Rozgwiazdy

P1040378 (Copy)

Podzielę się dzisiaj z Wami historią, nie moją niestety, ale bardzo mi się spodobała i poniekąd przypomniała mi dlaczego robię to co robię. I pewnie pomoże Wam uzmysłowić dlaczego niektórzy nauczyciele robią to co robią.

P1040383 (Copy)

Pewnego dnia starszy mężczyzna spacerował po plaży. Spacerował każdego poranka przed rozpoczęciem pracy. Tak samo było i tego poranka gdy spacerował wzdłuż brzegu po straszliwej burzy która wyrzuciła na brzeg mnóstwo rozgwiazd. Gdzie okiem sięgnął widział rozgwiazdy.

Gdzieś w oddali starszy mężyczna zauważył nadchodzącego młodego chłopca. Chłopiec idąc zatrzymywał się co chwilę i widać było że podnosi coś z plaży i wrzuca do oceanu. Gdy zbliżył się na odległość głosu mężczyzna zawołał:
– Dzień dobry! Czy mogę wiedzieć co robisz?

Chłopiec zatrzymał się, po czym odrzekł:
– Wrzucam rozgwiazdy do oceanu. Fala wyrzuciła je na plażę a same do wody nie wrócą. Gdy słońce wzejdzie umrą, chyba że wrzucę je do wody.

Mężczyzna odrzekł:
– Ale ich tu jest dziesiątki tysięcy! Obawiam się że tak naprawdę to sam jeden nie zrobisz żadnej różnicy.

Chłopiec schylił się, po czym podniósł i wrzucił kolejną rozgwiazdę do oceanu. Po czym odwrócił się i z uśmiechem na twarzy powiedział:
– Dla tej to była ogromna różnica.

P1040390 (Copy)

Tak właśnie jest z nauczycielami…nawet jeżeli nie uda się nauczyć wszystkich, to można uczyć tylu ilu się da i to będzie sukces. Jeżeli uda się nauczyć jedną osobę to w gruncie rzeczy jest dobrze, bo to człowiek. Edukacja to nie numerki, nie da się jej do końca zmierzyć i wprowadzić w ładne rubryczki w excelu.
Nauczanie to jedna z tych dyscyplin które są poniekąd nienamacalne, owszem, możemy się w tej dziedzinie rozwijać, dokształcać, ale i tak pozostanie w niej pewien element nienamacalny czyniący z tego coś co jednak nie jest dla każdego.
I ciągle nie wiem, czy to jest coś dla mnie…

P1040394 (Copy)

Dzisiejsze rozmowy o gniewie nie przyniosły żadnych zdrad, a jedynie takie typowo polskie sprawy jak: spóźnione autobusy, śnieg, głód, brak pieniędzy…Poczułem się trochę jak w domu. Co ciekawe, o ile grupy ze środy miały z tym tematem problemy, tak czwartkowe i piątkowe już ani trochę.

P1040395 (Copy)

Teraz przede mną pracowity weekend bo trzeba przygotować wszystko na dwa tygodnie do przodu. W końcu w przyszłym tygodniu najpierw ruszamy z Bryanem do Harbina, a potem już sam ruszam do Baihe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.