Chengdu

IMG_0369 (Copy)

Plan na dzisiaj był bardzo prosty, tak jak i cały plan pobytu w Chengdu: pojechać do centrum badawczego pand olbrzymich w Chengdu. No i do tego zjeść jeszcze coś legendarnie ostrego, ale to ewentualnie.

IMG_0377 (Copy)

A co to?

Baza badawczo-rozrodcza pand wielkich w Chengdu to centrum badawcze non profit.  Założono je w 1987 roku i na dzień dobry umieszczono w nim 6 pand. Do 2008 roku urodziły się tutaj 124 pandy a łączna liczba zwiększyła się do 83.

IMG_0413 (Copy)
Oprócz pand wielkich znajduje się tutaj także centrum badawczo-rozrodcze pand czerwonych, ale one nie są takim magnesem jak ich duzi kuzyni.

IMG_0413 (Copy)

No tak, ale trzeba tam jakoś dojechać. Fiaskiem zakończyły się moje wczorajsze poszukiwania autobusu. Internet się nie postarał, bo nazwa przystanku była podana tylko w pinyin więc nie wiedziałem w którą stronę mam jechać.

IMG_0415 (Copy)

Także skorzystałem z taksówki. Dojechałem bez większych problemów, w przyzwoitej cenie i praktycznie zaraz po otwarciu, albo jeszcze parę minut przed oficjalnym otwarciem. Wiedziałem że muszę przyjechać wcześnie bo o 830 odbywa się pora karmienia, a jeżeli jest coś co zwierzęta przetrzymywane w niewoli lubią (lub co lubią opiekunowie) to powtarzalność. Dlatego też o 830 czekałem przed wybiegiem i czekałem, czekałem…aż nagle spojrzałem w bok i zobaczyłem biało czarnego niedźwiedzio kota.

IMG_0426 (Copy)
Siedział sobie spokojnie patrząc na budynek z którego wyszedł a po chwili coś tam mruknął do siebie i powoli ruszył przed siebie. I to naprawdę powoli. Nie tak jak niedźwiedź i na pewno nie tak jak kot.

IMG_0435 (Copy)

Chociaż to może być złudne bo ten chłopak jest podobno jednym z najpotężniejszych w centrum. Ruszył tak ociężale  w stronę bambusa, a gdy do niego dotarł to usiadł i zaczął go pałaszować. Rozkosznie go otwierał, wyrywał zębami to co z zewnątrz niepotrzebne i jadał środek. I jadł, jadł, ale ja już pobiegłem do dwulatków po drugiej stronie.

IMG_0452 (Copy)

Ich było troje i wszystkie pałaszowały bambusa. Jeden na leżąco, a dwa pozostałe na siedząco. Wyglądało to przeuroczo, ale te zwierzaki w ogóle wyglądają cudownie.

IMG_0452 (Copy)
Pobiegałem z aparatem zobaczyć jeszcze kilka innych w porze karmienia i wszystkie, absolutnie wszystkie, wyglądały przeuroczo i wychodziły nawet w czasie deszczu. A potem zamiast chować się do domków zostawały na dworze, widać im deszcz nie przeszkadzał za bardzo.  I tak jadły te bambusy trzymając je tym swoim prowizorycznym kciukiem, jadły i leżały. Dorwałem jedną która siedziała na kamieniu zapatrzona przed siebie i obracała głowę jedynie gdy słyszała któregoś ze swoich opiekunów.

IMG_0474 (Copy)

To całkiem ciekawa baza, można pooglądać jak ludzie opiekują się malutkimi pandami (od kilku dni coś pokasłuję, więc idąc za radą napisaną przed wejściem postanowiłem nie ryzykować zdrowia pand i nie wchodzić), zobaczyć jak dba się o dorosłe, czy też pójść do kuchni i spróbować chleba dla pand. Bo chociaż 99% ich diety to bambus to jednak dodaje im się też trochę innego jedzenia.

