Ma Pan koszulkę z gry…

Czy gra Pan w gry komputerowe?
Wiedziałem! Wiedziałem! W końcu! I w ten sposób klasa 9 staje się moim numero uno. Nie tylko z powodu prezentów (dzisiaj dostałem lizaka), ale z powodu niesamowicie gadatliwych uczniów i właśnie znajomości MGSów.

Postanowiłem kupić dzisiaj owoce. A że owoców kupuję dużo, bo tak blisko 3 kilogramy gruszek (wychodzi ~4RMB za kilo), ponad 3 kilogramy jabłek (nie mam pojęcia), półtorej kilograma mandarynek (~6.5 RMB za kilo), ponad 1 kilogram bananów (~4RMB a kilo) i kupiłem dziś z pół kilo innych daktyli (innych bo zielonych i okrągłych),  to lubię kupować w jednym miejscu, żeby się nie rozdrabniać. Podjechałem więc dzisiaj na targ gdzie kupowałem dwa ostatnie razy i…wybierałem, wybierałem, sprzedawca już się śmiał, ale gdy przyszło do zapłaty to nie chciał ode mnie pieniędzy. Uznał, że są niedobre. Nie to nie, już się u Pana nie pojawię.
Pojechałem gdzie indziej. Przerwałem Starszej Pani posiłek, wybierałem, wybierałem, nawet poszła do wagi elektronicznej a nie do swojej ręcznej (taką stara wahadłowa waga z odważnikami, ale wahadło to wielki patyk) i…ponownie, moje pieniądze nie są dość dobre. Skoro jednak przerwałem jej obiad to wyciągnąłem wszystkie drobne jakie miałem i zabrałem jabłka, daktyle i trochę mandarynek.
Po resztę zakupów pojechałem do marketu pod domem. Wybierałem długo oj długo, przesympatyczna Pani sprzedawczyni pomagała wybrać mandarynki (bo wiesz, trzeba wybierać te miękkie, takie jak ta, nie takie jak ta), wszystko mi ładnie poważyła i ponaklejała ceny, no to wziąłem jeszcze kawałek udawanej szynki i poszedłem do kasy. W kasie śmichy, chichy, w końcu w południe w sklepie są tylko kasjerki, a ja tylko mówię, że słabo mi idzie po mandaryńsku, ale kiwam głową gdy słyszę ‘english teacher’. Panie się śmieją, ja się uśmiecham. Pieniądze jednak są dobre.  No kurczę pieczone, muszą być dobre skoro dostałem je w automacie w Pekinie.

Klasa 3 poprosiła mnie żebym poprowadził ich jutro w czasie prezentacji klas. W sumie, żadna inna klasa mnie o to nie prosiła, więc dlaczego nie. Będę musiał być w szkole godzinę wcześniej, co oznacza godzinę mniej byczenia się, ale hej, będę częścią tego dnia sportu. Zrobię swoje, poprowadzę ich, a potem wracam w swoje ciuchy (bo dostałem specjalną klasową koszulkę) i robię zdjęcia innym klasom (z naciskiem na klasy 8-14, bo to ‘moje’ klasy).

Na obiad dzisiaj ryż i tofu. Dwa razy, bo raz to dla mnie za mało. Dostałem łyżkę, żeby nie męczyć się pałeczkami, a dziewczyny też jadły łyżką, więc się nie krępowałem. Z drugą porcją ryżu był problem, ale moja uczennica (z niezwykle trudnym imieniem dla której trzeba wymyślić imię związane z przyjaźnią) mnie poratowała i zdobyła dla mnie drugą porcję. Pochwaliłem kucharza i od razu urósł o kilka centymetrów. Dostałem też od niej lizaka i cukierka. Urocze dziecko.

Kolacja wyjątkowo w domu, ale nie zdążyłbym już do szkoły, pora więc na nową zupkę (bardzo ostra).

Wieczorny spacer do sklepu po masło orzechowe zakończony z jednej strony powodzeniem, bo udało się masło znaleźć w końcu. Miałem co prawda ze sobą pudełko po poprzednim maśle i pokazałem o co mi chodzi. Panie pokazały mi, że mam iść na dół. Zacząłem szukać i znalazłem. Przy rybach. Wziąłem też bułki. I jakieś takie inne bułki…Pewnie będą słodkie.

Wracając do domu kopnąłem w kamień i japonka mi się rozwaliła…Do domu wracałem boso, a żeby to sobie wynagrodzić szarpnąłem się na daktyle. W domu igła i nitka w dłoń i japonka naprawiona.

Także dzisiaj wcześniej do łóżka i trzeba odpoczywać przed jutrzejszym dniem pełnym wydarzeń.

A trasy z dzisiaj wyglądały o tak:

http://www.endomondo.com/workouts/mS0YDN5sV5k

http://www.endomondo.com/workouts/vZeRfP89UAg

http://www.endomondo.com/workouts/h7pnzUagpwQ

Ach…mamo, wyczucia nie straciłem. Nawet w Chinach zawsze, ale to zawsze, trafiam na świeżo umytą podłogę.

A to ostatnie zdjęcie to moja półka z owocami w lodówce. Jedna gruszka się nie zmieściła. Bo jest OLBRZYMIA!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.