Niedziela i przegapione z Polski #1

Ach, poszedłem dzisiaj biegać.
I doszedłem do smutnego wniosku – to nie tyle powietrze w Chinach co ja i zapewne paliwo jakim napełniam siebie sprawiają że mam takie tętno a nie inne. Tętno spoczynkowe mam w swojej normie, czyli o wiele niższe niż w Jiawang, za to w czasie biegu skacze potwornie.
Trudno, grunt że mam z tego biegania frajdę. W tym roku po raz pierwszy od trzech lat nie pobiegnę ani w Silesii ani w Opolu, nie mam też innych powodów by się martwić takim tętnem w czasie biegu. To po prostu koniec z bieganiem pod wyścigi i życiówki a powrót do biegania dla przyjemności.
A przyjemność z wyjścia na dwór o 6 rano przy -11 na dworze jest obecna. Co prawda było zimno, ale co to jest taka godzinka.  Miałem jeden moment zawahania nad swoją trasą, ale po chwili nogi same mnie poprowadziły, a ja tylko biegłem. W uda było dość zimno, ale gdyby nie to że widziałem szron na rękawiczkach to powiedziałbym że było gdzieś w okolicach -5. Gdy skończyłem biegać nie było jeszcze nawet słońca na niebie. A jednak biegło się super.

Także od teraz nie winię powietrza w Jiawang za moje tętno. No może troszeczkę, ale z pewnością nie aż tak jak jeszcze parę dni temu.

Tych kilka pierwszych dni jest bardzo ale to bardzo pracowitych. Wypadałoby wspomnieć o ogromnych zakupach, ale jak się przez 5 miesięcy nie kupuje niczego dla siebie to w końcu się to kiedyś nadrobi.

Jutro jadę do Warszawy złożyć wniosek wizowy na kolejne 180 dni. Oczywiście będę krócej, ale o tyle aplikuję.  Także Adam spokojnie, to koniec, ale na szczęście tylko pierwszego rozdziału.

Jedna myśl w temacie “Niedziela i przegapione z Polski #1”

  1. No to ja już niczego nie rozumiem , z tym tętnem!!! Czy to, że napisałeś, cytuję : ,,ja i zapewne paliwo jakim napełniam ” oznacza, że w taki trochę ukryty sposób przychylasz się do ,,koncepcji” bardzo skrótowo zatytułowanej ,,STRES” przedstawionej przez mnie w sposób mocno uproszczony ?? No bo pisałem wtedy , wrzucając tylko pewne sugestie, skojarzenia, trochę nie w moim stylu.
    A pisząc paliwo masz na myśli jedzenie ?? tak pytam, chociaż prawie pewny jestem.

    Mi to jednak nie daje spokoju! Dzisiejszy ,,eksperyment” , który miał przynieść odpowiedź , zamiast tego przyniósł kolejne pytania . Dlaczego ! Oczywiście masz jeszcze do wzięcia pod uwagę, zmianę klimatu, zmianę strefy czasowej no i ilość sernika który pochłonąłeś ;-) aha jeszcze jedno mierzyłeś sobie ciśnienie krwi ???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.