Bieganie poranne

P1110343 (Copy)

Lubię z rana wstać i pójść biegać. Sprawia mi to ogromną przyjemność i piszę o tym w kółko, dlatego dzisiaj nie napiszę.
Ubrałem znowu długie skarpety. Coraz mniej dla poprawy krążenia w łydkach a coraz bardziej dla ochrony przed porannym chłodem. Do tego legginsy i koszulkę krótką, oraz bluzę długą. Na głowę chustę i…w okolicach jeziora jak wiało to było zimno. Zawsze jest tam wietrznie i nigdy nie jest to ciepły wiatr.
A biegło mi się szybko. Bardzo szybko, za szybko. Pierwsze osiem kilometrów przebiegłem w rekordowym tempie, ale potem w końcu zwolniłem i było już znacznie lepiej. Nie miałem żadnych kolkowych momentów, a jedynie kilka razy chciałem się zatrzymać i odetchnąć, ale się rzecz jasna nie zatrzymałem tylko parłem naprzód. Czułem się dobrze, trochę bardziej zmęczony, z trochę bardziej obolałymi czworogłowymi uda, ale oprócz tego dobrze. Mijam coraz więcej biegaczy, lub ludzi którzy zwyczajnie idą pobiegać. Tak naturalnie pobiegać w jeansach i koszuli, ubraniu w którym zaraz pójdą do pracy. Przewspaniały był Pan który truchtał sobie przy jeziorze w garniturze. Tego nie da się wymyślić. O ile rozumiem bieganie ot tak, tak biegania w codziennych strojach nie rozumiem. Rozumiem podbiec do autobusy, czy tramwaju, nawet bieg na pociąg, ale bieg dla utrzymania zdrowia w tym co będę miał na sobie cały dzień?

P1110347 (Copy)

Oczywiście mówimy tutaj o prędkościach truchtu i zapewne dystansach krótkich, ale i tak dla mnie to jest niewyobrażalne. Bo wyobrażacie sobie w Polsce kogokolwiek biegającego w stroju codziennym nie sportowym? Pomińmy na moment aspekt potu i zapachu przez cały dzień a postawmy na kwestię wyglądu. Czy biegacze w Polsce biegaliby w sportowych marynarkach (no było nie było sportowe) czy wybieraliby jednak stroje typowo sportowe z jakiegoś sklepu, czy nawet mega sklepu? No właśnie…A tutaj ludzie idą sobie pobiegać bo to zdrowe i zrobią tak parę kółeczek wokół bieżni, albo parę kilometrów w parku, ale niewiele. Więcej Im nie potrzeba. Dopóki nie przyjechałem do Chin nie widziałem biegacza w jeansach. I celowo piszę biegacza a nie kogoś kto biegnie bo to ewidentnie są ludzie którzy biegają dla zdrowia. Owszem, są ludzie którzy biegają w strojach sportowych, ale nawet na siłowni pojawiają się ludzie ćwiczący w strojach codziennych. A już przodują w tym kobiety. Pewnego dnia pozgrywam zdjęcia z komórki to zobaczycie i panie biegające w ciężkich butach na bieżni i inne cuda.
Ciągnęło mnie by zrobić jeszcze parę kilometrów, ale uznałem że nie ma co ryzykować, lepiej sobie dłużej odpocząć przed zajęciami. Za to za dwa tygodnie gdy będę mieć trzy dni wolnego…oh…to powinno być naprawdę fajne bieganie. Żadnych ograniczeń i może puste miasto więc będzie okazja pobiec gdzieś indziej…

P1110348 (Copy)

W szkole doszło dzisiaj do tego że godzinę spędziłem z Carrots rozmawiając i oglądając zdjęcia jedzenia bo nikt mnie nie słuchał. A lekcja bardzo przydatna bo o sposobach nauki słówek, no ale kto by tam chciał się uczyć jak się uczyć.
Spojrzałem na notki z zeszłego roku i zauważyłem że miałem ten sam problem w tym samym okresie. Nie wiem teraz czy to problem ogólnochiński czy mój. Przyjdzie mi to sprawdzić za rok.

P1110350 (Copy)

Taki dzisiaj ciemny dzień, niby zanosi się na deszcz, ale deszczu nie będzie. Taka pogoda żeby siedzieć w mieszkaniu i się odmóżdzać.

P1110352 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.