Zgubiłem drogę

Zasadniczo to się nie gubię gdy biegam. Głównie dlatego że nauczyłem się biegać w systemie kwadratowym, czyli jeżeli tu skręcę w prawo to na następnym skrzyżowaniu znowu w prawo i na kolejnym jeszcze raz i znowu będę na tej drodze, każde w prawo można zastąpić w lewo i wyjdzie na to samo.

Do tego nauczyłem się zapamiętywać punkty orientacyjne i tak w Jiawang wiedziałem że muszę znaleźć pewną górę i zależnie od tego czy jest po mojej lewej czy prawej stronie to mam jechać w jakiś konkretny sposób. W Changchun takich problemów nie miałem bo tam, jak i w Polsce pod nosem miałem park więc nie było mowy o tym żeby nie wiedzieć gdzie biec. W Zhengzhou biegałem po kampusie, albo obiegałem go wokół i tutaj także nie było żadnych problemów z trasą.

A teraz…no tak jak pisałem tydzień temu –najważniejszy mięsień potrzebuje czasem stymulacji i wypada okazjonalnie trasę zmienić. Dlatego też w tym tygodniu zmieniam. W poniedziałek spróbowałem czegoś nowego co będę kontynuował w sobotę, w środę spróbowałem czegoś co mniej więcej znałem, ale dodałem trochę zawijasów i wyszła fajna trasa.

Dzisiaj z kolei spróbowałem pobiegać między ulicami. No i przyznam się uczciwie że było to ciekawe. Znalazłem kilka nowych miejsc w których ludzie sprzedają jedzenie, dowiedziałem się że droga z napisem droga ekspresowa prosto wcale nie oznacza że na wprost znajduje się droga ekspresowa i w żadnym razie nie oznacza że nie ma tam chodnika i ludzie tamtędy nie chodzą, znalazłem ogromny zakład pracy, a przynajmniej tak mi się wydaje bo minąłem po drodze kilkadziesiąt osób w jednakowych żółtych ubraniach roboczych. Czyli było przyjemnie.

Problem w tym że nie było bo w pewnym punkcie nie wiedziałem jak skręcić by wrócić na drogę którą znam. Źle policzyłem zakręty. Bieganie po kwadracie jest fajne dopóki nie jest się zmęczonym i skupia się jedynie na prawo, prawo, prawo, ale jeżeli ma się na uszach słuchawki i stara się zwracać uwagę na treść płynącą ze słuchawek, bo akurat jest ciekawe, do tego nogi są już zmęczone, oczy odbierają nowe bodźce, a mózg to wszystko przetwarza i jeszcze ciągle powtarza pamiętaj o samochodach, to naprawdę ciężko jest zapamiętać które z kolei było to prawo. Także miałem moment w którym się poplątałem. Na szczęście zawsze można się zatrzymać i przypomnieć sobie gdzie to się biegło i z reguły da się trasę odtworzyć. Od biedy zawsze można kogoś zapytać, lub sprawdzić na mapie. Zawsze są opcje, w życiu ważne jest by mieć opcje.

Także chociaż nie wiedziałem gdzie jest ulica do której zmierzam, wiedziałem że wystarczy pobiec tak i tak by się na niej znaleźć. I to wystarczyło. Owszem, wyszło trochę dalej niż planowałem, ale na szczęście nie aż tak dużo, więc miałem okazję by w drodze do domu trochę sobie poskakać.

A już w sobotę pierwsza w tym roku trzydziestka. Oby tylko nie było zbyt duszno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.