Zakupy

P1030939 (Copy)

Nie wiem czy kiedyś pisałem jak bardzo uwielbiam zakupy. Prawdopodobnie nie. Także najwyższa pora wyjawić tę tajemnicę. Nie znoszę zakupów. Gdybym mógł nie robiłbym Ich w ogóle. Może z wyjątkiem kupowania butów, ciuchów do biegania i jedzenia. Jedzenie lubię kupować w Chinach na tych małych kolorowych targach, patrzeć na przyprawy, wybierać, przebierać, lubię czasem stracić ten czas. A czas który straciliśmy z uśmiechem na twarzy nie został stracony. Ciuchy do biegania to moja para kaloszy, bo jest to dziedzina nie tylko mi bliska ale także praktyczna, dla mnie.

P1030940 (Copy)
A buty…no cóż, mam więcej par butów niż powinien mieć mężczyzna, ale średnią zawyżają mi buty do biegania. Właśnie z powodu biegania o butach się naczytałem, naprzymierzałem i naoglądałem, także coś tam o nich wiem.
Zanim o zakupach będzie o siłowni.

P1030944 (Copy)
Mam takiego chłopaka w tej mojej klasie łobuzów o którym pisałem kilka razy a którego będę musiał Wam w końcu pokazać. Spotkałem Go wczoraj i powiedziałem że będę dzisiaj koło 11, trochę dla Niego za wcześnie jak na siłownię, więc myślałem że nie przyjdzie. Przyszedł i powiedział że właśnie dlatego że powiedziałem iż będę. Super :-) Ja sobie spokojnie robiłem swoje ćwiczenia, a On mordował się z wyciskaniem żołnierskim, w końcu jak się wymordował podchodzę do Niego i mówią:
– Super, brawo, świetnie Ci poszło.
– Dzięki.
Po czym zaczyna się śmiać i dodaje:
– Wczoraj na lekcji uczyliśmy się o komplementach!
I nic mi już humoru popsuć nie mogło.
Nawet to, że nie było piersi z kurczaka. Nie było, to nie było, trudno. Poszedłem do innego sklepu i kupiłem kilogram pięknego wieprzowego schabu, no popatrzcie:

P1030949 (Copy)

Piękna, prawda?

Ugotowałem obiad i muszę Was przeprosić że tak zaniedbuję zdjęcia jedzenia, obiecuję się poprawić.
Po czym poszedłem z Bryanem do Decathlonu kupić buty. Zajęło nam to trochę czasu bo wybrzydzał, ale ma prawo, w końcu ma szeroką stopę a to zawsze stwarza problemy. Chciał trochę oszczędzić, bo w końcu nie wie czy wróci tutaj w przyszłym roku, ale wystarczyło że przymierzył model tańszy i od razu zmienił zdanie. Sam sobie swoje bardzo chwalę, mam w nich przechodzone już 2 miesiące i w końcu się rozbiły. A Bryan urósł o trzy centymetry i uśmiech miał od ucha do ucha. Czego więcej chcieć?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.