Dwa mieszkania

P1010698 (Copy)

Pierwsze świetne, w nowym bloku, z centralnym ogrzewaniem, siedzącym kibelkiem, malutkie bo to tylko jeden pokój (naprawdę, to jak tutaj się mieszkania projektuje przyprawia mnie o dreszcze czasami) + łazienka i kuchnia. W sumie to po co więcej, tylko jeden minus – droga do przystanku wiedzie przez plac budowy. Teraz jeszcze do przejścia, ale w zimę to będzie masakra.

P1010705 (Copy)
Drugie, w starym bloku, z kaloryferami, siedzącym kibelkiem w jednym miejscu i prysznicem w drugim, salonem, pokojem centralnym, kuchnią i dwoma sypialniami. Za duże, co do tego nie mam żadnych wątpliwości.
I co tu wybrać…padło na drugie. Do za dużego mieszkania przywykłem już w Jiawang, a przynajmniej wszędzie mam blisko, pod nosem i sklepy i kolegium i do autobusów. Jutrzejszą noc spędzę już w nowym mieszkaniu. Za parę dni podłączą internet i skończy się ten mój odwyk.
Odnośnie tego odwyku właśnie. Myślałem że będzie dużo gorzej, w końcu internet wydaje się być integralną częścią życia…a jednak da się żyć i przyznam się uczciwie nie brak mi tego ciągłego bombardowania informacjami. Brakuje mi trochę nowych podcastów i wiadomości o tym co się dzieje na świecie, no i takiej drobnostki jak kontakt z ludźmi w Polsce.

P1010774 (Copy)

Dzisiejsza grupa to cztery dzieciaki w wieku 8-10 i to na całkiem przyzwoitym poziomie. Jak na razie to tylko ta pierwsza grupa miała problemy z zachowaniem, pozostałe dwie mają u mnie plusa. Ciekawe jak to będzie jutro, bo to pora na najmłodsze dzieciaki. Oj dużo będzie powtarzania, dużo.

P1010782 (Copy)

A jutro czekają mnie jeszcze ogromne zakupy, bo w mieszkaniu będą tylko pralka i lodówka. No dobrze, szafy, łóżka, krzesła, stoły też będą. To była kolejna przewaga mieszkania numer jeden z dzisiaj bo tam było wszystko, wystarczyło się wprowadzić. Z chodzeniem po placu budowy jest trochę jak z chodzeniem po bagnach. Wciąga, ale częściej dosłownie niż metaforycznie.

P1010789 (Copy)

Gdzieś tam w oddali dnia dzisiejszego czeka na mnie gorący kubek earl graya przywiezionego z Polski i już się nie mogę doczekać. Nie ma wielu uczuć przyjemniejszych niż usiąść bo solidnie przechodzonym dniu z kubkiem gorącej herbaty i zanurzyć się w lekturę książki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.