Środa

IMG_3445 (Copy)

Czy lubi Pan czekoladę? Bo nasza klasa ma dla Pana prezent.

IMG_3446 (Copy)

Cholera…przeboleję ten cienki materac, piszczącego psa o trzeciej nad ranem i nawet te moje bolące biodro. Wszystko przeboleję.

IMG_3448 (Copy)

Nauczyłem wczoraj Lidię trzymać kciuki na szczęście i dzisiaj jak jej powiedziałem, że ruszam na zakupy zrobiła dokładnie tak jak powinna :)

Te dzieciaki są niesamowite. Bardzo inteligentne, mają ogromną wiedzę, świetne słownictwo. Tylko nie mówią tak dobrze jak by mogły. To inny świat…Oni kochają swój kraj, chcą uczynić go jeszcze lepszym. Jedna dziewczyna powiedziała dzisiaj, że chce być szpiegiem. Szpiegiem :) A ja złośliwie powiedziałem, żeby nie mówiła szpieg, tylko agent wywiadu. Przebili moją złośliwość ucząc mnie ‘ljangzaji’, czyli przystojny.

A jak się nazywa prezydent Polski? Eee…i nikt nie powtórzył.

IMG_3448 (Copy)

Tak wygląda mój chiński rower. Zardzewiały łańcuch, zardzewiała zębatka, przeskakujące przełożenia i na dodatek dzisiaj siodełko postanowiło wypaść. Jeździ? Jeździ.

Wejście do Xuzhou Middle School No.7 wygląda właśnie tak, a kobiety jeżdżące z kurtką na odwrót o tak :)

IMG_3454 (Copy)

Ruszyłem dzisiaj do ‘centrum’ i kulając się po ulicy sklepowej zaszalałem kupując słodkie owoce na patyku (pycha), ostre mięso na patyku (dwa razy bo całkiem dobre) i…ciasteczka księżycowe! PYCHA! To zielone w środku to słodka fasola. I wcale nie smakuje jak fasola.

IMG_3458 (Copy)

A oto i moje zakupy do soboty:
ryby (ryzykuję, oj jak ja bardzo ryzykuję), miód (nie taki słodki jak nasz), słodkie (tym razem truskawkowe), surimi (całkiem całkiem), suszona wołowina na ostro (po raz drugi, pierwszy raz w Pekinie), banany suszone (ale inne niż nasze z karmelem, też dobre, ale inne), słodkie do musli (po raz drugi, a dalej nie wiem co to), arachidy (oni tu chyba do wszystkiego dodają cukier), melon seeds (na słodko), parówki, mamnadziejężetobrzoskwinia, coś jak to co kupiłem po raz drugi, ale chyba innej firmy.

IMG_3462 (Copy)

A wracając natrafiłem na tego sympatycznego pana, który grał sobie w parku.

IMG_3474 (Copy)

Kawałek dalej wisiały te ptaki w klatkach na drzewie.

A to co prawda nie moja klasa, ale bardzo fajna. Kolega z prawej stanął na palcach, a kolega po środku kucnął :)

IMG_3466 (Copy)

No i w końcu poszliśmy na tę kolację z szefem.

Chińczycy piją wódkę, która smakuje jak lekarstwo na żołądek, z kieliszków wielkości naparstków.

IMG_3471 (Copy)

Jedzenie nie było złe, ale dobre na pewno też nie. A restauracja wydawała się ekskluzywna. Potwierdza to moją teorię, że im bardziej obleśne miejsce tym lepsze jedzenie.

Lidia musiała wszystkim lać herbaty i tej ich udawanej wódki.

IMG_3469 (Copy)

A ja sobie gadałem z Viki, która ściągała więcej uwagi niż ja. W końcu usłyszałem, że jestem nieśmiały. No tak, oni sobie gadają po chińsku o polityce (podobno), a ja mam próbować z nimi rozmawiać. Zabawne.

A moja dzisiejsza trasa na rowerze wyglądała o tak: http://www.endomondo.com/workouts/o5GV5tvn1io

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.