Yunnan

IMG_2157
Korea już się przymierza.

Wczoraj wykręciłem trochę ponad 32 kilometry, dojechałem do pierwszego mostu na rzece, ale zaraz za nim zawróciłem bo robiło się już ciemno, a nie znając tej trasy nie chciałem się zgubić. Najlepsze jest to, że jedziesz taką drogą po której spokojnie pomykają samochody o różnej masie a mimo to czujesz się bezpiecznie na tym rowerku. Dlaczego? Bo jesteś tak jakby na osobnym pasie. Jesteś oddzielony takim 30 centymetrowym krawężnikiem szerokim na pół metra w którym znajdują się kwiatki. Także Ty widzisz co dzieje się na drodze, samochody Ciebie też widzą i jadąc z nimi jedziesz tak naprawdę zupełnie obok. I gdybym wczoraj zamiast zawracać na skrzyżowaniu odbił w lewo to dojechałbym to większej rzeki, ale chyba bym sobie nie mógł wzdłuż niej pojeździć bo na zdjęciach z satelity nie widać żadnych dróg wzdłuż niej. Wkrótce postaram się o tym przekonać.

Od klasy 10 dowiedziałem się dzisiaj że 24-26 kwietnia klasy pierwsze będą miały egzaminy…Czyli środa-piątek wolne. Co prawda sobota i niedziela do pracy, ale potem poniedziałek-środa wolne. Jaka to jest bzdura to się w pauce nie mieści. Po prostu nie mieści. Tak czy owak to dopiero za 2 tygodnie.

Od jednego z moich ulubieńców w klasie szóstej dostałem taką oto paczuszkę:

IMG_2158

A w środku takie oto zawiniątko prosto z prowincji Yunnan:

IMG_2160
Z czego słynie prowincja Yunnan? Z herbaty, a to moi drodzy jest najprawdziwsza herbata Pu’er, którą należy ‘zalewać wodą, a potem znowu zalewać i jeszcze raz’. Aż się wzruszyłem

Na obiad poszedłem do trójki i w drodze do niej odbyłem rozmowę z jednym z uczniów. Libery konkretnie. Zapytał się mnie czy czasem nie mam wrażenia że życie jest nudne. I wtedy uderzyło mnie to po raz kolejny. Przecież życie tych dzieciaków to tragedia. Cały dzień w szkole? Pikuś? Tydzień w szkole? Normalka. Miesiąc bez wizyty w domu? Nic nadzwyczajnego. I każdy tydzień taki samo. Do bólu taki sam. Czas wolny ograniczony do minimum, hobby to tak hobbystycznie w przerwach w czasie snu. Pół biedy jeżeli mogą wrócić do domu, ale jeżeli mieszkają w akademikach to jest tragicznie.

IMG_2154

A obiad to tofu na ostro za 4 RMB. Do tego zjadłem ananasa na patyku, ale że zjadłem praktycznie od razu to zdjęcia nie zrobiłem. Ananas na patyku kurczę…

CoTamSłychaćwChinach

‘Kraje duże czy małe, silne czy słabe, bogate czy biedne powinny robić wszystko by wzmacniać pokój’ tak oto powiedział prezydent Chin w czasie forum o którym pisałem parę dni temu.
Chiny bardzo mocno podkreślają to że nie chcą dopuścić do rozlewu krwi. Ani do mieszania się USA w sprawy tak blisko swoich granic.

W Nankinie (moja prowincja) zakazano handlu kurczakami. No to chyba pora pożegnać się z tymi kurczakami z zamrażalki.