Wrażenia z wtorku

P1220822

Znalezienie sali to kłopot. Normalnie mam zajęcia tylko w jednej Sali i nigdzie się z niej nie muszę ruszać. Prawdę mówiąc to mam wrażenie że jestem jedynym nauczycielem korzystającym z Sali B308. Chociaż nie, nie jestem bo co czwartek widzę moją płytę wyciągniętą z czytnika płyt. Nie wiem czy ktoś wyciąga ją jeszcze we wtorek po południu, czy kiedyś w środę. W czwartek na pewno nie, bo nikt nie wychodzi z klasy gdy ja się w niej pojawiam na drugich zajęciach.
W poprzednim semestrze płyta siedziała w czytniku przez blisko trzy miesiące, a teraz co tydzień ktoś ją wyjmuje. Wyjmuje bo ja ją uparcie wkładam. A raczej wkładałem bo uznałem że ta walka na odległość nie ma większego sensu.
Zastanawiałem się kim jest ten osobnik wyjmujący płytę z czytnika. Nie wiem, nie mam pojęcia kto to być może. Pewnie jakiś inny nauczyciel który korzysta z innej płyty, a potem zapomina ją włożyć? To brzmi logicznie, ale logika to po chińsku 逻辑 luoji czyli słowo zapożyczone. Czasem mam wrażenie że koncept też jest pożyczony i w chińskiej naturze go nie ma. Jak w poniedziałek gdy po deszczu gdy ulice zlane były jeszcze wodą wypuszczono samochody myjące drogi wodą. A może to wyższa logika bo ta woda deszczowa jest brudna a ta z węża czystsza i pomaga skierować wodę do studzienek?

P1220824

No i znalazłem C2-202. Od razu jedna ze studentek pomogła mi otworzyć sprzęt. Do niesamowite że wystarczy podnieść słuchawkę, zadzwonić i podać numer sali by otworzyli szafkę z komputerem. Co prawda ta sama szafka jest z drugiej strony otwarta i wszystko można z niej wyciągnąć, ale z komputera skorzystać się nie da.

W sali 12 osób. Jest mniejsza od mojej normalnej sali, bardziej przyjazna, stworzona dla mniejszych grup i zajęć ćwiczeniowych. Tylko że nie ma słuchawek dla 60+ osób. 12 osób to nie tak źle, może te zajęcia anulują. Potem pojawia się więcej.
Gdy zaczynam zajęcia mam już 18 studentów, czyli dużo. Niby dalej poniżej tego wymyślnego limitu 20, ale kto wie jak to będzie. Zaczynam mówić o wymaganiach, nikt nie ucieka, wszyscy kiwają głowami ze zrozumieniem. Nikt nie rozumie że to nie będą ultra łatwe zajęcia? Wszyscy są gotowi na rozmowy po angielsku?

P1220828

Powoli dociera do mnie że Oni, może z wyjątkiem tych dwóch typków bawiących się telefonem, faktycznie chcą się czegoś tutaj dowiedzieć. Może nie nauczyć, ale przynajmniej dowiedzieć i o tym porozmawiać.

Dwóch typków wychodzi po godzinie, pewnie już tu nie wrócą.

Kończymy zajęcia po seansie, 10 minut później niż planowałem ale także 10 wcześniej niż powinniśmy bo wszyscy zgodzili się na brak przerw. Dalej tych zajęć nie chcę, ale już jakoś mniej. Jakoś tak przyjemniej na duszy.

P1220830

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.