Tydzień ósmy

Czyli radzenie sobie z bólem

Ten tydzień minął pod znakiem OWB1. Czyli zwykłe, pospolite, nudne kilometry. Najwięcej wybiegałem 16 i było okej, ale co najważniejsze udało mi się biec trzy dni z rzędu.
W dzienniczku mam zapisane, żeby zacząć w przyszłym tygodniu WB2, ale nie nastawiam się na to z dwóch powodów: pogoda nie jest szybkiego biegania dla mnie, bo jest albo ślisko, albo mokro, a najczęściej ślisko i mokro, a i biodro ciągle doskwiera. Mniej, znacznie mniej, ale jednak nie mam pełnego komfortu.

Podsumowanie tygodnia:
Łączny dystans biegów 77 kilometrów
Łączny czas biegów 6:30
Średnie tempo 5:00 (i będzie tylko wolniej)
Czas ćwiczeń dodatkowych to 1:43

Co było dobre w tym tygodniu?
Byłem w stanie biec trzy dni z rzędu.
Jestem w stanie przebiec 16 kilometrów bez zatrzymywania się.
Robię jeszcze więcej ćwiczeń dodatkowych.

Co jest do poprawy?
Biodro.

Obawy?
Ciągle to biodro.

Ciekawostka z tego tygodnia
Permakultura to gałęź projektowania ekologicznego, którego celem jest stworzenie samoregulującego się systemu rolniczego współistniejącego z siedzibami ludzkimi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.