Powrót do…

P1120682 (Copy)

Z jednej strony powrót do Zhengzhou, z drugiej strony powrót do Changchun. Trzeci raz się rozjeżdżamy, ale pierwszy raz to ja odprowadzam Czerwiec. Poprzednie dwa razy to Ona stała na dworcu i czekała aż odjadę bo zawsze tak sobie ustawiła pociągi by ten mój był pierwszy. Teraz nie miała już odwrotu i musiała zostać odprowadzona przeze mnie. Nie do końca, bo nie na peron, ale najbliżej jak tylko się dało. I tak staliśmy aż w końcu musiała pojechać.

P1120685 (Copy)

Dzięki Niej zmieniło się Changchun. Niby z wierzchu jest dalej takie samo, czyli szare i brudne, ale mój odbiór miasta zmienił się. Więcej wesołych wspomnień, a raczej w ogóle jakiekolwiek wesołe wspomnienia. Bo przecież po tych ulicach chodziliśmy razem. No i co najważniejsze, tęsknota jest takim pozytywnym uczuciem bo chociaż kogoś nam brakuje to ten ktoś jest dla nas na tyle ważny że tęsknimy, jesteśmy więc bogatsi o to uczucie od ludzi którzy nie mają tego szczęścia.

P1120686 (Copy)

Z samego rana poszliśmy biegać i nie wiem czy o tym pisałem już wcześniej, ale naprawdę podoba mi się bieganie przed śniadaniem. W Polsce miałem z tym problemy i stosowałem tylko parę razy by wyrobić się z treningiem przed jakimiś innymi zajęciami, a tutaj biegłem tak już po raz drugi czy nawet trzeci i wszystko było w porządku. Owszem bolały nogi i czułem że jestem nierozciągnięty, ale to moja wina i mogę coś z tym zrobić. Nie czułem za to tej nieprzyjemnej pustki w żołądku ani takiej ciężkości która towarzyszyła mi w czasie porannych biegów. Także spróbuję jeszcze jutro i jak będzie dobrze to myślę że będę się tego trzymał bo wydłuża mi to dzień jeszcze bardziej. Banana zjeść zawsze zdążę, a potem mogę sobie pobiegać i zjeść normalne śniadanie. Naprawdę fajny koncept.

P1120688 (Copy)

Chris wydał dziś wyrok na uczniów z SSAT, którzy olewają zajęcia. Widać chwycili Go rodzice bo dzieciaki wyjeżdżają już wkrótce i czasu pozostało niewiele. A skoro Chris wydał wyrok to muszę się za te dzieciaki zabrać solidniej. Trochę mi Ich szkoda, ale prawda jest taka że jeżeli my się za nich nie weźmiemy (ja i Chris) to w następnym roku szkolnym nie będą mieli łatwego życia w tym ogólniaku. Także rozpoczynają się ciężkie trzy tygodnie dla Nich, ciężkie ale takie które powinny przynieść efekt. W ogóle przerażające jest dla mnie to że te dzieciaki siedzące w szkole po tyle godzin i ryjące tę gramatykę angielską do bólu wręcz nie potrafią zapamiętać że ja mam to I have, a nie I has. Ja bym Im jeszcze dorzucił zajęcia z gramatyki bo dla mnie to jest nie do pomyślenia, a fanem gramatyki nie jestem, ba jestem wręcz przeciwnikiem męczenia ludzi regułkami, ale nie może być tak że Oni mówią Kali być. Nie po tylu latach nauki.

P1120692 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.