Święto Wiosny: tradycyjne jedzenie

 

Przysmak buddy Wegetariańska potrawa składająca się z alg. Jego nazwa brzmi dokładnie tak samo jak powodzenie.
Gotowany kurczak Kurczak to tradycyjna potrawa bo uznaje się, że każda rodzina niezależnie od tego ile ma pieniędzy może sobie pozwolić na kurczaka.
Ryba Częściej się ją tylko wystawia, a rzadziej je. Ryba brzmi dokładnie tak samo jak dostatek.
Por Serwuje się w rondlach z kiełbasa, ponieważ wymowa jest identyczna jak liczenie pieniędzy. Podaje się w rondlach z kiełbas ponieważ wyglądają one jak monety.
Jau gok Czyli piergi. Wierzy się że przypominają one sztabki złota.
Pierogi Tradcyjne na północy, przypominają sztabki srebra.
Mandarynki Najbardziej popularne i pospolite owoce w czasie nowego roku.
Nasiona melona, słonecznika, dyni lub czegokolwiek innego Symbolizują płodność.
Nangao Najbardziej popularne w prowincjach Jiangsu, Zhejiang i Szanghaju,. Wymowa brzmi jak dostatni rok każdego dnia.
Nudle Symbolizują długowieczność.
Słodycze  
Bakkwa Słodko słone mięso, pozbawione tłuszczu, zamarynowane i uwędzone.
Ciasto Taro Zrobione z warzyw, pocięte w kwadraty i często usmażone
Ciasto z rzepy  
Yusheng Sałatka z surowej ryby. Jej spożywanie ma przynosić szczęście. Tradycyjnie spożywa się ją siódmego dnia Nowego roku.

Kapusta

P1030223 (Copy)

Jedzenie w północnych Chinach różni się od jedzenia na południu. Ludzie tutaj nie jedzą tyle ryżu, tofu przygotowują na inne sposoby, więcej jest mięsa i mniej warzyw. Mają też suan cai, dosłownie kwaśne warzywo, czyli kiszoną kapustę pekińską.

P1030224 (Copy)

Suan cai produkuje się o tak: wkłada się kapustę do pojemnika, dociska ciężkim kamieniem, a ona powoli się ugina i fermentuje. Oczywiście w pojemniku jest zimna i słona woda a kapusta przed włożeniem do niego włożona zostaje do wrzątku.

P1030232 (Copy)

Smakuje to paskudnie prawdę mówiąc. Chociaż nie, paskudnie to złe słowo. Smakuje to jak niesmaczna ukiszona kapusta. Za to pachnie źle.

P1030236 (Copy)

Po tym jak w końcu udało mi się poskromić pralkę nawet polubiłem pranie, jeszcze gdybym tylko pamiętał o wyciąganiu ściągi na siłownię z kieszeni to w ogóle byłoby mega…Ogromną zaletą robienia prania raz w tygodniu jest to że…no cóż, robi się je raz w tygodniu. Ogromną wadą robienia prania raz w tygodniu jest to że, nagle trzeba to całe pranie gdzieś umieścić żeby się wysuszyło. W takich chwilach wypada cieszyć się że mam tak duże mieszkanie.

P1030258 (Copy)

Podobno koty mieszkające w okolicach ludzi miauczą tak by przypominać krzyk dziecka co ma przyciągnąć naszą uwagę.

P1030269 (Copy)

Nie wiem ile w tym prawdy, ale wiem że przez mojego kota jestem strasznie wyczulony na wszelkie miauczenie i strasznie, ale to strasznie martwi mnie ten kotek na dachu sąsiedniego budynku.

P1030289 (Copy)

Problem z kotami polega na tym że one często krzyczą a w gruncie rzeczy nie potrzebują niczego oprócz uwagi bo same sobie za wszystkim potrafią poradzić, tyle tylko że ten biały dzieciak siedzi tam już dwie godziny…no tak, tylko problem polega na tym, czy on do kogoś należy, czy nie, co się stanie jeżeli go zdejmę…

P1030270 (Copy)

No nic, jeżeli po wysłaniu tej notki dalej będzie tam siedzieć to pójdę i go ściągnę bo inaczej nie zasnę.