IMG_0503 (Copy)

Wybiegi na jakich się znajdują są całkiem spore, nie jakieś olbrzymie, ale też nie mam pojęcia jak dużego terytorium potrzebują, więc nie krytykuję. Wydawały się jeżeli nie szczęśliwe to przynamniej zadowolone z tego co mają.

IMG_0501 (Copy)

To co zaciekawiło mnie najbardziej to zabezpieczenia. Gdyby któraś z pand chciała podejść do fosy oddzielającej wybieg od ludzi byłaby praktycznie na wyciągnięcie ręki, metr może półtora od murku. A murki były wysokie na dwa metry.  Takie to delikatne olbrzymy.

IMG_0510 (Copy)

A gdy już wychodziłem zaczęli ludzie wchodzić, całe szczęście udało mi się ominąć te tłumy.

Obiad kupiłem na ulicy i znowu nie był ostry. Ja nie wiem…wygląda na to że jedzenie w Syczuanie nie jest ostre dopóki się o to nie poprosi. Naprawdę spodziewałem się takiego jedzenia jak w Xi’an gdzie na ulicy smarowali wszystko papryką i nie wiedziałem czy pocę się z ciepła czy z powodu tego co zjadłem.

IMG_0528 (Copy)

A skoro jestem w Syczuanie to postanowiłem zjeść coś syczuańskiego i w porze kolacji szukając dworca odwiedziłem dwie restauracje. W pierwszej pochłonąłem coś co chyba było skórą, bo mięsem raczej nie, ale całkiem przyzwoite tyle tylko że znowu nie na ostro…A w drugiej zamówiłem kurczak kung pao.

A co to?

Kurczak Kung Pao, czyli  宫保雞丁 to kurczak na ostro z orzechami, warzywami i papryczkami chili, aczkolwiek w Syczuanie powinny być to papryczki syczuańskie.  Jest to jedno z najbardziej znanych chińskich dań.
Nazwa podobno pochodzi od Ding Baozhen, oficjela z czasów dynastii Qing będącego gubernatorem Syczuanu. Jego tytuł brzmiał Kung pao, czyli strażnik pałacu.
W czasach rewolucji kulturowej danie to nazywano hongbao jiding (kawałki kurczaka smażone na szybko), lub hula jiding (kawałki kurczaka z papryką).
W wersji oryginalnej pociętego kurczaka marynuje się, a przed smażeniem wsypuje się przyprawy do woka, po czym dodaje papryki by nadać olejowi zapach. Dopiero potem smaży się mięso z warzywami i orzechami.

IMG_0528 (Copy)

O ile pandy były niesamowite, fantastyczne i przede wszystkim zapierające dech w piersiach tak jedzenie w Syczuanie trochę mnie zawiodło…może to moja biała twarz, może miejsca w których jadłem, ale nawet się nie spociłem. Tak mi trochę smutno z tego powodu, bo naprawdę myślałem że tak osławione ostre jedzenie sprawi że będę musiał pić mleko do obiadu…myślałem że nawet na ulicy nie będę w s tanie niczego zjeść. Trochę moje oczekiwania przerosły rzeczywistość, bo w to że jestem już znieczulony na ostre nie uwierzę.

IMG_0537 (Copy)

A wychodząc z restauracji zobaczyłem…to po raz drugi. Po raz drugi usłyszałem ar szy, po raz drugi zauważyłem tych wąsatych panów w kącie, tego starszego pana przy pałeczkach i tego uśmiechniętego kucharza, te stoliki, kolory, każdy element tej małej restauracji w Chengdu, wszystko to już widziałem. Zdałem sobie sprawę że już to przeżyłem kiedyś, a teraz przeżyłem po raz drugi. To było najmocniejsze deja vu jakie przeżyłem. Przynajmniej z tych które sobie przypominam.

IMG_0540 (Copy)

Jeden komentarz do “Chengdu”

Możliwość komentowania została wyłączona.