Ta twoja dziewczyna…

P1120248 (Copy)

Jest piękna! Usłyszałem od jednego ze studentów dzisiaj. Dokładniej to usłyszałem wo kan ni de nvpengyou, ni shi hen piaoliang. Czyli widziałem twoją dziewczynę, jest piękna. A June siedziała sobie z tyłu i nie rzucała się w oczy. No dobrze, starała się nie rzucać w oczy, bo Oni wyczuli że coś jest nie tak gdy taka nowa osoba siedziała sobie spokojnie z tyłu. Parę osób pytało kto to, ale ja się słowem nie odezwałem. Rżnąłem głupa po prostu.
A Oni tylko się oglądali, ale w końcu przestali bo bardziej fascynujące okazały się być telefony komórkowe. Takie społeczeństwo rośnie.

P1120246 (Copy)

Ciągle musi się coś dziać, ciągle musi się coś ruszać, a im więcej i ciekawiej tym lepiej. Tyle że ciekawiej to jest pojęcie mocno subiektywne.
Czerwiec siedziała sobie z tyłu i nawet gdy Becky Ją zaprosiła do przodu to odmówiła. Więc siedzieliśmy tak i rozmawialiśmy. A Becky tylko nie mogła się nadziwić, że te zajęcia wyglądają tak tragicznie i nikt nie słucha, nikt nie zwraca uwagi i każdy robi co chce. No tak, to moja wina i do tego przyznaję się bez bicia, ale nie mam w sobie tyle siły by walczyć z każdą klasą. Trzeba wiedzieć gdzie odpuścić by nie zwariować.

P1120245 (Copy)

Obiad dzisiaj przygotowała Czerwiec. Bakłażany z mięsem i ostrym sosem pomidorowym a do tego klopsy. W sosie i bez sosu. Do wyboru. Dwie godziny spędziła w kuchni, ale warte to było każdej minuty bo było przepyszne. Złota dziewczyna.

P1120244 (Copy)

George, czyli taki mały podróżnik z krańca prowincji Jilin zaskoczył mnie dzisiaj niesamowicie. Wręczył mi zongzhi, czyli ryżowe pierogi z czymś w środku. Pisałem o tym rok temu bo dostawałem ich wtedy bardzo dużo. Powoli święto smoczych łodzi wyrasta na moje ulubione chińskie święto. Jakieś takie radosne mi się wydaje z powodu tych pierogów. Święto środka jesieni też niby ma ciasteczka, ale jakoś tak klimat nie ten. Może to kwestia tego że ŚSŁ wypada pod koniec roku szkolnego i już z tego powodu jest dla mnie mocno sentymentalne. Może myślę o nich jako o prezentach pożegnalnych? A może przypominam sobie tę Lucy która cały rok chciała ze mną rozmawiać, ale dopiero na dwa miesiące przed końcem roku zaczęła i podarowała mi zongzhi zrobione przez babcię? Może myślami jestem przy tych pierogach, które zostawiłem w zamrażalce w Jiawang? A może rozczula mnie to że coś dostaję? A może wszystko naraz i jeszcze więcej? ŚSŁ to święto rodzinne i tak jak moi studenci wracają do domów na parę dni, tak ja już wkrótce wrócę do Polski do swojego domu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.