Początek

Początki zawsze są trudne, w sumie to kto to widział żeby po ponad dwumiesięcznej przerwie zaczynać o ósmej rano w poniedziałek? No właśnie…

Dlatego też pierwsze zajęcia trwały godzinę z małym hakiem. Dostałem te same grupy, więc nie musiałem silić się na przedstawianie się i opisywanie zasad, bo wszystko studenci już wiedzieli. A skoro temat krótki i przyjemny, bo jednak całkowicie języka nie zapominali, to po co trzymać Ich dłużej?

Tyle teorii, bo w praktyce wyszło tak że siedząc na schodach i pisząc plan na kolejne zajęcia spojrzał na mnie kobieta, ja spojrzałem na nią i się uśmiechnąłem, po czym kontynuowałem pisanie, ale Ona dalej się patrzyła. Czułem to, tak jak mysz czuje wzrok kota gdy ten podejdzie za blisko. Po chwili podszedł Pan i wskazał na moje nazwisko na liście.
To Ty? (Chiński)
– Tak
(Chiński)
A studenci? (Angielski)
– Skończyliśmy pierwsze zajęcia to ich puściłem (Angielski)
– ???
– Zajęcia skończone (Chiński)
Wyciąga komórkę i pokazuje godzinę.
– No tak, ale zrobiłem wszystko co miałem zaplanowane, dobra rozgarnięta grupa, nie sprawiała żadnych kłopotów, to po co miałem Ich trzymać? (Angielski)
Pan zaczął coś tam wyszukiwać w telefonie, ale ostatecznie zrezygnował i odszedł razem z Panią i innym Panem.

Ach…plan mam w tym semestrze paskudny. Co drugi poniedziałek zaczynem o ósmej i kończę o osiemnastej mając cztery zajęcia, a w co drugi poniedziałek zaczynam o ósmej i kończę o osiemnastej mając trzy zajęcia. W co drugi wtorek mam trzy zajęcia, a w co drugi tylko dwa. W środy mam jedne zajęcia, za to od szesnastej do osiemnastej. W czwartki nie mam zajęć więc wrzuciłem sobie English Corner, a w piątki mam tylko dwa zajęcia. Innymi słowy, jest kiepsko, ale nic nie poradzę, muszę to przetrzymać.
Plan jest o tyle przekombinowany że w poniedziałki i wtorki nie mogę biegać rano, a że po południu nie biegam, to robię sobie dwa dni przerwy, czego nie znoszę i nigdy nie praktykowałem więc nie wiem jakie będą skutki.

Jest za to jeden plus tego wszystkiego. Semestralne egzaminy kończą się w pierwszym tygodniu lipca, więc czeka mnie szybki powrót do domu, a June szybki przylot do Polski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.