Do widzenia

IMG_1383

Chciałbym zacząć od podziękowań. Dziękuję meridko za te wszystkie wyjeżdżone kilometry, za te wszystkie wspólne godziny, za podjazdy które wydawały się niemożliwe i za najszybsze zjazdy w życiu.

Za wszystkie wywrotki przez ramię i za tych kilka przez ramę. Za te zawody w Jiawang gdzie musiałem kryć się za wozem bo jechałem na szarym końcu.

Za to że mogłem tyle w Jiawang zobaczyć i zrobić zdjęć których inaczej nigdy bym nie zrobił.

Za to że dzięki tobie spotkałem wspaniałych ludzi którzy sami z siebie, bez pytania, bez znajomości angielskiego, przychodzili mi z pomocą. To dzięki tobie zakochałem się w tym kraju i nabrałem wiary w jego ludzi. Czy to wtedy gdy po raz kolejny zgubiłem drogę powrotną i swoim łamanym chińskim pytałem o drogę do Jiawang, czy wtedy gdy Pan normalnie wulkanizujący opony zalepiał mi dętkę.

To dzięki tobie zobaczyłem prawdziwe Chińskie wioski, prawdziwe pola, po prostu prawdziwe Chiny, a nie te sztuczne wypacykowane przygotowane na najazd turystów.

Czekałaś na mnie miesiąc w piwnicy. Znalazłem Cię zakurzoną, ale przypięta marnym łańcuchem do drugiego roweru.

Przejechałaś pociągiem półtorej tysiąca kilometrów do Changchun.

Przejechałaś drugie półtorej tysiąca z Changchun do Zhengzhou.

Wczoraj, jak wiele razy przedtem, zostawiłem Cię zapiętą pod kamerą w czasie zajęć. Ktoś cię zabrał ciągnąc to tylnie koło. Ktoś w masca i okularach przeciwsłonecznych. Dla mnie to oczywiste co trzeba zrobić skoro kamery są wszędzie. Dla mnie problemu tutaj nie ma, bo znaleźć tego człowieka nie będzie problemem skoro kamery są wszędzie.

Niestety meridko wiem że do mnie już nie wrócisz. Wiem że Cię wywiozą daleko stąd i sprzedadzą a Twoje numry seryjne na nic się nie przydadzą. Wiem i jest mi z tego powodu bardzo przykro, ale nie ma we mnie już złości.

Gdybym wyszedł z klas tak jak skończyłem zajęcia to dalej byś tam stała, ale zamiast tego zostałem by rozmawiać ze studentem. Miałem cię wczoraj stracić i to rozumiem, ale i tak jest mi przykro. Mam nadzieję że twój nowy właściciel także cię wywoskuje na wiosnę jak my z June w tym roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.