Biurokracja

Dzisiaj wszyscy nauczyciele dostali informację że należy przeprowadzić egzaminy w tygodniach 18-ym i 19-ym, a w 20-ym dostarczyć wyniki.

Po czym wszyscy nauczyciele dostali informację od nauczyciela pracującego tu już kilka lat, żeby tego nie robili bo to strata czasu. Powinniśmy przeprowadzić egzaminu w tygodniach 17-ym i 18-ym i jak najszybciej dostarczyć wyniki do odpowiedzialnej osoby by dostać pieczątkę mówiącą że jesteśmy wolni.

Czyli zrobić dokładnie to samo co planowałem. Tyle tylko ze teraz widzę że nie będę sam, więc żadnych oporów nie powinienem mieć.

Jest dobrze. Bilety są kupione, zawsze można je przebukować na wcześniejszą datę i można jechać.

Bieganie rano w zimę, bo o tej porze roku tak wszyscy tutaj myślą, jest o tyle szczególne że jest niesamowicie, ale to niesamowicie ciemno. Chłód tak nie doskwiera jak ciemność. Zresztą o chłodzie nie może być mowy bo temperatury nad ranem są ostatnio dodatnie, nawet nie muszę rękawiczek zakładać a to o czymś świadczy.

Za to ta ciemność jest okropna. Jeżeli chodzi o trasę to nie mam z tym problemów bo było nie było biegam tutaj już od września więc znam ten kampus dość dobrze, ale mentalnie jest to zupełnie inna para kaloszy.

Nie mam problemów z porannym wstawaniem, wręcz lubuję się w nim, ale ciemność nie jest dla mnie. Zdecydowanie nie jestem nie tylko nocnym biegaczem ale tez nocnym markiem. Nie znoszę ciemności, irytuje mnie.

Ludzie mówią że nie tyle boją się ciemności co tego co może w niej być, ja mam chyba za słabą wyobraźnie do czegoś takiego i ta ciemność mnie wkurza. Mam gdzieś w głowie zapisane że nie powinno mnie tu być, powinienem najpewniej być w łóżku i jeszcze spać. Sam siebie muszę przekonywać że za chwilę już będzie świtać i nie ma się czym przejmować.

O ile normalnie w tygodniu nie jest to jakiś wielki problem bo wychodząc biegać o szóstej świt zastaje mnie zazwyczaj po pół godzinie (chociaż teraz to już coraz później), o tyle w weekendy, gdy wstaję biegać o piątej, większość trasy pokonuję w ciemnościach.

Do biegania w nocy pewnie nigdy się nie przekonam, za to do biegania w ciemnościach będę musiał się przynajmniej przyzwyczaić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.