj czy Pekin.


Tutaj egzaminów nie przewożą kurierzy a wojsko.

I chociaż przyjmuje się teraz więcej niż 5% podchodzących do egzaminu, bo aż 40%, to i tak ilość miejsc jest nieporównywalnie mniejsza od ilości chętnych dlatego też egzamin ten jest obarczony ogromną presją.
Ciekawostka
W 1970 roku mniej niż 1% chińczyków miało wyższe wykształcenie, a na studia przyjmowano mniej niż 0,1% populacji. W latach 70-ych około 70% studentów dostało się na uniwersytet dzięki wsparciu politycznemu.


Koniec nauki – koniec książek. Tutaj się ich nie odspzedaje.

Jak to wygląda?
Zacznijmy od tego że egzamin nie jest jednolity (wyobrażacie to sobie? W takim małym czterdziestomilionowym kraju jest olbrzymi burdel przy maturach, a co dopiero tutaj…), jest oceniany różnie w różnych prowincjach, a nawet w nich wiele zależy od miejsca. Przeprowadza się go najczęściej pod koniec drugiego semestru i trwa trzy dni.
Czasami uczniowie tworzą listę uniwersytetów które ich interesują tuż przed egzaminem, czasem po egzaminie, a czasem dopiero po poznaniu wyników (to się nazywa konkretna informacja). Mogą sobie podzielić unwiersytety według preferencji: first minute, najważniejsze, zwykłe , techiczne i masa innych, i wybrać sobie 4-6 kierunków. Przykładowo w Szanghaju uczniowie podawali listę preferowanych uniwersytetów w kategoriach: first minute, najważniejsze i zwykłe przed egzaminem, ale resztę dopiero po poznaniu wyników.
Obowiązkowe przedmioty to:
– Chiński
– Matematyka
– Język obcy (najczęściej angielski, ale zdarza się też japoński, rosyjski i francuski)
Dodatkowo można zdawać:
– Fizykę
– Chemię
– Biologię
– Historię
– Geografię
– Nauki polityczne
Kandydaci wybierają przedmioty dodatkowe w zależności od preferowanego kierunku.
Każda prowincja ma swoje zasady, jednak istnieje kilka zasad ogólnokrajowych:
– Przestrzegać konstytucji oraz praw Chińskiej Republiki Ludowej
– Mieć dyplom ukończenia szkoły średniej, lub odpowednik
– Być dobrego zdrowia
– Przeczytać i przestrzegać zasad podchodzenia do egzaminu oraz studiowania
– W przypadku akademii wojskowych i policyjnych w przypadku specjalności języki obce nie można mieć więcej niż lat 20 i trzeba być stanu wolnego, w przypadku akademii policyjnych podobnie ale można mieć lat 22.
– W przypadku uczniów z Shao Nian Ban (największych chińskich bystrzaków) szkoła musi ich wybrać, wysłać certyfikaty do akceptacji, poinformować o wymaganiach i przedstawić sytuację komisji, która rozpatruję wszystkie sprawy indywidualnie. Uczniowie z Shao Nian Ban muszą stanowić bardzo mały procent wszystkich podchodzących do egzaminu. Muszą mieć bardzo wysokie IQ, świetne oceny, oraz musieli być w trzeciej klasie szkoły średniej gdy mieli mniej niż 15 lat lub mniej.

A tym z kolei mówimy ‘zai jian’:
– obecni studenci
– uczniowie którzy nie mają ukończyć szkoły średniej w tym roku podszywający się pod kogoś kto ma ukończyć
– uczniowie nie posiadający kompletu dokumentów
– więźniowie, lub osoby które złamały prawo karne Chińskiej Republiki ludowej


To traktujmy w ramach anegdoty. Bo o ile to drugie zadanie jest prawdziwe tak pierwsze może być wyjęte z kontekstu.

