Bieganie w deszczu

P1110762 (Copy)

Można by rzec – nareszcie, sęk w tym że to nie takie proste. Owszem, super że mogłem biec w deszczu, bo w taką pogodę czuję się zawsze doskonale, ale…było zimno. No właśnie, to był lekki problem, ale zacznijmy od początku.

P1110772 (Copy)

Wyszedłem biegać z myślą że dzisiaj trzeba przebiec 28 kilometrów, mam taki ogólny plan rozpisany i chyba przedobrzyłem bo gdzieś tam jest napisane 34 kilometry, a jak ja się zmieszczę z czasem przed zajęciami? No może być krucho, a na wtorek tego przekładać nie chcę, więc nie wiem jeszcze czy tego planu nie zmodyfikuję i nie zatrzymam się na 30.

P1110773 (Copy)

Inna sprawa że skoro już mam biec 34 to równie dobrze mogę biec 42, bo co to za różnica. Także wyszedłem ubrany w leginsy na zimę, kurtkę przeciwdeszczową, bluzę jesienną i podkoszulek. Odpaliłem podcast o historii Korei. I mogłem biec. Słuchając o tym jak w 10 wieku naszej ery Koreańczycy walczyli z ludami z Mandżurii kręciłem kółeczka na stadionie a potem ruszyłem do parku. Po drodze powtarzałem sobie że trzeba zwolnić bo nie wytrzymam takiego tempa i trochę zwolniłem, ale nie jakoś drastycznie. Strach był, bo zawsze jest jak się wie że to nie jest dobra szybkość.

P1110774 (Copy)

Sęk w tym, że dzisiaj to była dobra szybkość. Biegłem tak spokojnie, pokonując kolejne kilometry. Momentami wiatr próbował mnie przewrócić, czasami wiał w twarz i miałem lekki trening siły biegowej, ale poza tymi momentami było całkiem przyjemnie. Naprawdę czułem się wyśmienicie. Żadnej pustki w żołądku, żadnej kolki, lekkie zmęczenie ud, ale to standard. I co najciekawsze – ramiona się trzymały bardzo dobrze a to jest taki mój lekki problem, bo one lubią mi zdrętwieć gdzieś po drodze.
W okolicach 15 kilometra zatrzymałem się bo zrobiło mi się strasznie lekko na głowie, czyli chusta gdzieś spadła. Na szczęście kaptur powstrzymał ją przed kąpielą błotną i po chwili ruszyłem dalej.

P1110776 (Copy)

Biegnąc tak słuchałem o tym jak w jedenastym wieku Koreańczycy dostali od Chińczyków proch i broń palną. Dostali to złe słowo – kupili jest znacznie lepsze. A mimo to jak przybyli Mongołowie to nikt nie wiedział co robić. I chyba się zasłuchałem w tej opowieści bo mając trzy kilometry do mieszkania zdałem sobie sprawę że przebiegłem już 26 kilometrów i wyjdzie dzisiaj 29 zamiast 30.

P1110779 (Copy)

Trochę mnie to zmartwiło bo miałem wszystko wyliczone i nie pasowało mi te kolejne sześć minut, ale nic już nie mogłem zrobić, więc biegłem dalej.
To był niesamowicie przyjemny bieg, w dłonie było mi zimno ale ta bluza z dodatkową ochroną na dłonie to był strzał w dziesiątkę. Doskonale zastępuje rękawiczki, które przecież w trakcie takiego deszczu zmokłyby i zamiast chronić przed zimnem tylko by sprawę pogarszały. Dawno już mi się tak lekko nie biegło.

P1110780 (Copy)

Owszem czas nie był jakiś powalający, ale biorąc pod uwagę ten dystans jestem z siebie zadowolony, zwłaszcza że czuję się bardzo dobrze. Czyli takie bieganie idzie w dobrym kierunku. Myślę nawet że mogę trochę odpuścić w czasie tych sobotnich biegów bo nie ma sensu robić aż tylu kilometrów. W ciągu tego mikro cyklu tygodniowego przebiegłem niecałe 66 kilometrów. Czyli blisko 22 kilometry w czasie każdego wyjścia.

P1110781 (Copy)

To jest troszkę za dużo. A utrzymując obecną tendencję za dwa tygodnie będzie to już 70 kilometrów. Czyli zdecydowanie za dużo jak na trzy wyjścia. Muszę sam siebie kontrolować. W czwartek powinno wyjść mniej niż poprzednio bo będę mieć mniej czasu by interwały zrobić, ale w sobotę ma być piękna sobota, także sam nie wiem jak to się skończy. Bo jedno to mieć jakąś ogólną świadomość, a drugie to powstrzymanie się od biegania.

P1110782 (Copy)

Powtarzam to sobie od sześciu tygodniu – w poniedziałki muszę brać rower. Powrót z zajęć zajmuje mi 50 minut podczas gdy normalnie wychodzi minut 25. Na rowerze będzie też w tych okolicach. Słowem makabra. Temperatura już jest dobra, teraz tylko dokupić błotniki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.