Zderzenie z rzeczywistością

P1100200 (Copy)

Nie moje, bo ja się z rzeczywistością zderzam codziennie i o tym często nie piszę. Jest taki cytat z pewnego starego punkowego zespołu zwanego Bunkier: ‘Moje marzenia i moje spojrzenia kłócą się ze sobą i z chęcią istnienia’. Aż tak daleko nie wybiegam, ale faktycznie rzeczywistość dość często daje porządnego kopa temu co byśmy chcieli od życia. Oczywiście nie powinniśmy podchodzić do życia z postawą roszczeniową, powinniśmy je akceptować takim jakim jest i cieszyć się z tego co mamy. To jednak wymaga albo pewnych cech osobowości, albo praktyki. Ciężko tak najzwyczajniej w świecie obudzić się rano i powiedzieć od dzisiaj cieszę się każdą chwilą i przejść od razu do czynów. Czasem rzeczywistość jest najzwyczajniej w świecie trudna do zaakceptowania i trzeba sobie z nią jakoś radzić. Niektórzy urozmaicają ją sobie spożywając alkohol, który chociaż jest depresantem to potrafi też wprowadzić w błogostan, niektórzy uciekają w różne inne środki, albo telewizję, gry, książki, każdy ucieka inaczej. Są tacy którzy uciekają dosłownie i idą biegać, oraz tacy którzy sami tworzą świat i piszą książki. Są jeszcze tacy, którzy…no ludzi którzy coś robią by sobie urozmaicić rzeczywistość jest bez liku. W gruncie rzeczy to Ci którzy sobie ją urozmaicają to tak naprawdę tworzą swoją własną, w końcu rzeczywistość nie jest obiektywna a subiektywna.

P1100203 (Copy)

Są ludzie którzy rzeczywistość już z grubsza zaakceptowali, pogodzili się z nią, przeszli na Ty i czują że nic już Ich nigdy nie zaskoczy. A potem niczym Jaap Stam wyrasta przed Nimi rzeczywistość i mówi no pasaran!, a osoby te odbijają się od nich niczym piłeczka do ping ponga.

P1100204 (Copy)

Tak to wyglądało dzisiaj na zajęciach gdy jedna ze studentek, studentek, poprosiła mnie o papier. Spojrzałem na Nią i widziałem, że poprzedniej kartki jeszcze nie zapisała, więc nie potrzebuje papieru do pisania, a chodzi Jej o chusteczkę. Także sięgnąłem do kieszeni by ową chusteczkę Jej podać a Pani Jin podaje mi kartki papieru, bo myśli że owa studentka chce napisać więcej…

P1100205 (Copy)

Studentka zdziwiona patrzy się na mnie co to ja Jej podaję i sięga ręką po chusteczki po czym pyta czy może iść do toalety. Pani Jin w tym momencie chwyta się za głowę i mówi że to jest niewyobrażalne, nie do pomyślenia, że nigdy się z czymś takim nie spotkała. No tak, bo Ona uczy drugi rok i to studentów którzy nie są z programu międzynarodowego, czyli tych którzy dostali się do kolegium bo reprezentowali sobą coś ponad portfel swoich rodziców.  Ja się tylko uśmiecham, bo widziałem to nie raz i także dlatego te chusteczki noszę. Hej, nie każdy chce należeć do klubu jednej skarpety, prawda?

P1100206 (Copy)

Druga scenka z dzisiaj będzie ze wszech miar pozytywna. Jak zapewne nie wiecie przez cały okres wakacji zimowych publikowałem na swojej angielskiej stronie proste lekcje gramatyczne, opowiadania i proste lekcje kulturowe, oraz rzecz jasna zadania do nich. Opowiedziałem o tej stronie kilku uczniom, ale nikt mi odpowiedzi nie podsyłał także dwa tygodnie temu uznałem że prowadzenie czegoś takiego nie ma większego sensu, bo przede wszystkim dla kogo mam to robić tydzień w tydzień i stwierdziłem że od teraz będę tam pisał jeżeli poczuję że mam na to ochotę. June stwierdziła że może dla poprawy mojego humoru będzie te zadania rozwiązywać, ale powiedziałem Jej żeby się nie wygłupiała.

P1100208 (Copy)

Dzisiaj na zajęciach pojawiła się Carrots i wręczyła mi stos kartek mówiąc to dla Ciebie. Spojrzałem co to i aż mi się miękko zrobiło: przepisane wszystkie lekcje wraz z rozwiązanymi zadaniami. Wziąłem i powiedziałem że oddam za tydzień.  Od razu na twarzy miałem uśmiech, a w oczach gwiazdki bo to była najmilsza rzecz jaka mnie spotkała w tym kolegium. Znaczy jasne, nasz klub angielski jest niesamowity i wszyscy jego członkowie są super i świetnie się z Nimi dogaduję, a czas spędzony w klubie wspominam niesamowicie dobrze, ale dzisiaj Carrots dotknęła mojego serca. Pokazała mi że Jej zależy, a to jest najważniejsze co można zrobić. Jeżeli po uczniach widać że Im zależy, to od razu lepiej się pracuje, jest większa motywacja do pracy i z Nimi i nad sobą. Także jak tylko wróci mi internet zabieram się za opracowywanie nowego tematu.

P1100210 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.