Szkoły artystyczne, policyjne, wojskowe i sportowe mają dodatkowe egzaminy.
Gaokao jest jedynym egzaminem dającym możliwość studiowania. Słaby wynik gwarantuje brak studiów w tym roku.
Systemy
3+X – czyli 3 podstawowe plus kilka wybranych z dodatkowych. Łącznie uzyskujemy 750 punktów 150 z każdego obowiązkowego i po 100 z dodatkowych.
3+2 – czyli 3 podstawowe plus dwa dodatkowe
4+X – czyli 4 obowiązkowe . 3 wiadomo jakie plus egzamin z przedmiotów ścisłych dla chcących studiować kierunki ścisłe lub coś artystycznego dla ‘artystów. Plus coś dodatkowego. Egzamin ten działał w prowincji Guangdong ale już się od niego odchodzi.
3+1+X – czyli 3 obowiązkowe za 150 każdy + 1 z listy dodatkowych także za 150, ale wynik ten nie jest brany pod uwagę w przypadku szkół zawodowych i technicznych. I X dodatkowych.
3+2+X – czyli 3 obowiązkowe + 2 z listy dodatkowych, ale oceniane są po ‘amerykańsku’ czyli A+,A itd., oraz X czyli ogólny egzamin z przedmiotów ścisłych lub humanistycznych zależnie od tego co chce się studiować. Stosowany w Jiangsu, czyli ‘u mnie’.
3+X+1 – czyli 3 obowiązkowe plus X, czyli jeden z dwóch egzaminów ogólnych z przedmiotów ścisłych lub humanistycznych i 1 czyli egzamin z umiejętności potrzebnych w życiu codziennym. Stosowany w Shandong od 2007 roku.
Ale to jest ble!
Korpucja
Zdarza się że egzamin wycieknie, że się kogoś przekupi, więc ble.
Égalité!
Nie oszukujmy się, nie ma równości w społeczeństwie, niektóre regiony są rozwinięte bardziej, inne mniej, niektórzy ludzie są bogatsi niż inni. Dlatego też rządy każdej z prowincji muszą zwiększać nakłady na edukację by zmniejszyć niechęć do egzaminu.
Ale o co chodzi?
Uniwersytety ustalają liczbę uczniów których mogą przyjąć z danej prowincji. Wiadomo że najwięcej przyjmą z tej w której się znajdują. A że niektóre prowincje są bogatsze i mają lepsze uniwersytety to ludzie się oburzają. Jest też coś innego. Taka prowincja Henan ma mniejszą liczbę dostępnych miejsc na uniwersytetach niż Pekin. Dlatego też uczeń w prowincji Henan musi pracować ciężej niż ten w Pekinie by dostać się w ogóle gdziekolwiek, nie wspominając o dobrym uniwersytecie.
Przykład: uniwersytet Pekiński chce przyjąć 1800 uczniów na kierunki ścisłe z Pekinu (o miejsca stara się 80000), a 38 z prowincji Shandong (o co stara się 660000 uczniów). Jednakże wygląda to trochę inaczej w przypadku gorzej rozwiniętych prowincji jak Tybet czy Xinjiang z których uczniowie traktowani są preferencyjnie.
Czyli ble!


A tych potraktujemy inaczej!
Czyli kto ma łatwiejszą drogę. Uczniowie pochodzący z mniejszości narodowych, osoby z zagranicy, osoby z Tajwanu, dzieci ofiar wojny. Dodatkowe punkty dostają także osoby osiągające dobre wyniki na olimpiadach naukowych i innych konkursach, a także wyróżniające się ‘politycznie lub moralnie’.
No i rzecz jasna niektóre rodziny to wykorzystują. Emigrują do innych krajów, przekupują oficjeli by zostali wpisani na listę mniejszości, podrabiają nagrody i tak dalej.
TO JEST PRESJA!
Do egzaminu można podejść tylko raz do roku. Cała nauka sprowadza się do wkuwania ogromnych ilości materiału i niekończących się egzaminach, oraz pisaniu tak by wpasować się w klucz.
Mówi się że to najbardziej stresogenny egzamin na świecie. Może i tak, więc kilka anegdotek:
– lekarze przepisują dziewczynom tabletki antykoncepcyjne by przypadkiem im okres nie przeszkadzał w egzaminie
– w niektórych miejscach wprowadza się ciszę nocną by uczniowie mogli się w spokoju wyspać przed egzaminem
– jeden dzień z życia kogoś takiego:
co wieczór o 10:15 mama czeka niecierpliwie przy drzwiach, córka nerwowo naciska klakson i obojętnie jak szybko mama otworzy drzwi córka jest niezadowolona bo straciła kilka sekund. W domu czeka na nią miska z gorącą wodą i jest to jedynych kilka minut odpoczynku od nauki, bo zaraz potem mama wręcza jej książkę i każe iść do łóżka. A kiedy idzie spać? Różnie, czasem po północy, częściej około 2-3. Pobudka o 6:30, poranna nauka, śniadanie i do szkoły
– jesteś chory i chcesz się uczyć? Spoko, szkoła podrzuci Ci do klasy kroplówkę dożylną, tak jak tutaj


– przykład z życia siódmego ogólniaka w Xuzhou – dla 60 uczniów podchodzących do gaokao w roku 2013 pozostałych 2500 uczniów musi wybyć ze szkoły zupełnie. Na 3 dni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.