Złość

P1020910 (Copy)

Bardzo mocno wierzę w stwierdzenie że życie to coś co dzieje się gdy masz inne plany i im mocniej w to wierzę tym bardziej mnie wkurza. Wiele rzeczy mogę zrozumieć i wybaczyć, wybaczyć głównie dlatego że rozumiem, ale są takie chwile że chociaż rozumiem to krew mnie zalewa.

P1020914 (Copy)

Rozumiem że tylko spokój może mnie uratować i moja złość jest na nic, ale dzisiaj to ten najgorszy rodzaj złości. Złość wywołana bezsilność. To ten rodzaj który sprawia że odechciewa mi się wszystkiego. I normalnie machnąłbym na to ręką i poszedł pobiegać, ale pech taki że dowiedziałem się o tym po porannym treningu.

P1020912 (Copy)
Koniec z tymi mglistymi bazgrołami – nie pojadę do Xuzhou bo mój paszport będzie na komisariacie jeszcze co najmniej 2 tygodnie. Już nawet nie chodzi o pieniądze, bo to mogę przeżyć, ale tylu uczniom powiedziałem że przyjadę i nic z tego. Żeby odebrać bilety potrzebuję paszport, paszport na komisariacie – nie ma biletów. Jest to dość…smutne. I to eufemizm. Nie znoszę takiej złości z bezradnością z domieszką smutku. Jeszcze do tego dojdzie frustracja na myśl o tym że czeka mnie tydzień w Changchun, więc na razie o tym nie myślę. Skupiam się na najbliższym tygodniu i pierwszych zajęciach w kolegium

P1020915 (Copy)

Ach tak…rano poszedłem biegać. Postanowiłem wrócić do sprawdzonych z Jiawang środków, czyli interwały. Ponownie zaczynam od 15-60. Tym razem jednak podniosłem poprzeczkę do 20-60 bo czułem się wyjątkowo dobrze. Sponiewierało okrutnie, spociłem się bardziej niż w czasie spokojnego godzinnego biegu, ale w końcu po to się robi interwały by sponiewierało. 20-60 i tak 10 razy, za tydzień to samo. A zresztą, pisałem o tym w marcu/kwietniu to nie będę się powtarzać. Lubię interwały, to będę je robić. Nie lubię tej bieżni po której biegam, ale lepsza bieżnią w terenie niż bieżnia w klubie fitness. Odrobinę mniej nudna. Odrobinę, bo jednak niezależnie od tego czy to bieżnia na stadionie czy w budynku bieganie bez zmiany widoków jest nudne. Strasznie, potwornie nudne.

P1020916 (Copy)

A może…może uda mi się jednak odebrać te bilety…numer rezerwacji mam, wystarczy wydrukować skan paszportu i może, ale tylko może się uda…wystarczyło wspomnieć o bieganiu i już pojawiła się nutka nadziei.

P1020919 (Copy)
Dostałem od Wendy potwierdzenie złożenia dokumentów, ksero paszportu i certyfikat eksperta, coś z tego powinno zadziałać jako potwierdzenie tożsamości. Życia to, na szczęście, nie jest gra przygodowa w której tylko jedna opcja jest opcją poprawną.

P1020923 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.