Sobota mi uciekła

IMG_2080

Właśnie dobija osiemnasta, czyli godzina dodawania notki a ja sobie uświadomiłem że nic jeszcze nie napisałem. Znaczy owszem napisałem coś do szuflady, napisałem coś po angielsku, nawet opisałem przegapione z tygodnia na jutro, ale nie napisałem dzisiejszej notki. Dzień mi uciekł. A nie wiem dlaczego, przecież wstałem wcześnie (o 617) zrobiłem wszystko co sobie zaplanowałem i nagle 18 a ja nie mam nic…

IMG_2091
Jak miałem lat 14 to sobie przeczytałem taką biografię po polsku pod nadzorem Pani z historii.

Wczoraj rozpocząłem kurs i przerobiłem lekcje o krajach. Nawet zaliczyłem sprawdzian (tylko dlaczego jedno z pytań brzmiało ‘skąd jesteś?’ a jedyna akceptowalna odpowiedź brzmiała ‘z Japonii’ to nie rozumiem bo chociaż tak było w przykładzie w prezentacji to jednak nauczyliśmy jak mówić i pisać ‘Polska’) internetowy, bo nie wiem jak tam ze sprawdzianem z kaligrafii. W końcu moje pismo jest kiepskie. Możemy wmawiać dzieciom że to kwestia praktyki i jeżeli będą spędzać wystarczająco dużo czasu ćwicząc to w końcu się nauczą, ale to trochę jak uczyć błędnej wymowy. Znaczy owszem, nauczyć się nauczysz, ale będziesz powielał te same błędy. Także w tym przypadku jakieś przykłady byłyby mile widziane.  A skoro wziąłem się porządnie za naukę trzeba było ruszyć do porządnego sklepu i się zaopatrzyć. Kupiłem więc ołówki, długopisy, ostrzałkę  i zeszyt bo w czymś pisać trzeba. Wchodzisz do sklepu i masz do wyboru kilkanaście rodzajów długopisów, cienkopisów i innych pisadeł ale ołówki tylko 2B i nie ma wkładów do mechanicznych. W takich chwilach jakaś część mnie umiera.

IMG_2095
Po czym odżywa dzięki takiej ostrzałce.

A potem poszedłem sobie pochodzić, ale uznałem że nie ma sensu zapisywać każdego spaceru w garminku więc go wyłączyłem i chodząc podnosiłem przewrócone przez wiatr rowery. To prawdziwa plaga gdy wiatr wieje tak mocno jak dzisiaj, przewracają się biedne jak domki z kart.

IMG_2090
Wrzuca się monety, podłącza rower na prąd i już się ładuje.
Postanowiłem zejść trochę z wyznaczonej trasy i poodwiedzałem troszkę mniejszych ulic przypatrując się temu co kryje się za wielkimi budynkami. Tak trochę podobnie jak u mnie w Dębie, tylko może bardziej brudno i domki inne, ale oprócz tego prawie tak samo. Przekroczyłem też pewną bramę i cóż…zobaczcie sami:

IMG_2086 IMG_2082
Często trawa tylko wydaje się bardziej zielona po drugiej stronie.

A jutro do szkoły co średnio mi się podoba, ale ileż można w domu siedzieć. Z drugiej strony to jeszcze jest pikuś, za 3 tygodnie czeka mnie tydzień w pracy bez przerwy. Pierwszy dzień maja jest wolny, więc postanowiono dołożyć  29 i 30 kwietnia. Tylko że nie ma nic za darmo to trzeba te wolne odpracować 27 i 28 kwietnia. Rozumiem logikę która się za tym kryje, pięć dni wolnego (1-5 maj) to strasznie dużo i ekonomiści się plują że to cios w gospodarkę, ale mimo wszystko nie podoba mi się to ani trochę.

IMG_2092
Uliczny dentysta w Chinach. Podchodzimy, mówimy że chcemy sztuczną szczękę, albo prosimy o wstawienie ząbków do starej i wszystko gra. A w tych fiolkach to pewnie środki przeciwbólowe.

CoTamSłychaćwChinach
Jedno zdjęcie z uroczystości ku czci zasypanych górników w Tybecie.

001422373e1912c8731a06

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.