Zgodnie z planem – mury. Sęk w tym że ¼ murów przeszedłem obok nich bo wszystkie wejścia były zamknięte. Dopiero gdy doszedłem do zachodniej bramy znalazłem coś otwartego.
Tylko zanim do niej dotarłem trafiłem, zupełnym przypadkiem, na świątynię buddyjską w odmianie (tak to się nazywa?) tybetańskiej.
A co to?
Zakon Guangren Lama to jedyny zakon buddyjski (tybetański) w prowincji Shaanxi. Zbudowano go w roku 1705, gdy wielki Lama z Północnego Zachodu i Tybetu przejeźdzał przez Shaanxi do Pekinu. To w niej spotkał cesarza Kangxi.
Sama świątynia została przebudowana w 1952, a w 1983 wpisano ją na listę najważniejszych krajowych zakonów buddyjskich. W 2006 roku przeszła porządną renowację.
Sama świątynia nie jest duża, składa się z bramy górskiej, Sali Devajara. Sali Mahavira, Sali tysiącrękkiego Buddy i Sali z sutrami. Oczwiście po bokach znajdują się inne pomieszczenia i place.
Oryginalna brama została zniszczona przed renowacją. Nowa ma rzeźbrione przęsła ozdobione malowidałami. Zaraz za wejściem znajduje się ogromna ściana z kaligrafią.

Na drugim placu znajduje się olbrzymi, nigdy nie gasnący, hmm…powiedzmy że znicz, który może pomieścić 54 litry oleju, świeci się by oświecić ludziom drogę.
Bardzo fajna ta świątynia. Do biletu dostałem kilka kartek z informacjami, więc mogłem sobie poczytać. Naprawdę fajny pomysł, lepiej było tylko w muzeum armii terakotowej gdzie to wolontariusze opowiadali o wszystkim. Na samym końcu świątyni stał taki najważniejszy budynek z pozłacanym dachem, to w nim była najcenniejsza figura. I taka ciekawostka, to w tej świątyniu cesarzowa Cixi ukrywała się i do jednego z drzew przyczepiała sznury z praniem.
No to wróćmy do zachodniej bramy.
Gdy już się wdrapałem na górę uderzył mnie żar, a przecież jeszcze nie było 10…przez moment zastanawiałem się czy nie wziąć roweru, ale stwierdziłem że wytrzymam w tym słońcu i może znajdę coś ciekawego. I znalazłem muzeum murów miejskich z kawałkami oryginalnego muru. A pisząc kawałkami mam na myśli ogromne kilkumetrowe bryły. Wyglądało to niesamowicie.
A co to?
To najlepiej zachowane ufortyfikowania miejskie w Chinach. Ich budowa rozpoczęła się w 194 roku przed naszą erą i trwała cztery lata.
Mury miały wtedy blisko 26 kilometrów długości i grube na 12-16 metrów. Obecne mury zaczęto budować pod koniec czternastego wieku i mają około 14 kilometrów, są wysokie na metrów 12 i grube na 15-18.
Chodząc po murach przyglądałem się okolicznym dachom, pogoda się poprawiła bo chociaż z nieba lał się żar (dzisiaj, jutro, pojutrze i w poniedziałek w Chengdu ma padać, także oprócz oglądania Pand nie planuję nigdzie wychodzić. NIGDZIE), to jednak wiał przyjemny wiatr i dało się te 3X przeżyć.
I tak chodząc, zdałem sobie sprawę że powoli dochodzę do wschodniej bramy więc pora zejść i poszukać świątyni ośmiu nieśmiertelnych. Całe szczęście moja mapa jest dość dokładna i pokazała mi gdzie mam iść. Doszedłem tam więc bez najmniejszych problemów.
Zaszokowała mnie cena, bo symboliczne 3 RMB w porównaniu do tych wszystkich innych świątyń wygląda…no w sumie to świątynie są od tego żeby się w nich modlić, a nie po to żeby zwiedzać, prawda?
A co to?
Świątynia ośmiu nieśmiertelnych, lub Ba Xian An, zbudowana została w czasach dynastii Song (960-1279) a następnie wielokrotnie przebudowywana i odnawiana. Większość z obecnie widocznych budynków pochodzi z czasów dynastii Qing (1644-1911). Pomijając wieżę dzwonu, bębna, bramę górską, oraz ścianę wejściowo można ją podzielić na trzy sekcje.

Pierwsza składa się z pięciu budynków ku czci boga obrońcy – Wang Lingguan. Druga sekcja to dwa budynki i białe statuy ośmiu nieśmiertelnych. Sekcja trzecia to główny budynek z napisem Dong Tian Yun Ji napisanym przez cesarzową Cixi (Chińczycy mają podejście do religii podobne do Mongołów czasów Dżyngis-chana – nie wiem który Bóg jest prawdziwy, więc lepiej mieć ich wszystkich po swojej stronie), która w tej świątyni także się ukrywała.
Bardzo fajna świątynia. Trochę zapuszczona, ale nikt nie każe płacić nie wiadomo jakich pieniędzy za wejście, bardzo fajne były zupełnie nietypowe, bo niepomalowane, drewniane bramy do pomieszczeń.














