Krótka historia

Z zeszłego tygodnia, bo jakoś nie było okazji żeby ją wrzucić, w końcu tyle się działo z tymi gpsami (swoją drogą, teraz wydaje się być wszystko w porządku, w sobotę wytrzymał, więc to się liczy najbardziej), że chociaż chciałem o tym napisać to ostatecznie nie napisałem.

Wracałem z biegu i od kilku miesięcy wracam przejściem podziemnym. Przejście podziemne znacie bo parę razy było na filmach, często jest na zdjęciach, ludzie tamtędy przechodzą na drugą stronę ulicy by udać się do szkoły/pracy/na przystanek autobusowy. Rozstawiają się tam ludzie sprzedający milion różnych rzeczy, czyli taki Chiński standard.

By dostać się do przejścia trzeba zejść po schodach, to też standard. Co typowe dla Chin, po środku schodów znajduje się równy podjazd dla rowerów, wózków, walizek. Co równie typowe dla Chin korzystają z niego motory, skutery i rowery elektryczne, co więcej ludzie z niech nie zsiadają tylko wjeżdżają.

Także wracałem z biegu i zbiegałem po tym środkowym pasie, na kilka schodów przed końcem zeskoczyłem bo była tam dziewczyna z walizką. Lewa stopa wylądowała na dole i widzę że nadjeżdża motor, wylądowała prawa i w tym momencie odbiłem w lewo, kierowca motoru odbił w prawo i jednocześnie zahamował, minąłem go, ale kątem oka zauważyłem że się przewrócił razem z motorem.

I pierwsza myśl była zatrzymaj się i mu pomóż, a druga biegnij dalej, jeżeli się zatrzymasz będą chcieli wyciągnąć od ciebie pieniądze.
Nie zatrzymałem się. W Polsce bym się zatrzymał, ale Chiny to kraj w którym oszustwa tego typu są na porządku dziennym. Tutaj ludzie celowo wpadają pod samochody byleby wyciągnąć od kogoś pieniądze. Firmy oferują specjalne ubezpieczenia dobry samarytanin, na wypadek gdy komuś pomożesz a ten ktoś zacznie krzyczeć że to Ty jesteś winny temu co się stało.
Oczywiście mogłem się zatrzymać i pomóc z tym motorem bo wokół było mnóstwo osób które widziały co się stało, ale…cóż, to sami Chińczycy, więc wystarczy że ten kierowca zacząłby krzyczeć że coś mu zrobiłem to po chwili wszyscy by się na mnie rzucili, zapominając że ten facet jechał motorem w przejściu podziemnym łamiąc przy tym prawo.

Chiny to strasznie specyficzny kraj i widzę że te cztery lata tutaj bardzo zmieniły moje nastawienie. Bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.