Niedziela i przegapione #16

Blizna na ręce
Miałem taką sytuację w klasie czternastej że gadam sobie z chłopakiem i widzę że ma bliznę na ręce. Z racji tego że sam mam na przedramieniu kilkucentrymetrową szramę zapytałem się:
– A co Ci się stało?
– Zasypiałem na lekcji a ona była ważna i nie chciałem zasnąć.
Tego to ja bym się nie spodziewał i chociaż brzmi to absurdalnie to jestem w stanie w to uwierzyć.

Sklep
Pojechałem na zakupy do innego sklepu niż zawsze. Bo co mam ciągle jeździć do tego samego. Sęk w tym że zakupy zajęły mi kilkadziesiąt minut zamiast kilku. Powód był niezwykle prosty. Ludzie zaczęli sobie ze mną zdjęcia robić. Przynosili dzieci żeby ze mną pozowali a ja się jedynie uśmiechałem. A myślałem że przyzwyczaiłem już mieszkańców Jiawang do mojej obecności. Widać jednak nie. Przynajmniej dostałem za darmo siatkę na zakupy.

Red Alert 3
– A grasz w gry?
– …(a czy ja oddycham, czy żyję, czy jestem w Chinach, czy grałem gdy Ciebie jeszcze na świecie nie było…)Tak.
– A znasz może Red Alert?
– A którą część? (pytanie podchwytliwe bo jedna z części pobocznych nie została wydana z powodu ‘negatywnego obrazu armii chińskiej’)
– Trzecią.
– No tak.
– Amerykanie mają super siły powietrzne.
– Zawsze wolałem grać Rosjanami.
– Dlaczego?!
– Bo mają świetne czołgi.
– No tak i przyzwoitą marynarkę, ale Japonia ma jeszcze lepszą marynarkę. Tylko ciężko się nią gra.
– Tylko nie mogę grać w sieci bo nie mam oryginalnej wersji, muszę ją ściągnąć.

Bystra Brigitte
– Wiesz, lubię klasę dziewiątą. Tylko tam jest taka dziewczyna co ciągle do mnie przychodzi do gabinetu i ze mną rozmawia. A jak przechodzę koło klasy dziewiątej to zawsze mnie woła i czasem próbuje przestraszyć. Jej nie lubię.
– Kto?
-…
– JA?!
– No przecież żartuję.
– Nie wiem co mam powiedzieć.

Szpital
Jak widzieliście na zdjęciach z piątku w Jiawang szpital nie poraża czystością. Bo w sumie czemu by miał.
I kilka obserwacji:
– plucie na podłogę jest normą, co mnie trochę dziwi bo w sklepach to nie ma miejsca.
– palenie jest normą, co mnie nie dziwi tak bardzo bo w sklepach ludzie też palą, oczywiście nie chodząc między półkami, ale już czekając na kogoś to się zdarza.
– jazda na rowerze w holu szpitala, oraz jazda na rowerze elektrycznym.  Głowa mi tego nie objęła.
Aczkolwiek ludzie byli też bardzo mili bo sprowadzili z oddziału nauczycielkę angielskiego żeby mi powiedzieć że mam przyjść w piątek rano na czczo.

Taniec

IMG_5250 (Copy)
Wychodząc wczoraj ze szpitala trafiłem na tych ludzi tańczących na skwerku. Tak patrząc na Nich zrozumiałem że mi się żyje tu naprawdę, ale to naprawdę dobrze i nie chce mi się stąd ruszać. Nie wiem skąd takie uczucie się wzięło, ale nie walczyłem z nim ani trochę. Tak stojąc i patrząc na ludzi zwróciłem oczywiście uwagę kilku z Nich i jeden Pan pomachał żebym przyszedł zatańczyć z nimi. Nigdy w Polsce.

Klasa 3

IMG_5138 (Copy)
Z Nimi pożegnałem się na końcu. To świetna klasa, z Jokerem na czele. To Oni nauczyli mnie ‘głupek’, ale też z Nimi rozmawiałem o koszykówce i chociaż Heat doszli do finałów to zajęło im to 7 meczów. Świetne dziewczyny, bardzo pracowite i mnóstwo smutnych historii, jak chociażby ta o próbie samobójczej ‘bo wszyscy znajomi są w innych szkołach, bo jest tutaj za ciężko i sobie nie radzę, bo nie mam tutaj zupełnie nikogo i nie wiem co dalej’. I mówi to dziewczyna która potrafi się uśmiechać i widać w oczach że nie jest jednak aż tak źle. Chyba już zawsze czując rybę będę o Niej pamiętał. Strasznie mi się węch w Chinach wyostrzył.

IMG_5146 (Copy)

Ooo…albo ta: ‘nie marzę nawet o tym żeby studiować w Pekinie, ale chociaż do Nanjing’. Tak smutno się trochę robi gdy w wieku 15 lat czujesz że wiesz gdzie Twoje miejsce w szeregu i nie chcesz się wychylać…
Przede wszystkim jednak zapamiętam Ich jako klasę która zaprosiła mnie na dzień sportu i którą prowadziłem na bieżni.

IMG_5144 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.