Niedziela #2

P1020082 (Copy)

Jestem Ray, znajomy Twojego szefa. Jesteś dobrym nauczycielem?
Może, uczniowie tak mówią, ale jedną z rzeczy którą każdy nauczyciel dowiaduje się na drugich zajęciach to fakt że uczniom nie wolno ufać. Gdy mówią rozumiemy, zapisane czy też cokolwiek innego.
No nieważne, chodzi o to że czasem nie jest ważne czy jesteś dobry czy nie, ważne że jesteś obcokrajowcem. Chodzi o to żeby pokazać rodzicom pokazać że dzieci uczy ktoś z zagranicy. Potrzebują twarzy, a ty tylko rób to co potrafisz najlepiej. Uśmiechaj się, baw się z nimi.

P1020085 (Copy)

Jestem małpką w zoo, albo cyrku. Bardziej w cyrku, mam przebranie, smutek w oczach i skaczę sobie z miejsca na miejsce. To co robię nie jest ważne, ważne jest jak wygląda. Czytałem o tym, wiedziałem że tak jest, czasami czułem to w Jiawang, ale nigdy nie czułem tego tak bardzo jak teraz.
Wczoraj było źle, ale dzisiaj to farsa.

P1020091 (Copy)

Tak, masz marker.
To wszystko. I co ja mam z tymi dzieciakami robić, okej to jest tablica z prezentacją, ale jak ja mam się bawić z dzieciakami bez rekwizytów…nie wiem. Nie musiałem myśleć o czymś takim i nie myślałem. Nie potrafię przedstawić się na przedszkole. To nie moja pora kaloszy. Kiedyś mówiłem żę nie chcę być nauczycielem, ale odnalazłem w tym radość i teraz ta praca daje mi sporo satysfakcji. Może gdybym miał jakiekolwiek teoretyczne podstawy do pracy w przedszkolu to byłoby łatwiej.

P1020092 (Copy)

Wręcz na pewno byłoby łatwiej, ale niestety takiego komfortu nie mam. Przede mną jeszcze trzy godziny i czuję że lekko nie będzie. Zrobię co potrafię, tak dobrze jak potrafię ale cudów się nie spodziewam, zwłaszcza w klasach po dwadzieścia pięciolatków. Próbuję wyobrazić sobie pięćdziesiąt osób w chińskim gimnazjum i nie dostrzegam w tym wielu pozytywów. Ogólniak ma to do siebie, że przynajmniej jest cicho. Cisza nie jest zła, nawet w klasie. Cisza może oznaczać myślenie nad trudnym pytaniem, możne oznaczać porządną pracę, nie zawsze nudę czy brak zrozumienia. Hałas za to zawsze oznacza hałas. Zawsze oznacza że ktoś czegoś nie zrozumie. O ile takie ożywienie ma dobre strony, to jednak naprawdę niewiele osób o ile w ogóle ktokolwiek dobrze pracuje w hałasie. Ja nie pracuję. Dla mnie to problem, narasta zmęczenie, wraz z nim łatwiej o frustrację, zwłaszcza gdy nie wiadomo co robić gdy dzieci mówią po chińsku. Nie, to nie dla mnie. Na pewno nie w chwili obecnej.
Dziewięciolatkowie, asystentka w Sali i już zajęcia inaczej wyglądają. Można sobie porobić łamańce językowe, zagrać w kalambury i nie ma krzyku. Trzeba tylko posiedzieć w Sali. Nie mogę mieć pretensji że sobie wychodzą z sali, bo każdemu należy się przerwa, ale mi każda pomoc jest potrzebna.

P1020095 (Copy)

No to rób swoje.
Nie znam żadnych gier dla nich.
No to nie wiem co robić.

W sumie, to One są nauczycielkami, ja tylko dodatkiem.

P1020096 (Copy)

Za to trzecie zajęcia poszły super bo asystentka pokazała mi kilka gier, dzieciaki się ruszały, śpiewały, ale to nie dla mnie.

Dopiero w czasie czwartych, gdy dostałem dziesięciolatków jakoś sobie poradziłem. Poprzypominaliśmy sobie zwierzątka i było fajnie. Przedszkole to nie dla mnie.

Z ogłoszeń parafialnych: przegapione przenoszę na wtorek.

P1020108 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.