Środa to English corner

P1140047 (Copy)

W gruncie rzeczy Chiny do pokojowo nastawiony kraj. Jest kilka miejsc których przynależność budzi kontrowersje Kaszmir (o które kłócą się z Indiami i Pakistanem), Aksai Chin (z Indiami i pewnie Tajwanem), o część Tybetu kłóci się Butan (i pewnie Tajwan, a sam Tybet chciałby niepodległości), tereny między Aksai Chin a Nepalem (z Indiami i Tajwanem), Jiandao (z obiema Koreami), wyspy Zhongsha (z Wietnamem i Tajwanem), południową część Tybetu (z Indiami), oraz kilka pojedynczych wysp z wyspami Diaoyu na czele. Tajwan kłóci się o wszystko, głównie dlatego że sam w sobie nie uznaje istnienia Chińskiej Republiki Ludowej więc nie tyle kłóci się z nią o te tereny co z innymi państwami, co jest…po prostu zabawne jak dla mnie.

P1140048 (Copy)

W każdym razie od ponad tygodnia wojska chińskie przebywają w Kaszmirze i nie za bardzo chcą się z niego ruszyć. Tak sobie nagle weszli z dnia na dzień, rozbili namioty i siedzą. Bardziej niepokojące jest to że premier Chin podobno nie został poinformowany o tej całej akcji, ale to może być zwykła zagrywka związana z niedawnymi odwiedzinami w Indiach.

P1140049 (Copy)

Tyle z informacji o tym co tam w Chinach, teraz co tam u mnie. Jedne zajęcia, poszły bez problemu, studenci poradzili sobie bardzo ładnie z powitaniami i przedstawieniem siebie nawzajem. Po zajęciach poszedłem do mieszkania przekonany że English corner ma miejsce w budynku nauczycieli. Pojechałem na szóste piętro, ale nic tam nie było. Zszedłem na dół, zapytałem się gdzie jest English corner, usłyszałem że albo na piątym albo na szóstym w budynku nauczania języków obcych i w te pędy tam się udałem. Okazało się ze jest to piętro szóste.

P1140052 (Copy)

Następne dwie godziny spędziłem rozmawiając o tym co studiowałem (naprawdę potrafisz tłumaczyć symultanicznie?!), skąd jestem, co robię w Chinach i takich tam ogólnych pierdołach. Wszyscy oczywiście zachwyceni jaki to ze mnie przystojniak i jak ja młodo wyglądam. Nuda. Więcej radości mam z rozmów z ludźmi którzy nie specjalizują się w angielskim, dla których to tylko dodatek niż główny kierunek. Sam nie wiem dlaczego, niby Ci pierwsi powinni mi być bliżsi bo przecież sam studiowałem to co Oni, ale jednak jakoś tak…no nie wiem. Nie potrafię znaleźć w sobie wyrozumiałości dla Nich. Tym drugim potrafię wiele wybaczyć, ale w przypadku tych drugich mam bardzo wysokie wymagania i rażą mnie Ich błędy nie tyle mocniej co w ogóle. A może to tylko dzisiaj taki dzień miałem? Zobaczymy za dwa tygodnie.

P1140053 (Copy)

P1140057 (Copy)