Tydzień piąty

Czyli walka o regenerację.

Może zacznę od zeszłej soboty, bo wtedy uda paliły niebywale. Nie potrafię sobie przypomnieć, kiedy miałem taki dzień, żeby nogi aż tak bardzo nie niosły. Pierwsze kilometry były słabe, potem było trochę lepiej, ale pierwszy raz od dawna, bardzo dawna, miałem problem, żeby się zmotywować do biegu.
Po tym biegu stwierdziłem, że muszę coś zmienić. No i zmieniłem. Zacząłem zakładać opaski kompresyjne na noc, rolowałem się o wiele mocniej i tyle. Wystarczyło, żeby przebiec ten tydzień z bardzo dobrym samopoczuciem.

Teraz będzie to nowy standard, bo poniedziałek wszedł niesamowicie (kros w tempie 4:44), wtorek też bardzo dobrze (WB2 w 4:11) i co prawda w środę nogi bolały trochę, ale mniej niż tydzień temu i nie miałem założonych opasek kompresyjnych.

W piątek na długie WB2 wyszedłem praktycznie na świeżych nogach, co z jednej strony było super, a z drugiej nie za bardzo.
Było super, bo zacząłem naprawdę dobrze i czułem moc.
Nie było super, bo zacząłem za szybko i gdy zacząłem czuć uda to zwolniłem, potem przyspieszyłem, zwolniłem i w efekcie tempo było mocno rwane bez mocnej końcówki. Inna sprawa że rozwiązały mi się sznurówki i ostatnie pięć kilometrów biegłem w luźnym bucie.

Sobotni bieg był świetny, bez porównania z zeszłym tygodniem. Sama przyjemność.

Podsumowanie:
Łącznie przebiegłem ~99 kilometrów.
Łączny czas biegu to 7:37
Tempo to 4:36 min/km, czyli nowy rekord (tak, miałem zwolnić, i wycieczkę biegową pobiegłem wolniej).
Łączny czas ćwiczeń dodatkowych to 1:41

Co było dobre:
Wtorkowe WB2 było naprawdę dobre.
Mimo wszystko piątkowe WB2 też było dobre, bo pokazało mi że potrafię zrobić 16 kilometrów w takim tempie i nie padać ze zmęczenia jak tydzień temu po czternastu.
Regeneracja, czyli też nauczyłem się czegoś nowego.
Coraz więcej rolowania i ćwiczeń dodatkowych.

Co jest do poprawy:
Utrzymywanie tempa od początku do końca, bez rwania.
Wiązanie butów. Tak bzdurne jak to się wydaje to jednak jest bardzo ważne co pokazały mi dwa treningi ze spadającym butem.

Obawy:
W środę czeka mnie zabieg, nie powinien mieć wpływu na trening, ale nigdy nie wiadomo.
Z tego też powodu będę musiał przebudować tydzień treningowy, ale tu też nie powinno być problemów.

Ciekawostka z tego tygodnia:
Gołębie miejskie to pochodzące od udomowionego gołębia skalnego gołębie które dostosowały się do życia miejskiego dziczejąc zarazem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.