P1030303 (Copy)

Wezmę też miskę i mleko…Tylko do mieszkania go nie wezmę bo znikam do piątku. Z tego też powodu proponuję byście moi Drodzy nie nastawiali się na notki w tym okresie. Zapewne pojawi się jedna zbiorcza podsumowująca cały wyjazd, ale nic więcej ode mnie nie dostaniecie. Zupełnie się do tego nie przygotowałem, ale mam nadzieję że mi wybaczycie.

P1030302 (Copy)

EDIT. Ktoś kota zdjął z dachu.

36+

IMG_6537 (Copy)

I nic nie wskazuje na to że będzie chłodniej.
Już pojutrze odjeżdżam, więc postanowiłem dzisiaj zrobić ostatnie przygotowania i całe szczęście że sprawdziłem jak to wygląda z wagą i wymiarami walizek, bo moja jest i ciężka i duża, więc muszę ją nadać, a że stacja z jakiej wyruszam nie obsługuje pociągów innych niż ekspresowe to muszę udać się wcześniej do Xuzhou by nadać ją ze stacji obsługującej pociągi inne niż ekspresowe (bo ekspresowe nie mają wagonów na walizki). Dobrze że dowiedziałem się o tym dzisiaj bo jutro byłbym bardzo, ale to bardzo zdenerwowany, a w czwartek chyba bym się ugotował.

IMG_6539 (Copy)
Ugotował tak jak dzisiaj gdy okazało się że wyniki badań będą dopiero po 14. Cztery godziny szlajania się po Xuzhou…no ale przynajmniej zjadłem sobie całkiem sympatyczne baozi. Więcej o nich pod koniec tej notki. I pooglądałem w końcu ten park przy szpitalu. Wyniki, tak jak już mówiłem – w normie. Nic mi nie ma. Jestem okazem zdrowia.

IMG_6557 (Copy)

Na dodatek, nie dość że urosłem to jeszcze mi się wzrok poprawił. No pięknie ten kraj na mnie działa, tylko przyznać się muszę że trochę jestem teraz i zły i nerwowy. Zły bo jutro znowu muszę do Xuzhou jechać, a to jednak jest 90 minut w jedną stronę, nerwowy bo to zawsze problem gdy się nie mówi w danym języku a trzeba coś załatwić. Teraz gdy to napisałem doszło do mnie że to całkiem dobrze, bo nie będę się tachał z tą wielką walizą w środę. Będę mieć teraz co prawda mniej czasu żeby posprzątać mieszkanie, ale hej…ono i tak za parę godzin znowu będzie brudne. No trudno…

IMG_6574 (Copy)

W dzisiejszej galerii zachęcam do oglądania posągów z chińskiego zodiaku.

IMG_6560 (Copy)

Żar lał się z nieba taki że pierwszy raz widziałem jak Chińczycy się pocili…do tej pory nie widziałem, by tak normalnie na ulicy lał się z nich pot. Trochę mnie to pocieszyło bo to zawsze dobrze wiedzieć że nie jest się jedynym z problemami w taką pogodę. Wiedziałem że to nie jest najprzyjemniejsze miejsce do życia, ale teraz dopiero dociera do mnie jak bardzo…w zimę jest za zimno bo nie ma ogrzewania, a w lato jest tak ciepło że ludzie zamykają sklepy gdy nie ma pory na obiad czy kolację…Nie ma tutaj lekko, oj nie ma.

IMG_6547 (Copy)

ChińskiKącikKulinarny


Baozi to rodzaj bułki, bo wypieka się to przy pomocy mąki i drożdży z nadzieniem. Różnorakim nadzieniem trzeba dodać. Możemy znaleźć tam mięso, ryżowe nudle, marchewkę, albo inne zielska.

Są dwa główne rodzaje baozi:
Dabao, które są duże bo mają około 10 centymetrów średnicy. Czy to w Kaifeng czy w Xuzhou nigdy nie płaciłem więcej lub mniej niż 1 RMB.
Xiaoba, to mniejsze mające około 5 centymetrów średnicy. Je się je zazwyczaj w restauracji z podgrzewanego drewnianego pojemniczka.

Często je się je na śniadanie.