Pierwsze koty za płoty

IMG_3433 (Copy)

Nie mogło pójść gorzej…Najpierw odezwała się wczorajsza fasola z kolacji. Odezwała się kilkukrotnie. Potem odezwała się poranna owsianka, więc wziąłem stoperan. I wszystko wydawało się w porządku dopóki nie zacząłem prowadzić zajęć. Może za długo stałem, może za mało zjadłem. Efekt był taki, że nagle zacząłem tracić słuch, potem wzrok, a po chwili miałem otwarte oczy i przed oczami ciemność. Świadomy byłem cały czas, chodzić mogłem, ale nic nie widziałem. Po chwili na szczęście wszystko wróciło do normy. Lekarz powiedział, że za mało zjadłem, dał mi glukozę. Uczniowie odprowadzili mnie do ubikacji, dyrektor i wice dyrektor przyszli sprawdzić jak się czuję, zaproponowali mi whiskey, piwa, a na koniec herbaty. O rety, oni tu o mnie dbają nieprzeciętnie.

IMG_3434 (Copy)

Na szczęście drugie zajęcia poszły bez problemy. Tyle tylko, że siedziałem większość czasu.

W przerwie podskoczyłem kupić trochę słodkiego i wróciłem do domu wszamać lunch. Heh, z biegania na razie nici. Nie ma co szarżować.  Chyba przeceniłem swoje chude ciało. Trzeba się wziąć za siebie bo paść z przemęczenia w Chinach byłoby ze wszech miar niewskazane.

Zajęcia kulają się bardzo przyjemnie. Na początek poznajemy siebie, zadają mi dużo pytań. Często pojawia się pytanie o dziewczynę, o kolor oczu (!), o kraj pytają rzadko, ale za to często o to co myślę o Japonii…i jak ja mam tym dzieciakom powiedzieć, że Japonia jest moim marzeniem skoro im w telewizorze mówią, że Japonia jest be bo chce wyspy, które Chiny uważają za swoje. Biją mi brawo gdy powiem ‘Ło hłej szła idea potongła’ (mówię trochę po chińsku). Fajnie jest :)

IMG_3435 (Copy)

Kupiłem słodkie, w sumie to słodkie nie sycą nigdzie i wszędzie są słodkie. Za to skosztowałem ryby o smaku fasoli. Pyszne i nie powiedziałbym, że to była fasola. A pytałem się Lidii czy mają lody w dziwnych smakach. No mają…

Chińczycy naprawdę są źli na tych nieszczęsnych Japończyków o te wyspy. Nie lubią ich bo to ich wyspy i już, wypad. Nawet nie podejmę się próby wyjaśnienia, że ludzie to nie rząd i nie można nienawidzić kogoś za to co robi jego rząd.

IMG_3437 (Copy)

No nic…dzień zakończyłem owsianką Lidii, która chyba za punkt honoru obrała sobie doprowadzenie mnie do słusznej wagi. Nie powiem, że się z nią nie zgadzam. Tylko muszę połapać dobre jedzenie. Jutro pora na zakupy, a takie poważniejsze ogarnę w sobotę bo ruszamy do Xuzhou.

IMG_3439 (Copy)

Pora na historię, którą zrozumie tylko kilka osób czytających tego bloga…Po tym moim nieszczęśliwym wypadku w czasie którego zlało mnie potem przebrałem koszulkę na taką z napisem Metal Gear Solid 4. I na zajęciach w klasie 8 jeden z chłopaków mówi tak: ‘Zagram Panu film, ciekawe czy zgadnie Pan jaki to film, po czym mówi –Jack, Jack – Rose, Rose’. Cała klasa w śmiech, łącznie ze mną. Tylko cóż, oni się śmieją z niego, ja śmieję się bo staram się nie powiedzieć tego co powiedzieć powinienem. Odpowiadam zgodnie z prawdą ‘Titanic’. I słyszę, że jestem bardzo inteligentny. Po czym pytam co sądzi o tym filmie i kontynuujemy lekcję.
Zapewne nie zauważył związku. Pewnie serii nie zna, ale mi chciało się płakać ze śmiechu.

IMG_3440 (Copy)

Właściwie, mogło pójść gorzej. Mogłem zwymiotować na środku klasy.

Dygresja#1 Słodki Boże, jak te kible śmierdzą…No i faktycznie jest to tylko taka dziura, ale za to taka sprytna, bo wygląda jak rura, każdy ma swoją kabinę i można sobie kucnąć (jestem ogromny zwolennikiem kucania, rozumiem że to nieeuropejskie, ale w nosie mam europejskość gdy w zamian mogę dostać raka prostaty i codzienna zatwardzenia).

Chinki jeżdżąc na rowerze/motorze ubierają rozpinane swetry na drugą stronę (guziki na plecy), żeby chronić skórę przed słońcem i się nie opalić.

IMG_3444 (Copy)