Przerwa

P1140145 (Copy)

Skoro przerwa to przerwa także od blogowania.
To były trzy ostatnie dni wolne June, ponieważ wczoraj ruszyła do pracy i od teraz jest Panią Księgową. Panią Księgową która nie spodziewała się ogromu spraw które będzie musiała ogarnąć. To zdumiewające jak wiele rzeczy musi księgowa liczyć w ciastkarni. Ups…czterech ciastkarniach.

P1140146 (Copy)

Inna sprawa, że ostatnie dwa dni zwijałem się z bólu i nie byłem w stanie nic zjeść. Po raz kolejny. Co roku dochodzi u mnie do takich sytuacji w których organizm buntuje się i walczy z jedzeniem. Albo coś mi się do żołądka przylepiło.

P1140157 (Copy)

Najgorsze w czymś takim jest to że z jednej strony jest się głodnym, a z drugiej strony nie można nawet myśleć o jedzeniu bo żołądek od razu się przewraca.

P1140158 (Copy)

Wczoraj nawet myślałem że jest dobrze i poszedłem biegać. Przebiegłem trzy kilometry, poczułem że żołądek jest pełny i wróciłem do mieszkania. Może i przebiegłbym więcej, ale po co ryzykować? Także nie ryzykowałem, odpuściłem i poszedłem kupić parę butelek popularnego napoju gazowanego (skoro mi nie płacą za reklamę to nie będę wymieniał nazwy) i po wypiciu trzech butelek rzeczonego napoju zobaczyłem jeszcze raz wszystko co zjadłem w ciągu ostatnich 24 godzin i to bynajmniej nie na zdjęciach. Dzisiaj, z samego rana już jest dobrze. Kolejne butelki lekarstwa już nie były potrzebne zostały więc wypite do smaku.

P1140159 (Copy)

To prawda że rzeczony napój jest dobry w przypadku wielu problemów żołądkowych i wypada tylko dziękować wielkim międzynarodowym korporacjom że dążą do homogenizacji współczesnego świata.

P1140161 (Copy)

Trochę mi tego sobotniego biegu szkoda bo było nie było to miał być bieg długi, czyli fajny relaks, ale co poradzić. Bardzo jestem zadowolony z biegu w czwartek bo tak szybko nie biegłem, od…no bardzo dawna. Zrobiłem taką prostą piramidkę 1-2-3-4-3-2-1 z równymi przerwami i wyszło bardzo przyzwoicie, czyli jest dobrze.

P1140163 (Copy)

Jutro pewnie będzie tragedia, ale nie z powodu trzech dni przerwy a z powodu braku energii, bo nie oszukujmy się, praktycznie dwa dni jedzenia zostało wyrzuconych z organizmu. Na szczęście nie przejmuję się tym jakoś specjalnie bo przecież biegam dla samego biegania a nie trenuję (chociaż mnie ciągnie).

P1140166 (Copy)

P1140184 (Copy)

P1140182 (Copy)

P1140181 (Copy)

P1140179 (Copy)

P1140176 (Copy)

P1140144 (Copy)

P1140171 (Copy)

P1140170 (Copy)

P1140168 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.