Mój mały Kawloon

P1130572 (Copy)

Dawno temu zapatrzyłem się w film Ghost in the shell. Z powodów wszelakich wśród których znajdowały się niesamowite scenerie. Scenerie będące wtedy dla mnie czymś niespotykanym i niesamowitym, do tego stopnia że gdy dowiedziałem się że były one wzorowane na Hong Kongu, a konkretniej na mieście, bo osiedlem tego nazwać nie można, Kawloon, wymarzyłem sobie że kiedyś tam pojadę i zobaczę Kawloon z bliska.

P1130573 (Copy)

Miejsce w którym światła słonecznego nie widać z dna, ale już mniej więcej w połowie budynków coś tam się wyłania, można w nich wszystko kupić i wszystko sprzedać, ale żeby się odnaleźć trzeba wynająć przewodnika który się tam urodził i poznał wszystkie mieszkania na wylot. A gdzieś tam na szczycie stoją panele słoneczne, grzejniki na ciepłą wodę i może nawet ktoś tam mieszka, bo w uprawę roślin nie wierzę.

P1130574 (Copy)

Niestety, bardziej dla mnie niż dla mieszkańców miasta w mieście, Kawloon został zrównany z ziemią i w jego miejscu powstał jakiś park i apartamentowce. Od tamtej pory zawsze z podziwem patrzę na miejsca które chociaż trochę przypominają tamto. Zawsze zachwycają mnie wąskie przestrzenie między budynkami, wypełnione jakimiś samoróbkami, przejściami z okna do okna, masą wiszących kabli, słowem rój. To mi właśnie nasuwa się na myśl gdy myślę o takich miejscach – rój. Ogromne nagromadzenie jednostek, które w pełni dążą nie do odizolowania się od wpływów zewnętrznych a do samowystarczalności.

P1130581 (Copy)

Dzisiaj postanowiłem w końcu trochę rozejrzeć się po najbliższej okolicy i udało mi się znaleźć drugi supermarket, chyba większy, na pewno z większym wyborem, ale chyba też kapeczkę droższy, ale to nawet nie jest ważne, ważne jest to że spacerując po kolacji znalazłem miejsca którzy przypomniały mi o tej mojej małej fascynacji Kawloon.

P1130582 (Copy)

Czytałem kiedyś że ludzie mają już dość tego typu zdjęć, że to w gruncie rzeczy nic nadzwyczajnego, że wszędzie są takie miejsca i wszędzie można takie zdjęcie zrobić. Może i można, ale za każdym takim zdjęciem kryje się coś więcej. To jest pewnego rodzaju doświadczenie, doświadczenie ponownie tego co już się kiedyś doświadczyło, tylko że teraz nie za pomocą filmu a bezpośrednio. A z tym doświadczeniem związany jest, w moim przypadku, podziw dla ludzi mieszkających w roju. Sam bym tak mieszkać nie chciał, nie dość że ściana w ścianę z sąsiadami to jeszcze ściana w ścianę z sąsiadami z drugiego bloku. Nie poradziłbym sobie.

P1130585 (Copy)

W Kawloon mieszkała jakaś absurdalna ilość ludzi, zagęszczenie ludności było tam największe na świecie, więc moje małe Kawloon nie może się nawet z tym równać, ale ma jedną charakterystykę którą to prawdziwe miasteczko przebija – jest moje. Jest w pełni moim doświadczeniem.

P1130602 (Copy)

P1130600 (Copy)

P1130590 (Copy)

P1130588 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.