Po deszczu

IMG_4433

Takie dwie sytuacje z dzisiaj.
Idę korytarzem i widzę  trzy dziewczyny z klasy trzeciej, w tym jedną która ostatnio była strasznie przybita, do tego stopnia że nawet nie chciała lizaka ode mnie. Wyobrażacie sobie stan przygnębienia w którym nie chcecie nawet lizaka? Ja jakoś nie potrafię. Widzę że ma do kluczy przypiętego Totoro, więc zaczepiam Ją i mówię że uwielbiam Totoro, że to mój ulubiony film i zawsze podnosi mnie na duchu. A Ona mi tak z niczego dała tego Totoro…i dalej nie chciała lizaka. No cóż, przynajmniej dając mi go uśmiechnęła się więc jest jakiś postęp.

IMG_4445

Mamy w tym tygodniu taki temat o tym co nas denerwuje, irytuje, przeszkadza. Bo czasem dobrze jest wyrzucić z siebie takie rzeczy, chociaż ta kultura patrzy na to trochę inaczej. Podszedłem do jednej ze zdolniejszych dziewczyn, która jednak rzadko się odzywa i zapytałem czy ją coś denerwuje  bo zawsze jest taka spokojna.
– Tata powiedział mi żebym zamiast się denerwować uśmiechała się bo to lepsze dla zdrowia.
– Ach…to piękne i bardzo mądre.
– Na początku roku bardzo płakałam bo zamieszkałam z siostrą i bratem u dziadków, a rodzice mieszkają w Suzhou.
– Jak często Ich widzisz?
– Widzieliśmy się w święto środka jesieni i w czasie święta wiosny, czyli powiedzmy dwa razy do roku.
– Ale radzisz sobie bardzo dobrze widzę.
– Dziadkowie mówią że oni są tam tylko dla pieniędzy, muszą pracować żebyśmy z rodzeństwem mogli się uczyć.

I chciałbym napisać że Ona jest jedyna w takiej sytuacji ale nie mogę.

IMG_4462

W końcu, po wielu bojach, dotarła do mnie herbata. Także poczytajmy trochę o herbacie Longjing 龙井茶, czasami nazywanej herbatą ze smoczej studni. Jest to rodzaj zielonej herbaty smażonej na patelni z Hangzhou, w prowincji Zheijiang.

IMG_4464

Przygotowanie
Podobnie jak w przypadku większości chińskich zielonych herbat liście Longjing są pieczone tuż po zerwaniu by powstrzymać naturalne procesy utleniania będące częścią produkcji herbat czarnych oraz ulung. Nie dochodzi więc do ‘fermentacji’ czyli naturalnego procesu wydzielania enzymów.  Po włożeniu do wody herbata zabarwi ją na kolor żółto-zielony. Zawiera witaminę C, aminokwasy, oraz jak większość chińskich herbat ‘lepszej’ klasy zawiera sporą ilość katechiny.

Jakość
Herbata ta osiąga dość wysokie ceny. Dzieli się na 6 klas: najwyższą (nieoznaczoną żadnym numerem) oraz 1-5. Im więcej jednolitych, jednobarwnych liści tym jakość herbaty jest wyższa. Herbaty gorszej jakości są ciemno zielone po zaparzeniu, a lepszej jakości jasno zielone. Tylko gorszej jakości powinno być w cudzysłowie bo mówimy o herbacie kosztującej co najmniej tysiąc złotych za kilogram.

Legendy
Longjing uzyskała miano herbaty cesarskiej w czasach dynastii Qing (1644-1912), za panowania cesarza Kangxi (1654-1722). Legenda głosi, że jego wnuk – Qianlong odwiedził Jezioro Zachodnie w czasie swoich wakacji.
Udał się do świątyni Hu Gong tuż pod Shi Feng Shan gdzie podano mu filiżankę herbaty Longjing. Przed świątynią znajdowało się 18 krzewów herbacianych. Cesarzowi Qianlong herbata tak zasmakowała, że nadał tym 18 krzakom miano krzewów cesarskich. Krzewy te rosną do dzisiaj a herbata z ich liści sprzedawana jest na licytacji.

