Trzeci z dziesięciu

Pamiętacie jak pisałem o tym że niektórzy zakładają ze mamy mieć jeden dzień wolnego z okazji nowego roku, a inni że dwa i będziemy ten drugi odrabiać?

Okazuje się ze Ci inni mieli rację. Opublikowano rządowe ustalenia odnośnie dni wolnych w 2015 roku i w końcu nie ma tych niesamowicie irytujących sześciodniowych tygodni pracy, z wyjątkiem tego jednego w pierwszym tygodniu stycznia.

Czyli jest średnio. Z jednej strony można powiedzieć jupi, trzy dni wolnego, ale z drugiej wychodzi na to że jest sześć dni pracy pod rząd, czyli ble. W ogóle nie zadowalają mnie takie trzy dni wolnego kiedy wiadomo że i tak nie można nigdzie wyjechać, bo nie ma już biletów.

A nie ma bo wszyscy od dawna wiedzieli że będą dwa dni wolnego. Wszyscy za wyjątkiem pracowników Studium Języków Obcych w moim koledżu.

Jutro rozpoczyna się, i kończy zarazem, polowanie na bilety powrotne z Kunming. Od 1430 do 1431 trzeba polować na upatrzone bilety.

Mamy cztery opcje pociągowe, o samolotowych nawet nie rozmawiajmy bo to jest kpina. Opcja pierwsza jest idealna, zaledwie 27 godzin i przyjazd co Zhengzhou o 16. Opcja druga jest średnia bo chociaż również 27 godzin to w Zhengzhou meldujemy się parę minut po północy czyli możemy zapomnieć o autobusach i musimy liczyć tylko na taksówki.

Dwie pozostałe opcje to przejazdy trwające odpowiednio trzydzieści cztery godziny (z tej opcji skorzystaliśmy rok temu) i trzydzieści siedem godzin. Oba pociągi meldują się w Zhengzhou o ludzkich porach.

Jak nietrudno się domyślić opcja pierwsza jest idealna nie tylko dla nas, więc bilety do niej znikają błyskawicznie. Na pozostałe trzy pociągi bilety można dostać bez problemu, ale ten jeden…no łatwo nie będzie, to jest pewne.

Także trzymajcie kciuki bo inaczej czeka nas kolejna przeprawa przez trzydzieści parę godzin, a to nigdy nie jest przyjemne. Zwłaszcza gdy wraca się z ciepłego miejsca do tak przesiąkniętego chłodem miejsca jakim jest Henan w zimę.

Chociaż jednej rzeczy nie mogę nie powiedzieć o mojej małej miejscowości – mamy piękne niebo ostatnio. I nad ranem widać może z 10 gwiazd i księżyc, czyli coś czego bym się po Chinach nie spodziewał. Widać ten wiatr naprawdę się przydał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.