Nowy kurs

W kontrakcie mam bardzo ładnie napisane że mam zaplanowanych 14 godzin tygodniowo, a jeżeli mam więcej to liczone są nadgodziny. Myk z nadgodzinami jest taki że rozliczane są w trybie rocznym, czyli jeżeli średnio w ciągu dwóch semestrów będę mieć 14 godzin tygodniowo to nadgodziny nie będą liczone. A że w tym semestrze mam godzin 16 to w kolejnym będę mieć 12 (bo nie oszukujmy się, nikt nie chce płacić za nadgodziny). Będę mieć bo studenci drugiego roku kończą te konkretne zajęcia po trzech semestrach, czyli dwóch na pierwszym i jednym na drugim roku. Zostaną mi same pierwszaki, a że tych mam raptem 3 grupy to godzin będę mieć 6.

6 godzin to już się w ogóle nikomu nie podoba, bo przecież to jest jeden dzień na uczelni, więc jak to tak? Także usłyszałem dzisiaj że mam sobie wymyślić kurs który chcę prowadzić. Czyli mam stworzyć typową godziną zapchajdziurę dla studentów. Tylko że ona ma być bardziej dla mnie niż dla studentów. Zapytałem się więc o to ile godzin będę musiał na to zaplanować, bo przecież do tych 12 dalej mi trochę będzie brakować (po cichu liczyłem na to że nikt się nie zorientuje że mam 16 i dostanę 14 w przyszłym semestrze), usłyszałem że mam się tym nie przejmować bo wydział się tym zajmie.
Oczywiście że się wydział tym zajmie. Pewnie skończy się na tym że będę musiał chodzić co tydzień na English corner, na którym tydzień w tydzień muszę się przedstawiać i uczestniczyć w rozmowach prowadzonych w kółko (czyli jedna osoba skończy to druga się wypowiada i tak 15 osób mówi o tym samym) co jest niewyobrażalnie nudne, a do tego dostanę swoje zajęcie i będzie tego razem 10 godzin. Wszystko na zasadzie będzie Pan zadowolony. No rany.

Kurs już sobie wymyśliłem, miałem moment w którym stwierdziłem że zrobię coś ambitnego ale potem dotarło do mnie że to nie są studenci filologii angielskiej i pewnych tematów po angielsku nie ogarną, więc padło na Poznawanie kultury krajów zachodu poprzez filmografię. Czyli dokładnie to samo co chciałem robić poza lekcjami, w ramach kółka filmowego: prelekcja, seans i dyskusja. Teraz nie będzie się to niczym różnić, ale będą za to oceny. Dostaną do napisania esej i tyle. Słabe to strasznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.