Zapomniane mięśnie

Pogoda dzisiaj dopisuje, znaczy nie jest za ciepło i tylko trochę duszno. Rano było wręcz idealnie, do tego stopnia idealnie że nogi mnie niosły najszybciej od…no bardzo dawna. Generalnie to biegło mi się dzisiaj tak dobrze że aż się zacząłem zastanawiać czy nie wprowadzić jednego biegu szybkościowego, a potem przypomniałem sobie że chociaż elementy szybkościowe są potrzebne, to jednak muszę uważać żeby nie przesadzić. W końcu dopiero od paru dni czuję się świeży i wypoczęty w czasie każdego biegu, więc nie ma co przesuwać barierki o kolejny stopień.

Pobiegłem dzisiaj trochę zapomnianą trasą, do tego stopnia zapomnianą że nie wiedziałem ile kilometrów mi wyjdzie, ale ostatecznie wyszło tyle ile wyjść miało, więc nie było problemów. Chciałem pobiec przy jeziorze bo wychodząc o piątej czterdzieści widziałem czerwone słońce i myślałem że biegnąc wokół jeziora uda mi się je zobaczyć raz jeszcze. Nie udało, do tego trzeba wstawać wcześniej, tak jak wstaję w soboty.

Nie zobaczyłem nie tylko czerwonego nieba nad jeziorem, ale także zbyt wielu ludzi a to jest zawsze duży plus. Zwłaszcza w porównaniu z dniem wczorajszym kiedy to kończąc bieg musiałem wręcz odganiać się od ludzi, a samochody nagle stały się wszechobecne. Ot uroki kończenia biegów w okolicach ósmej rano. Tutaj chcąc uniknąć tłoku trzeba wstać wcześnie i wrócić wcześnie.

Biegło mi się bardzo szybko, pomimo zakwasów w łydkach. Zakwasów w łydkach nie miałem od dawien dawna. Po górskim maratonie chyba miałem, ale tak żeby po treningu to chyba nie. No i nie wiem czy to sprawka wchodzenia po schodach czy też zbiegania z nich. Mam wrażenie że zbiegania bo jednak wchodząc bardziej czułem uda, a schodząc…no cóż dużo było minimalnych ruchów i to chyba bardziej łydki odczuły.

Jest to dziwne, czuję je nawet gdy chodzę. Zupełnie zapomniałem je rozciągać w środę i chyba będą mi doskwierać aż do soboty, ale jest to uczucie bardzo ciekawe. Nie czuję żeby przeszkadzało mi to w bieganiu, ot po prostu czuję że mam ciężkie łydki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.