Czwartkowe poranne bieganie

P1120860 (Copy)

Po tych kilku ostatnich ciężkich biegach dzisiaj przyszła pora na taki bieg całkiem przyjemny. Zanim zacząłem garmin powiedział że mu się bateria kończy, ale że do tej pory nie narzekał to liczyłem na to że sobie poradzi jeszcze tę godzinę. Zacząłem spokojnie, wolno, wręcz do tego stopnia że sam nie mogłem uwierzyć jak wolno, ale w gruncie rzeczy to dobrze, nie było potrzeby by biegać szybciej. Nie chciałem dzisiaj znowu biec do parku, zauważyłem że bieganie w tamtym kierunku męczy mnie psychicznie, więc cały poprzedni wieczór biłem się z myślami o tym gdzie by tu pobiec, jaką by tu trasę obrać, ale garmin zdecydował za mnie. Rozładował się praktycznie tuż pod bramą stadionu przy uniwersytecie więc wbiegłem na bieżnię i wykręciłem dwadzieścia kółek po najbardziej zewnętrznej trasie z możliwych.

P1120862 (Copy)

Początkowo chciałem zrobić 10, może 15, a skończyło się na 20, ale z każdym kolejnym kółkiem czułem się coraz lepiej i chciałem biec jeszcze. Nie wiem ile jest w tym zasługi takiego psychicznego odpoczynku od parku, a ile pogody, która mnie dzisiaj z rana rozpieściła i skryła słońce za chmurami a do tego dodała lekką nadzieję na deszcz. Ogólnie to było fajnie, naprawdę fajny bieg który dał mi sporo oddechu i jeszcze więcej nadziei na lepsze bieganie w najbliższym czasie. A czasu tego pozostało już raptem 18 dni. A potem to już bieganie w parku, ale chorzowskim.

P1120863 (Copy)

Dzisiaj znowu olewka totalna. Nikt nie przyniósł książki. NIKT! Na jakieś sto studentów w trzech grupach…nikt. I uznałem że nie ma sensu się denerwować. Wytłumaczyłem Im żeby wybrali temat, Becky i Chloe przetłumaczyły, a resztę zajęć przegadaliśmy. Bo po co mam się denerwować.
Jak powiedziała Carrots:
– To jest nieważne.
I w sumie prawda. To jest nieważne. Nieważne będzie jeszcze przez jeden dzień. Potem prezentacje, które pewnie nie zajmą tych dwóch tygodni, ale trzeba mieć jeden tydzień zostawiony dla maruderów, którzy z pewnością pojawią się za tydzień myśląc że jest ostatni egzamin i nie zdążą się zaprezentować. A to już nie mój problem. Inna sprawa, że mając tylko jedną ocenę to i cudów nie zdziałają.

P1120864 (Copy)

Becky wysłała dzisiaj studentów by kupili lody.
– Wiesz co? Tydzień temu jedna ze studentek powiedziała mi że nie dałam nikomu słodyczy, a przecież wyszłam za mąż.
-?
– To taki bardzo stary chiński zwyczaj, o którym zapomniałam. Powinno się wszystkich wokół obdarować słodyczami.
– Ha…raz, gdy jeszcze pracowałem w Polsce dawałem dzieciakom cukierki za dobre odpowiedzi. Przez dwa tygodnie uważały i starały się tylko dobrze odpowiadać. A potem cukierki się skończyły i magia zniknęła.
– Nie wiem czy na tych tutaj cokolwiek by podziałało.
Też nie wiem…

P1120866 (Copy)

Chciałbym przy okazji pochwalić Aeroflot, którym będę wracał do Polski bo zaraz po zarejestrowaniu się na Ich stronie pozwolili mi dodać moją obecną rezerwację do profilu. Taka fajna opcja której nie doszukałem się ani w Lufthansie, ani w Qatar Airways. Także Aeroflot zarobił u mnie plusa. Oby tylko miejsca w tym Airbusie było sporo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.