Inna legenda głosi, że Qianlong będą w świątyni przyglądał się kobietom zbierającym liście, tak bardzo spodobały mu się ich ruchy, że zdecydował się sam spróbować. Robiąc to dowiedział się że jego matka, cesarzowa Cixi jest chora i chce by natychmiast wrócił do Pekinu. Schował więc zebrane liście do rękawa i ruszył w drogę powrotną. Gdy dotarł na miejsce cesarzowa poczuła zapach herbaty i poprosiła by ją zaparzył. Mówi się, że płaski kształt liści ma przypominać liście schowane w rękawie.

Podróbki

Jak przystało na produkt ‘ekskluzywny’ istnieje kilka definicji Longjing. Także herbata ta musi: pochodzić z prowincji Zhejiang, a bardziej konserwatywne definicje mówią o kilku wioskach wokół Jeziora Zachodniego w Hangzhou. Większość herbat Longjing tak naprawdę nie pochodzi z Hangzhou, Zheijiang a z prowincji Junan, Guizhou, Syczuan i Guandong.
Podobno poznać herbatę jest dość łatwo, wystarczy powąchać i skosztować. Aromat i smaki ‘podróbek’ mają być o wiele prostsze i mniej długotrwałe od ‘oryginału’.

Odmiany

Xihu Longjing
To dość standardowa nazwa: Xi Hu – Jezioro Zachodnie,  czyli miejsce wokół którego znajdują się plantacje. Znajduje się na szczycie listy najsławniejszych chińskich herbat (Chińczycy stworzyli taką listę), jest uprawiana na 168 kilometrach kwadratowych, które zostały podzielone na cztery regiony: Shi, Long, Yun i Hu. Obecnie istnieje podział Na Shifeng Longjing, Meijiawu Longjing, oraz Xihu Longjing.

Ptasi język
Zbierana około 21 marca, jest bardziej słodka I intensywna od Ming qian

Ming Qian Longjing
Zbierana tuż przed dniem sprzątania grobów, czyli przed 5 kwietnia (mniej więcej). Zbiera się ją około 10 dni.

Shi Feng Longjing
Świeża w smaku i zapachu, ostra i długo trzymająca aromat. Liście są żółtawo zielone.

Meijiawu Longjing
Kolorem przypomina jadeit

Bai Longjing
Nie jest to prawdziwy Longjing. Pochodzi z Anji, zostałą stworzona w latach 80-ych i jest to zielona herbata wywodząca się z krzewów białych.

Qiantang Longjing
Pochodzi tuż spoza Xihu, dlatego nie jest tak droga.

IMG_4453

Plan na niedzielę

Spotkałem dzisiaj wychowawczynię klasy 14. Dałem Jej w końcu prezent. Bliski zarówno dla mnie jak i dla Niej, w końcu oboje jesteśmy chrześcijanami. I tak od słowa do słowa zaprosiła mnie ponownie na mszę w niedzielę w Xuzhou. Chciałem sobie co prawda w niedzielę odpocząć, ale nie mogę ciągle Jej odmawiać skoro sam to zaproponowałem, zwłaszcza że ksiądz się o mnie zapytał. Wielkie to wyróżnienie i jestem naprawdę szczęśliwy. Z radością poświęcę ten dzień na odwiedzenie Xuzhou.

A potem ‘wprosiła’ się na zajęcia ze swoją klasą. Dzieciaki były tak średnio zadowolone, ale co zrobić. Nie można mieć wszystkiego.
– Czujesz się samotny? Przecież tu prawie nikt nie mówi po angielsku?
– Nie. Codziennie rozmawiam z mamą, ze znajomymi, no i z uczniami.
– No tak, ale w weekendy i po zajęciach?
– Tak naprawdę to nigdy nie jestem sam. Zresztą nie tylko ja. Nikt z nas nigdy nie jest sam.
– Ach…podziwiam Twoje optymistyczne podejście. Zresztą nie tylko ja. Moja szefowa także.

