Zimno

P1070984 (Copy)

Rany…to teraz będzie taki powracający temat. Nudne to będzie do bólu, ale do czego jak do czego, ale to nudy ten semestr nas przyzwyczaił. Nie ma sensu się tutaj oszukiwać i mówić że byłem dużo i ciekawie, bo nie pisałem, owszem jakieś pojedyncze ciekawe wpisy się znajdą, ale większość z nich to nuda jak w polskim filmie. Owszem, coś się dzieje, ale jakoś tak inspiracji do spisywania tego wszystkiego a potem do opisywania brakuje.

P1070988 (Copy)

No to dzisiaj z tematów nudnych i powracających – zimno. Nie takie jak w Polsce, o nie. W Polsce takich zim nie doświadczyłem. Te tutaj są przede wszystkim suche, ostatni śnieg spadł przecież dwa miesiące temu, oraz mroźne. Nie wiem nawet czy mroźne to odpowiednie słowo, bo gdy rano termometry wskazują minus trzydzieści cztery stopnie to nie wiem czy to mróz, zimno czy jeszcze coś innego, bo chłód to już na pewno nie. Skoro brakuje nam słów w języku Polskim by to opisać to powinniśmy czuć się szczęśliwi że naszej kulturze nie przyszło żyć w takich warunkach. Na jedynej nieosłoniętej części ciała, czyli twarzy, czułem to dzisiaj dotkliwie. Zdawało mi się że chłód ożył, wyjął szpilki i nie tyle zaczął wbijać je pojedynczo co raczej masowo po kilka naraz tylko po to by sprawdzić jak długo wytrzymam, lub dla sobie tylko znanych powodów. Oprócz tego było jednak w porządku, w żadnym wypadku nie ciepło i pod żadnym pozorem nie przyjemnie, nie jest to absolutnie pogoda do spacerowania czy nawet dłuższego chodzenia, ale z pewnością jest akceptowalna. W końcu minus dwadzieścia pięć to nie minus trzydzieści cztery.

P1070989 (Copy)

Na ulicach widać, że nie tylko mi jest zimno bo ludzi wszędzie coraz mniej, mniej samochodów, mniej ludzi w sklepach, widać że kto tylko może stara się wybyć z dongbei w czasie tych największych mrozów, lub przynajmniej nie wychylać głowy z mieszkania. Wypada więc robić dokładnie to samo co robią tubylcy czyli siedzieć w mieszkaniu i starać się nie zwariować. Słowo starać się wypada podkreślić zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę że nawet internet uznał iż jest za zimno. A to jest to o tyle problematyczne, że nie mogę sobie w spokoju tłumaczyć czegoś co tam sobie zaplanowałem. Zimno potrafi popsuć naprawdę wszystkie plany, nawet te wydające się najtrudniejsze do zepsucia.

P1070992 (Copy)

I teraz taka ciekawostka prosto z mojej firmy. Dzisiaj Tom, Amerykanin, zadzwonił do Johnsona, naszego szefa, by dowiedzieć się czy ma zajęcia z chłopakiem którego uczył do tej pory, okazało się że ma.
A właśnie słuchaj, jutro masz rozmowę kwalifikacyjną na uniwersytecie, przygotuj dwudziesto minutową lekcję demonstracyjną.
Tak teraz patrzę na tę sytuacją i myślę że może to i norma, może tak to właśnie wygląda w takich agencjach gdzie łapie się ludzi a potem wysyła się ich gdzie tylko się da by się załapali i kręcili kasę. Tylko dlaczego uniwersytet, skoro to zawsze są najgorzej płatne pozycje w Chinach, skąd taka zmiana, odejście od znanej i sprawdzonej metody ze szkołami pewnej sieci? To już absolutnie nie jest mój problem i aż tak bardzo mnie to nie nurtuje. Wkurza mnie natomiast podejście mojego szefa, wkurza mnie to niemiłosiernie bo nie ma w tym ani grama profesjonalizmu, ani nuty, cienia, nic co by ten profesjonalizm przypominało. Tak się po prostu nie robi, no ale czego mam się spodziewać po człowieku który wziął Amerykanina z ulicy i posłał go do kolegium po znajomości a potem trzymał w pracy pomimo Jego wybryków ewidentnie łamiących umowę.
Wkurza mnie to głównie dlatego że ja też w tej agencji pracuję i widząc co się dzieje zastanawiam się co może stać się ze mną.

P1070987 (Copy)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.