Wczoraj nie było notki

To będzie dzisiaj, ale jutro już nie będzie bo zaczyna się trzydniowy weekend, a jak wiecie w weekendy notek nie piszę.

Zbliża się dzień niepodległości, a wraz z nim dzień zakupów w Chinach. W tym roku bez szaleństw z mojej strony, ale jednak parę rzeczy chcę kupić, przede wszystkim buty do biegania, bo chociaż okazyjnie kupiłem terenowe to jednak za dużo w nich nie biegam bo z jednej strony mnie obcierają, a z drugiej są troszku ciężkie (czyli nie że mnie obcierają z jednej s trony, a po prostu są kapkę za wąskie w czubie a nie chciało mi się ich przeszunorowywać co mogłoby pomóc). Także buty do biegania, a reszta to w sumie bardziej rzeczy które i tak bym kupił, ale wstrzymuję się do środy bo będzie przynajmniej trochę taniej. Taobao rzuci dodatkową zniżką bylebym tylko kupił u nich, a nie u konkurencji. Ot chiński sposób na walkę z konkurencją.

Ale to nie jest jedyny sposób na walkę z konkurencją według taobao. Innym, na razie jeszcze nie potwierdzonym, jest szantażowanie sprzedawców ubrań grożąc im że jeżeli będą sprzedawać też w ten dzień, TYLKO W TEN DZIEŃ!, u konkurencji to koniec z dodatkowymi reklamami, i darmowym promowaniem, ich sklepów na taobao. Nie jest to jeszcze potwierdzone, ale podobno już zgłoszone i jakaś tam organizacja w Chinach to bada. Zobaczymy co wybada.

Muszę zrobić adnotację do notki z wtorku bo do niemożliwości kupienia sezamu, białego, doszła niemożliwość kupienia ziarniaków kukurydzy. Ziarniak kukurydzy to owoc, czyli to co wyrasta z kolby i spożywamy, aż musiałem to sprawdzić bo przyznam się uczciwie nie miałem pojęcia jak to się poprawnie nazywa. A po co mi ziarniaki kukurydzy zapytacie, to podstawowy składnik naszych kolacji. Od paru tygodni jemy zagotowane ziarniaki, czasem z fasolą, czasem bez fasoli, dla smaku nawet z cukrem i generalnie jest bardzo smaczne, ale co najważniejsze biega się po tym bardzo przyjemnie bo dużo miejsca w brzuchu nie zajmuje.

A skoro już piszę o taobao, to właśnie kupiłem mleko. Po raz drugi, poprzednio kupiłem łowieckie, tym razem z mlekovity. Polskie mleko w Chinach nie ma co prawda aż takiej renomy jak Niemiecki czy Australijskie, ale dzięki temu jest tańsze a mi o wiele bliższe. Nie wiem, widzą państwo czy to mleko będzie miało najszybszy transport, ale na razie i tak mamy jeszcze dwa litry, więc przeżyjemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.