Taka jedna grupa

Jest taka jedna grupa w piątki która co tydzień mnie zaskakuje. Co jest fajne bo lubię być zaskakiwany, ale też jest niefajne bo są to niespodzianki niezbyt pozytywne.

Konkretnie dotyczą one ilości studentów.

Cała grupa liczy sobie około 50 osób, powiedzmy że z 8 już nie ma (prawdopodobnie lista jest taka sama od pierwszego roku, a te osiem osób z jakiegoś powodu już do tej grupy nie należy, jednak nikomu numer nie został zmieniony), czyli niech będzie że jest 42 studentów.

Czyli na każdych zajęciach powinienem mieć 21 osób. Powiedzmy że ktoś tam się pochoruje, komuś się nie będzie chciało przyjść, ale i tak powinienem mieć około 15-16 osób.

A mam tak między 8 a 10.

Wolę mieć te 8 osób które słucha i robi wszystko bardzo solidnie niż 21 z których 13 nie robi nic, a 8 wszystko, co do tego nie ma nawet wątpliwości.

Przypomina to trochę sytuację z Changchun, z tą różnicą ze tutaj wszyscy słuchają. Czyli jest lepiej. Tyle tylko, że wygląda to komicznie jak w sali na 80 studentów jest studentów 8.

Rozumiem teraz jak czuła się wykładowczyni z gramatyki opisowej gdy Jej wykłady świeciły pustkami. Chociaż tam to chyba jeszcze mniej osób uważało.

Ja się tym jednak ani trochę nie przejmuję. Nie mam powodu. To nie moja ocena od tego zależy i to nie ja sobie zawalę semestr.

Najbardziej dziwi mnie zachowanie ludzi którzy zawalili ten egzamin śród semestralny (a byli tacy mimo moich usilnych prób przepuszczenia każdego) a którzy dalej na zajęcia nie przychodzą, lub przychodzą bez odrobionego zadania domowego.

Rozumiem lenistwo, dociera do mnie bez najmniejszego problemu, ale jak Ci ludzie dostali się na trzeci rok studiów skoro olewają nauką aż do tego stopnia?

A już w ogóle dziwię się ludziom z grup informatycznych. Ludzie którzy mogliby trzepać ogromną kasę za pisanie programów w międzynarodowych korporacjach wolą olewać angielski uznając że tak naprawdę nie jest Im do niczego potrzebny.

No tak, teraz nie jest Ci do niczego potrzebny, ale jak będziesz chciał się kiedyś wyrwać z Chin by zarabiać jeszcze większą kasę to co wtedy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.