Niedziela i przegapione #9

O czym myślisz po biegu

Shawn się mnie o to zapytał gdy Go odwiedziłem i…hmm…to ciężko powiedzieć. Murakami napisał całą książkę o tym o czym myśli gdy mówi o bieganiu, ja muszę tylko sprecyzować co myślę po biegu. To niby jest proste pytanie, ale…
Jesteś zmęczony?
To zależy po jakim biegu. Nie zawsze, czasem jestem bardziej wypoczęty niż przed, czasem mam więcej energii, a czasem mniej, chcę jedynie się umyć i pójść dalej. Czasem chcę biec dalej, a czasem już tylko odliczam kilometry…są dni gdy walczę z nogami na ostatnich metrach, a są dni gdy nagle znajduję się tuż pod mieszkaniem i jest koniec.
Ciężko odpowiedzieć jednoznacznie…
To może szczęśliwy?
Czasem tak, czasem nie. Są chwile gdy wracam z uśmiechem na twarzy, jeszcze z radością się rozciągam, są dni gdy rzucam mięsem na lewo i prawo i są też takie gdy nic nie mówię. Nastrój mi się nie zmienia, pozostaje taki sobie.
Bogatszy wewnętrznie?
Też nie zawsze. Zdarzają się biegi które są po prostu odfajkowane, nie ma w nich ani grama historii, są zaliczone i z głowy. Są takie które mnie wzbogacają, bo wywołują przemyślenia prowadzące do jakichś konkretnych wniosków. Takie które pozwalają mi coś odkryć, zauważyć, ale też i takie które są i nic więcej.
To o czym myślisz?
O kurczę…Na to nawet nie spróbuję odpowiedzieć.
Mam takie zdjęcie z biegu opolskiego w 2012 roku. Konkretniej z mety:

IMG_4797a

Ono, moim zdaniem, doskonale pokazuję co myślę i co czuję po ciężkim (dla mnie) biegu. Bo w oczach widać dokładnie to co wtedy czułem – pustkę. Nie było we mnie absolutnie niczego, absolutnie żadnej myśli, pragnienia, uczucia. Nic.

Niedziela

Istnieje duże prawdopodobieństwo że jeżeli czytacie tę notkę w niedzielę to właśnie z Bryanem usiłujemy znaleźć miejsce na uniwersytecie Jilin w którym odbywa się wykład o Niemczech. I tylko mam nadzieję że wykład będzie w jakimś zrozumiałym dla mnie języku, bo jeżeli będzie po chińsku to się ewakuuję. Ma być zabawnie bo kampus uniwersytetu jest podobno olbrzymi, a żaden z nas nie ma pojęcia gdzie dokładnie odbywa się wykład. Planujemy chodzić i pytać ludzi o drogę.
Rozrywka nauczycieli angielskiego – pytanie ludzi o drogę, po angielsku, na wykład o Niemczech. W sumie to nie ważne co się robi, ale z kim.

Z rzeczy ciekawych – Chris powiedział żebym zostawił Mu mój plan zajęć bo chce coś tam dla mnie wykombinować z zajęciami dodatkowymi. A chyba Go ciśnie bo jak przez pierwszych kilka tygodni nie widziałem Go w ogóle tak teraz widuję tydzień w tydzień. Mam nadzieję że zrobimy to jakoś sensownie, tak żeby wszystkie strony były zadowolone.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.