A potem czekając na zajęcia z klasą trzecią krzyczała do mnie z piętra że to jest właśnie Jej szefowa i mnie podziwia i bardzo się cieszy że pracuję w tej szkole. Ja też się cieszę.

IMG_1263
Panoramka :)

Ruszyłem na zajęcia do klasy 8, Lydia też się pojawiła i zacząłem je prowadzić według swojego planu po czym Lydia stwierdziła, na głos, że można zrobić to inaczej i żebym puścił dzieciakom cały podcast. I dopóki Lydia w klasie była to dzieciaki jeszcze słuchały, ale jak wyszła to olały sprawę całkowicie. Straciłem jakąkolwiek ambicje jeżeli chodzi o tę klasę. Tych najlepszych uczniów strasznie mi szkoda i postanawiam właśnie na nich się skupić, ale wiem że łatwo nie będzie.

Klasa 6 ma okropne wyniki z egzaminów z angielskiego. Jedne z najlepszych w szkole, ale na moich zajęciach są świetni i ciągle Im to powtarzam. Faceci gadają w kółko, ale zawsze jak się o coś Ich zapytam to mają coś sensownego do powiedzenia i mówią to w poprawnym angielskim. Zupełnie nie rozumiem dlaczego tak Im nie idzie na tych testach. A taka klasa ósma która nie wykazuje żadnych oznak zainteresowania angielskim radzi sobie na egzaminach na poziomie średnim, lub minimalnie poniżej. Bądź tu mądry.

Trochę się dzisiaj pocieszyłem gdy jedna trzecia klasy piątej (zazwyczaj świetnej) spała. Powiedzieli że przeżywają przesilenie wiosenne. Dla mnie ten okres już minął, ale że także przeżywałem przez kilka dni katusze trochę Im odpuściłem i przesłuchaliśmy jedną piosenkę. A normalnie powinniśmy rozmawiać o porach roku, jaką lubimy i dlaczego. Czyli taki zupełnie podstawowy temat dla wszystkich zaznajomionych chociaż trochę z angielskim.

IMG_1271
Ciągle Mu mówię żeby ściął włosy, ale On uparcie twierdzi że nie są długie.

W następnym tygodniu czekają nas zajęcia z odgrywania ról. Uczniowie nigdy czegoś takiego nie robili i trochę się boję o to czy zrozumieją czego od Nich oczekują. Chciałem to już zrobić w poprzednim semestrze, ale zrezygnowałem bo nie byłem pewny czy sobie poradzą. Dalej nie wiem, ale na szczęście role jakie mają odegrać są dosyć dobrze opisane. Są to praktycznie gotowe scenki do których wystarczy dodać pytania i odpowiedzi. Wymagam od Nich mało własnej inwencji twórczej. Naprawdę mam nadzieję że sobie poradzą. To mądre dzieciaki.

A teraz siedzę sobie na konsultacjach i tak słucham jak wszyscy wokół rozmawiają po chińsku. Teoretycznie powinniśmy rozmawiać po angielsku, ale w gruncie rzeczy co mi tam. Nie będę się spinać. To w końcu zajęcia całkowicie dodatkowe. Ciekawe tylko czy bateria mi padnie, czy też wytrzyma mi jeszcze te 6 minut do końca.

Jest dużo takich momentów w których Lydia mnie doprowadza do szału i podważa sens prowadzenia zajęć, jednak uczniów mam świetnych, nauczyciele także są super (o ile nie uważają że wiedzą lepiej co jest dla mnie najlepsze).

Jeszcze taka uwaga odnośnie klasy trzeciej. Dzisiaj Lydia przyszła Ich pilnować (to taka loteria, nikt nigdy nie wie gdzie się pojawi) i buczała strasznie na te dzieciaki. Poszedłem więc pogadać z Jokerem i mówię Mu że Lydia jest trochę straszna. Nie zrozumiał mnie, więc pokazałem mu w słowniku. Najpierw zaczął się śmiać a potem powiedział – YES! I dalej się śmiał. Oczywiście palec na usta i zrozumieliśmy się doskonale.