Niedziela i przegapione #11

Untitled

Fryzjer
Poprzednia niedziela i zajęcia w klasie szóstej. Dzieciaki dostały wyniki egzaminów więc były bardzo podekscytowane. Jeden z Nich podchodzi do mnie, wyciąga telefon i pokazuje zdjęcie jakie zrobiono mi dzień wcześniej u fryzjera.  Ciekawe gdzie jeszcze te zdjęcia zawędrują.

IMG_3283
Kozy na ulicy.

Nauka chińskiego
Nie pisałem ostatnio o tym jak mi idzie bo słuchałem podcastów a mój internetowy kurs stanął w miejscu. System nie aktualizował moich postępów. Na szczęście przesympatyczni ludzie z iifk.pl zlitowali się nad klientem drugiej kategorii (bo z grouponu) i przesłano mi wszystkie lekcje. Także wracam do nauki i teraz mogę z dumą powiedzieć  ‘wo xihuan paobu’ (lubię biegać)

IMG_3293

Budka policyjna.

20 km rowerem spoce się
Czyli kontynuujemy wątek ‘jak dostałem się na rr.pl’.
Odpowiadając na pytanie: to zależy. Jeżeli teren jest trudny, rower taki sobie i chcesz jechać szybko to tak, ale jeżeli teren nie jest trudny i nie śpieszy Ci się to nawet na kiepskim rowerze nie powinno być tragedii.

Lekarstwo na katar
IMG_3144

IMG_3143
Bo mam okropny, to zakupiłem. Dostałem dwa.

Niedziela
Chciałem dziś zrobić interwały, ale gdy przybiegłem do szkoły zauważyłem że na bieżni biegają dzieciaki a wokół stoją rodzice, więc możliwe że odbywały się dzisiaj jakieś zawody.

IMG_3301

Trochę mnie to poruszyło bo nie chciałem robić interwałów wśród samochodów, pomyślałem chwilkę i pobiegłem na upatrzoną kiedyś górkę. Dwa razy zrobiłem na niej podbieg na 200 metrów, dwa razy 300 metrów i raz całość – 600 metrów.

IMG_3313

Masakra. Spociłem się jak na interwałach, a piekły mnie nawet czworogłowe uda. Czyli interwały przechodzą na następny tydzień, także nic więcej o nich nie napiszę aż do następnej niedzieli.

IMG_3327

Po obiedzie ruszyłem przed siebie. Plan był taki żeby zrobić 50 kilometrów spokojnym tempem i wrócić. Miałem też zamysł żeby udać się ponownie do jeziora Pan’an, jednak tym razem przejechać je dalej i jechać dopóki nie dobiję do 25 kilometrów. Trzymałem się tego planu aż w końcu zobaczyłem górę i postanowiłem pojechać w jej kierunku.

IMG_3327

Dlaczego? Na mapach z google znalazłem informację że na jednej z gór znajduje się cmentarz chińskich muzułman – Hui. Stwierdziłem że może być to właśnie ta góra i wjechałem w wioskę…Jechałem, jechałem i nagle gdzieś między domami mignęła mi bardzo ozdobna brama:

IMG_3332

Wiele się nie namyślając skręciłem i wjechałem pod górę. Oczywiście  był to cmentarz. Zszedłem z roweru, rozwinąłem rękawy, zdjąłem kask i poszedłem zrobić zdjęcia.

IMG_3341

Przywitałem się z ludźmi pracującymi w popołudniowym skwarze i poszedłem w górę.

IMG_3340

Wróciłem po paru minutach, pożegnałem się, a Oni zaproponowali mi wody. Bo jest ciepło, a ja na pewno jestem zmęczony.  Pokazałem na bidon, podziękowałem i odjechałem w swoją stronę.

IMG_3357

A z tej spokojnej pięćdziesiątki wyszła całkiem szybka pięćdziesiątka bo pobiłem rekord życiowy. Znowu. Dalej nie jest imponujący, ale widać że mam rezerwy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.