Teodorek

Zaraz po wyjściu z mieszkania spotkałem dawnego znajomego:

IMG_3004

Wszyscy się o niego martwili a mały podrósł i ma się doskonale. Biega, skacze, goni ogon, widać że to straszny pieszczoch i wyrósł już z obroży z dzwoneczkiem. Czyli Moi Drodzy, nie bójcie się, Teodorowi nic się nie stało i nic się nie stanie :)

IMG_3013

Postanowiłem pokulać się dzisiaj w trochę innym kierunku, także ruszyłem w stronę Xuzhou, a po drodze skręciłem najpierw stronę ‘pierwszego ekologicznego ogrodu Xuzhou’, który okazał się być hodowlą truskawek, łudząco przypominającą tą którą widziałem wczoraj, więc zawróciłem i pojechałem w kierunku jeziora Pan’an o którym dowiedziałem się dzisiaj. Także pojechałem, dojechałem i…pokazano mi żebym odstawił rower to wtedy wejdę.

IMG_3030

Rozumiem dlaczego, naprawdę. Cały teren jest ogrodzony, a ludzi trzeba jakoś opłacać, więc nie pozwala się wjazdu na własnym rowerze ale pozwala się na wynajem roweru tuż za bramą. Rozumiem, naprawdę rozumiem. Uważam że to bzdurne, ale rozumiem. A bez roweru obejście tego całego jeziora zajęłoby kilka dobrych godzin, dlatego tym razem sobie odpuściłem i pojechałem w stronę jednego z końców parku. Jak widać, leżała tam siatka i można było spokojnie wjechać na teren parku, jednak uznałem że wolę nie zwracać zbytniej uwagi. Zawróciłem i…w lewo nie mogę jechać bo autostrada, w prawo nie mogę jechać bo autostrada (nie ma ich na mapie!) więc wróciłem, ale zamiast jechać do Jiawang pojechałem jeszcze kawałek w stronę Xuzhou i zawróciłem po kilku kilometrach bo nie widziałem niczego wartego uwagi. Oprócz takiego fajnego rondka na drodze do Xuzhou. Odkryłem kolejną mieścinę i tak czuję że kiedyś mogę pojechać do Xuzhou na rowerze. Nie wiem jeszcze w jakim celu oprócz ‘pojechałem do Xuzhou na rowerze’, ale może coś  wymyślę. Są ciekawsze trasy do zrobienia.

IMG_3020
Wyszło dzisiaj trochę wolniej niż wczoraj, ale widać uda czują wczorajszą jazdę chociaż wydaje się być wszystko w porządku.
Ach…pierwszy dzień maja więc jak to w Chinach – mnóstwo wesel, wszystkie sklepy otwarte, mnóstwo dzieciaków na ulicy, czyli norma jak na ‘dzień wolny’.

IMG_3046
A skoro już piszę o dniach wolnych to w zeszły piątek zauważyłem coś co mnie zszokowało: dzieciaki robiły zadania domowe. Dzień po egzaminie…nie, w dniu egzaminu, kilka godzin po robiły zadania domowe. Po to żeby nie robić ich w czasie wolnego ‘weekendu’. Wyobrażacie to sobie u nas? Jakaś makabra…Oczywiście nie wszystkie, ale naprawdę sporo. Część się obijała, oglądała film, czytała jakieś książki lub magazyny, ale Ci robiący zadania domowe stanowili większość. Byłem tym naprawdę zaskoczony.

IMG_3050
Odnośnie pochodów, płomiennych przemówień itd.: Xi Jinping spotkał się z wzorowymi pracownikami którym wręczał nagrody. I tyle, nic więcej, żadnych pochodów, parad, propagandowych przemówień. Równie zdumiewające jak odrabianie zadań domowych w dniu egzaminów.

Kupiłem dzisiaj taką pompkę:

IMG_3052bl

Oczywiście dla meridki, teraz już nie będę mieć obaw przed udaniem się trochę dalej na wycieczkę. To dość ciekawe, że w Polsce kraju było nie było średnio zrowerowanym (w porównaniu do Chin) nie ma problemów z kupnem pompki która zmieści się w kieszeni, a w Chinach sprzedają tylko takie molochy. Ta i tak była najmniejsza jaką znalazłem. No i nie jest całkowicie plastykowa co uznaję za zaletę ale może to wada bo jest cięższa? Ciężko ocenić w chwili obecnej. W ogóle:
– do szał cień?
– (gest sugerujący że to pompka)
– dO SzaŁ cieŃ?
– (powtórzenie gestu)
– (europejsko-amerykański gest oznaczający pieniądze)
– (trzecie powtórzenie gestu z pompką)
– Hał macz…Do Szał Cień.
– Aaa…Do Szał Cień! Szy.
– Szy.
10 RMB. Ale się dogadałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.